Liga Europy: Boski Diego królem… Brześcia. Jak długo?
25.07.2018
kurs 1.76
Liga Europy
Dinamo Brześć - PAE Atromitos (poniżej 2.5 gola)
-

Diego Maradona nie pozwala o sobie zapomnieć. Bożyszcze argentyńskich kibiców potrafi zadbać o rozgłos oraz… dobrze zarobić. Ostatnio próbował sił jako trener… drugoligowego Al-Fujairah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Argentyńczykowi nie udało się wprowadzić klubu do pierwszej ligi, ale gażę od szejków zainkasował i pożegnał się z Emiratami.

Teraz trafił w objęcia bogaczy z Rosji i Białorusi. Jeszcze przed Mundialem podpisał trzyletni kontrakt na stanowisko prezesa Dinama Brześć. Tak, tak, Boski Diego będzie teraz pracował tuż przy granicy z Polską, w mieście które kiedyś przez wieki było polskie.

Maradona nie przyjechał tam jednak studiować historię wschodniej Europy, ale zarabiać duże pieniądze. W Brześciu został oficjalnie zaprezentowany w połowie lipca i miał iście królewskie powitanie. Na lotnisku szedł po czerwonym dywanie w rytm hymnu granego przez orkiestrę czekającą na Argentyńczyka. Od właścicieli Dinama otrzymał na Białorusi do dyspozycji dwie rezydencje oraz inne „skromne” podarki – pierścień z brylantami i oraz terenowy wóz Huntę. To auto jest nazywane „Królem SUV-ów”, ale przecież Boski Diego musi mieć odpowiednią „karocę” w swoim nowym królestwie. Żarty żartami, ale Maradona dostał w klubie z Brześcia pełnię władzy. Jako prezes Dinama ma mieć kontrolę nad wszystkimi aspektami działalności klubu – sprawami sportowymi, transferami, kadrą pierwszego zespołu i finansami.

Ciekawe, co na to obecny trener Dinama – Aleksiej Szpilewski? To już trzeci szkoleniowiec tej drużyny w tym roku. Od stycznia do maja w Brześciu pracował… Radoslav Latal, który właśnie ograł Legię 2:0 ze swoim nowym klubem – Spartakiem Trnava. Latal nie spełnił oczekiwań właścicieli Dinama i pożegnał się z posadą. Zdążył tylko zdobyć Superpuchar Białorusi, pokonując 2:1 krajowego potentata – BATE Borysów. Latala zastąpił rodzimy trener – Siergiej Kowalczuk, ale pracował tylko miesiąc. Na plus należy mu zapisać to, że poprowadził zespół do kolejnego ważnego zwycięstwa. Tym razem Dinamo pokonało BATE 3:2 w finale Pucharu Białorusi i tym samym obroniło trofeum wywalczone rok wcześniej.

Obecnie zespół prowadzi wspomniany Szpilewski, który ma do dyspozycji coraz mocniejszą kadrę. Ostatnio do drużyny Dinama dołączyli dwaj piłkarze z polskiej ligi. Ukraiński napastnik Ołeksij Chobłenko, który nie przekonał do siebie trenerów Lecha Poznań, oraz dobrze znany polskim kibicom pomocnik Siergiej Kriwiec (ostatnio Arka Gdynia). Ponadto klub z Brześcia wzmocnił defensywę, pozyskując środkowych obrońców  – Portugalczyka Denisa Duarte (Vitoria Guimaraes) oraz Kameruńczyka Kiki Gabię (Dniepr Mohylew). Dinamo zasilił też ukraiński defensywny pomocnik Ołeksandr Nojok (Dinamo Mińsk), który już w pierwszym występie strzelił gola w rozegranym w ostatnią sobotę ligowym meczu Łucz Mińsk – Dinamo Brześć (1:1).

Teraz przed nim, a także trenerem Szpilewskim i prezesem Maradoną, debiut w nowym klubie w eliminacjach Ligi Europy, w których Dinamo zmierzy się z Atromitosem. To czwarty zespół poprzedniego sezonu greckiej Super Ligi (16 punktów straty do mistrzowskiego AEK Ateny). Nieustraszeni, bo taki przydomek noszą rywale Dinama, na ten sukces zapracowali zarówno dobrą grą na własnym stadionie (7-6-2 gole 20-9), jak i na wyjazdach (8-5-2, gole 23-12). Nietrudno zauważyć, że Atromitos więcej punktów zdobył na obcych boiskach.

W przeciwieństwie do Dinama, które obecnie jest w rytmie meczów ligowych, Atromitos dopiero czeka na rozpoczęcie nowego sezonu greckiej Super Ligi. Na razie zespół z Aten rozgrywa sparingi, w których zaprezentował się z dobrej strony, jeśli chodzi o grę defensywy. Po wygranej 2:0 z austriackim trzecioligowcem FC Dornbirn, zaliczył remisy z mocnymi rywalami ze Szwajcarii – FC Zurych (0:0) i Grasshopper Zurych (1:1) oraz wspomnianym AEK Ateny (0:0).

Jak Atromitos zaprezentuje się w pierwszym meczu o stawkę w nowym sezonie? Eksperci z firmy Etoto nie mają zdecydowanego faworyta meczu w Brześciu. Zarówno na zwycięstwo Dinama, jak i na wygraną gości z Grecji, wystawili identyczne kursy – 2.60. Remis został przez nich wyceniony na 3.05. Dla nas to też taki mecz-zagadka. Gospodarze ostatnio notują mały dołek formy (porażka 1:3 z Szachtiorem Soligorsk u siebie, remis 1:1 na wyjeździe z Łucz Mińsk).

Dlatego wybieramy typ na liczbę goli poniżej 2.5 (kurs 1.76). Atromitos ma dobrą defensywę, ale to będzie dla niego pierwszy mecz o stawkę, więc jeszcze piłkarze mogą nie grać na sto procent swoich możliwości. Dinamo zapewne będzie próbowało atakować i odnieść pierwsze zwycięstwo za prezesury Diego Maradony, i kto wie, może wygra 1:0 lub 2:0. Choć naszym zdaniem o wiele lepszy byłby zakład na to, jak długo… Boski Diego zabawi w Brześciu. Bo jeśli wypełni cały, trzyletni kontrakt, to byłaby niespodzianka, biorąc pod uwagę charakter i wcześniejsze ekscesy Maradony.

 

Komentarze