Ligowy piątek: Peszkin się zagotował
20.07.2018

Wystartowali! Na sześciu stadionach Ekstraklasy, I oraz II ligi rozpoczął się nowy sezon rozgrywek ligowych. I od razu było ciekawie. Zwłaszcza w Białymstoku, gdzie najpierw szybko piłka wpadła do bramki Jagiellonii, a potem w jednej z głównych ról, negatywnych dodajmy, wystąpił „Mundialeiro” Sławomir Peszko.

Gdy Lechia prowadziła 1:0 po golu Flavio Paixao i grała w przewadze po czerwonej kartce dla Guilherme z Jagiellonii, reprezentant Polski zachował się skandalicznie, z premedytacją kopiąc od tyłu w nogi Arvydasa Novikovasa. Sędzia wyrzucił „Peszkina” z boiska, siły się wyrównały i gospodarze o mało nie wyrównali na sam koniec spotkania. Jego końcówka wywołała takie emocje, że arbiter zdążył jeszcze odesłać na trybuny trenera Lechii – Piotra Stokowca.

Emocje, tyle że pozytywne, były również w końcowych minutach meczu w Legnicy, gdzie debiutująca w Ekstraklasie Miedź pokonała 1:0 Pogoń po golu strzelonym w ostatniej minucie przez Petteriego Forsella. W przekroju całego spotkania legniczanie zasłużyli na zwycięską bramkę, bo już w pierwszej połowie mieli kilka okazji do objęcia prowadzenia.

Na zapleczu Ekstraklasy horror zafundowali swoim kibicom piłkarze Chojniczanki. Szybko wypracowali wynik 2:0, potem prowadzili 3:1, by w ciągu ostatnich pięciu minut meczu stracić dwa gole i dwa punkty. Brawo dla gości z Nowego Sączą za ambicję i grę do końca.

W pozostałych meczach I ligi łódzki beniaminek wygrał 1:0 na trudnym terenie w Głogowie, a mielecka Stal pokonała 2:0 w Krakowie Garbarnię. To właśnie w tym spotkaniu padła pierwsza bramka ligowego sezonu 2018/2019 w Polsce. Tuż przed godziną 18-tą zdobył ją… słowacki obrońca Martin Dobrotka.

Lotto Ekstraklasa – 1. kolejka:

Miedź Legnica – Pogoń Szczecin 1:0 (0:0)

Jagiellonia Białystok – Lechia Gdańsk 0:1 (0:1)

Fortuna I liga – 1. kolejka:

Garbarnia Kraków – Stal Mielec 0:2 (0:1)

Chrobry Głogów – ŁKS Łódź 0:1 (0:1)

Chojniczanka Chojnice – Sandecja Nowy Sącz 3:3 (2:1)

II liga – 1. kolejka:

ROW 1964 Rybnik – Stal Stalowa Wola 0:1 (0:0)

Komentarze