Liga Narodów: Synowie Albionu pobici własną bronią
14.10.2018
kurs 1.65
Liga Narodów
Hiszpania - Anglia
1

Anglicy chyba zapomnieli jak wielka izolacja w XX wieku zrobiła im psikusa. Przecież we własnym mniemaniu byli najlepsi na świecie, a wyszło jak wyszło. Teraz uwierzyli w to, że Premier League jest najlepsza i koniec. Wystarczy tam się uczyć. W obecnej kadrze Garetha Southgate jest tylko jeden zawodnik spoza ligi angielskiej, młodziutki Jadon Sancho z Borussi Dortmund. Hiszpanie z kolei mają w swoich szeregach aż 6 graczy z Premier League i możemy powiedzieć, że Anglicy zostaną pokonani bronią, którą sami wykuli.

 

Nazwanie tego co zrobił Lusi Enrique z „La Furia Roja” cudem to mało. Drużyna, która chyba najbardziej zawiodła na mundialu, którą targały wewnętrzne problemy i którą opuściło kilku graczy, nie miała prawa się podnieść. A jednak. Po mundialu zdobyła 12 bramek w 3 meczach, w tym dwóch wyjazdowych, a straciła ledwie 2. Ograła 2. i 4. drużynę mundialu plus silną Walię. Do tego przeszła tak bezbolesną zmianę pokoleniową jak to tylko możliwe. „Lucho” nie tylko nie bał się postawić na nowych graczy zastępując teoretycznie niezastąpionych (patrz Jonny za Jordiego Albe), ale jeszcze ma szczęście, bo pojawiają się kolejni. Można podziwiać rozkwit chociażby Saula, a Paco Alcacer na wypożyczeniu do Dortmundu rozkwita.

 

„Synowie Albionu” takich „problemów” niestety nie mają. Trzy pomundialowe spotkania okrasili zaledwie 2 bramkami. To trochę dziwne gdy ma się w składzie króla strzelców z rosyjskiego turnieju. Jeszcze bardziej dziwi piątkowy wynik Anglików, którzy tylko bezbramkowo zremisowali w Chorwacji (po mundialu zaliczyła m.in. 0-6 z Hiszpanią). Co gorsza w Rijece zabrakło wszystkiego. Goli, kibiców, sytuacji (raptem 5 Anglików), strzałów na bramkę (2), a przede wszystkim pomysłu na grę. Co prawda udał się trochę manewr z powrotem do 4 obrońców w linii, w miejsce mundialowych 3, ale ucierpiał na tym atak.

 

Obojętnie jednak ilu obrońców wystawi przeciw Hiszpanii Southgate, nie dajemy im zbyt wielkich szans w starciu z rozpędzonymi Hiszpanami. Bez wielkich udziwnień zagramy „jedynkę” za 1.65 z oferty Fortuna. Być może Anglicy chcąc ochronić się przed kompromitacją postawią na skomasowaną defensywę. Poza tym Harry Kane nie zapomniał jak się zdobywa gole.

Komentarze