Liga Europy: Burnley zagra w pucharach po 51-letniej przerwie
25.07.2018
kurs 3.40
Liga Europy
Aberdeen - Burnley
X

Dumni Szkoci, a po przeciwnej stronie siódma drużyna poprzedniego sezonu Premier League. Stali bywalcy europejskich pucharów, a po drugiej zespół, który wraca na międzynarodowe boiska po 51-letniej przerwie. To jedno z ciekawiej zapowiadających się starć w eliminacjach Ligi Europy. W czwartek Aberdeen podejmuje Burnley.

Bukmacherzy nie mają wątpliwości. Faworytem spotkania są Anglicy. Stawka w Totolotku na ich wygraną wynosi 1.70. Na gospodarzy aż 5. – Choć między klubami jest duża różnica, to między naszymi klubami nie ma ogromnej przepaści – uważa trener gospodarzy Derek McInnes. – Jesteśmy dumni ze swojej tradycji i historii, nie ma kompleksów niższości – dodał.

Nie da się porównać doświadczenie obu klubów na międzynarodowej arenie. Aberdeen jest stałym bywalcem europejskich rozgrywek, z tym, że w ostatnich latach trudno mówić w ich przypadku o jakichkolwiek sukcesach. Szkoci zazwyczaj odpadają w eliminacjach. W sezonie 2007/08 dotarli do 1/16 Pucharu UEFA, gdzie odpadli po remisie 2:2 i porażce 1:5 z Bayernem Monachium. W poprzednim sezonie odpadli we wcześniejszej fazie, bo w 3 rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Lepszy okazał się Apollon Limassol (2:1, 0:2). Aberdeen na swoim koncie ma jednak wielki sukces. W sezonie 1982/83, pod wodzą Alexa Fergusona, wygrał rozgrywki Pucharu Zdobywców Pucharów.

Burnley w ostatnich latach mógł pomarzyć o grze nawet w eliminacjach. Dwukrotny mistrz Anglii (1921, 1960) w rozgrywkach pucharowych nie gra od ponad pół wieku. Po raz ostatni rywalizowali w sezonie 1966/67 w Pucharze Miast Targowych, dochodząc do ćwierćfinału. W nim ulegli Eintrachtowi Frankfurt. Odległe czasy.

Nic dziwnego, że w klubie nie mogą doczekać się już czwartkowego starcia. – Udało mi się dotrzeć do Premier League, a teraz spełniło się moje kolejne marzenie. Awansowaliśmy do europejskich pucharów. Mam nadzieję, że zagram przeciwko Aberdeen. Nie możemy się już doczekać. Wiemy, że czeka nas twarda walka, ale nie obawiamy się. Jesteśmy podekscytowani – podkreślił obrońca James Tarkowski.


Skoro Szkoci wierzą w swoją drużynę, a Anglicy w swoje umiejętności, to nie pozostaje nam nic innego, jak postawić na remis w tym spotkaniu (kurs 3.40). Nie przewidujemy również wielu goli. Stawka poniżej 2.5 bramki wynosi 1.55. Początek spotkania godzina 20.45.

 

Komentarze