Rafał Niżnik: Danię stać na sprawienie niespodzianki
01.07.2018
kurs

Były pomocnik przez kilka lat grał w lidze duńskiej. Z zespołem Broendby Kopenhaga w 2002 roku zdobył mistrzostwo tego kraju. Jego klubowym trenerem był obecny selekcjoner reprezentacji Danii, Norweg Age Hareide. – Rywala mają niezwykle mocnego. Nie są faworytem, ale nie mają nic do stracenia. Mogą sprawić niespodziankę – uważa Rafał Niżnik.

Były piłkarz Broendby uważnie śledzi mecze z udziałem reprezentacji Danii. – Nieźle rozpoczęli turniej, ale z każdym spotkaniem wyglądali coraz słabiej. Przeciwko Francji zagrali tak, aby osiągnąć swój cel, którym było wyjście z grupy. Nie ma co się oszukiwać, teraz zmierzą się z rywalem będącym w doskonałej dyspozycji. Większość w tej parze stawia na Chorwację, ale Duńczycy nie raz pokazali, że potrafią zagrać na wysokim poziomie i sprawić niespodziankę – mówi Niżnik.

Rafał Niżnik i jego ciekawe tezy

Według niego reprezentacja Danii nastawi się na obronę. – Nie sądzę, że z Chorwacją pójdą na wymianę ciosów. Zagrają defensywnie, czekając na swoje szanse w kontratakach. To drużyna dobrze poukładana taktycznie, waleczna, mogąca biegać przez całe spotkanie. Braki nadrabiają cechami wolicjonalnymi. Duńczycy to uśmiechnięty i szczęśliwy naród. Do życia podchodzą z optymizmem i z pewnością tak samo podejdą do meczu z Chorwacją – podkreśla Niżnik.

Były pomocnik doskonale zna selekcjonera reprezentacji Danii, który był jego trenerem w Broendby. – Moje początki do łatwych nie należały. Musiałem mocno się skupić, żeby zrozumieć o co mu chodzi na odprawach. W jednym zdaniu potrafił użyć języka norweskiego, duńskiego i angielskiego. To szczery człowiek, który zawsze mówi to, co myśli. Organizacyjnie zawsze wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik. Pozytywna osoba, z bardzo dobrym warsztatem trenerskim. Z pewnością coś wymyśli na Chorwatów. Awans Danii byłby sporą niespodzianką, ale jest realny. Wszystko musi jednak zagrać w tym zespole od pierwszej, do ostatniej minuty – zaznacza Niżnik.

Komentarze