Serie A: Szansa dla Milika
27.10.2018
kurs 1.93
Serie A
SSC Napoli - AS Roma (obie strzelą, powyżej 2,5)
+

Jak na razie ten sezon dla Arkadiusza Milika w Neapolu jest pełen paradoksów. Z jednej strony Carlo Ancelotti dał mu szansę, której się tak domagał. Z drugiej nie do końca ją wykorzystuje. Z jednej kibice i dziennikarze we Włoszech narzekają na jego grę i statystyki. Drugiej w notowaniach prestiżowych portali jest jednym z najlepszych w Napoli. Z jednej strony cieszy się z gry z Polakiem. Z drugiej inny (Krzysztof Piątek) może go wyrzucić z drużyny.

 

Niedawno w jednym z wywiadów Milik przyznał sam, że zawalił rosyjski mundial. Trudno oprzeć się wrażeniu, że na razie zawala swoją szansę. Jednak los daje mu kolejną, bo wygląda na to, że w prestiżowym starciu z Romą wyjdzie w podstawowym składzie. Na ten mecz Ancelotti wystawi go raczej jako typową „dziewiątkę” zwłaszcza, że Insigne złapał drobny uraz w meczu z PSG. No właśnie ten mecz, kolejny niesamowity występ Napoli i kolejny bez udziału Milika, który pojawił się na boisku tylko na kilka minut. Jednak jakby nie patrzeć 3 spośród niesamowitych 18 bramek  Napoli są jego autorstwa i miejmy nadzieję, że będzie też kolejna.

 

Roma po meczach Ligi Mistrzów jest w jeszcze lepszym humorze niż Napoli, bo co prawda nie zagrała chyba tak dobrego meczu, ale zgarnęła z CSKA Moskwa cenne trzy punkty. Przyzwoite występy w Lidze Mistrzów przykrywają nieco słabszą postawę w lidze (dopiero 7. lokata i dwa razy mniej punktów od lidera), ale kibice cieszą się przynajmniej niezłą ofensywą Romy. W lidze „Wilki” mają tylko 2 gole mniej od Napoli, a w Lidze Mistrzów w dwóch ostatnich meczach zdobyli 8 bramek. Gdyby tylko tych ligowych wpadek było mniej.

 

Gdybyśmy mieli typować sportowego faworyta tego meczu, to jest nim oczywiście Napoli. Jednak trudno zignorować fakt, że Roma uwielbia grać pod Wezuwiuszem. Napoli ostatni domowy mecz przegrało właśnie z Romą w marcu tego roku. A przez ostatnie 3 lata połowa domowych porażek przydarzyła im się właśnie z „Giallorossi”. Dlatego zamiast stawiać na rozstrzygnięcie zagramy na bramki. „Obie strzelą i powyżej 2,5” za 1.95 z oferty Fortuna, to coś co nam pasuje.

Komentarze