Borussia zrobiła kolejny krok. Czas na detronizację Bayernu?
16.08.2019

Bundesliga jest niewątpliwie interesującą ligą. Ma od kilku lat pewien mankament – przewidywalność w kontekście mistrza kraju. Oczywiście ten aspekt nie przeszkadza kibicom Bayernu, którzy już siódmy sezon z rzędu cieszyli się z triumfu. Dla postronnego kibica, ciągły triumf Bawarczyków jest po prostu nudny. Letnie wzmocnienia transferowe oraz przygotowania do sezonu mogą dać sygnał, iż w nadchodzącej kampanii w końcu doświadczymy detronizacji ekipy z Monachium. Borussia nie była bowiem tak mocna od wielu lat!

Warto na wstępie przypomnieć przebieg sezonu 2018/2019. Już w ostatnich rozgrywkach zespół z Dortmundu walczył wytrwale o tytuł mistrzowski. Drużynie z Signal Iduna Park zabrakło jednak odpowiedniej jakości w drugiej części sezonu, a dokładniej przez jeden miesiąc spotkań (od lutego do marca). W tym okresie Borussia zanotowała zaledwie jedno zwycięstwo w lidze, dorzucając do tego aż trzy remisy i jedną porażkę. Dodatkowo ogromny wpływ na końcowy wygląd tabeli miały mecze z Schalke i Werderem, które Dortmundczycy odpowiednio przegrali i zremisowali. W dwóch ostatnich kolejkach Bayern nie pozwolił odebrać sobie pozycji lidera, triumfując w lidze z przewagą dwóch oczek.

Casus Bayernu

Bawarczycy w ostatnich latach przyzwyczaili nas do “podkradania” perełek ligowych rywali. Do klubu w 2017 roku trafił Niklas Sule z Hoffenheim. Rok później drużynę zasilił genialny Leon Goretzka na zasadzie wolnego transferu. W letnim oknie transferowym królowała przede wszystkim Borussia. Zespół z Dortmundu za swoje wzmocnienia jest chwalony przez wszystkich niemieckich ekspertów. Nic dziwnego. Przed sezonem 2019/2020 zespół zasilili tacy zawodnicy jak Julian Brandt, Nico Schulz, Thorgan Hazard czy Mats Hummels. Dodatkowo Borussia zrealizowała definitywny transfer Paco Alcacera. Hiszpan niejednokrotnie podczas ubiegłej kampanii spisywał się wręcz genialnie w roli typowego jokera.

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

Trzeba jednak poświęcić kilka słów na dwóch zawodników. Pierwszym z nich jest Thorgan Hazard. Zarząd BVB wykonał niesamowicie dobrą pracę sprowadzając belgijskiego zawodnika za kwotę 26 milionów euro. Mamy bowiem do czynienia z piłkarzem, który rozegrał już pięć sezonów w Bundeslidze. Co najważniejsze, każda z kolejnych kampanii była w wykonaniu Hazarda lepsza. Ostatnie rozgrywki Thorgan zakończył z 10 trafieniami oraz 11 asystami w 33 spotkaniach. Dołożyć do tego trzeba fakt, iż Belg skończył w tym roku 26 lat. Teoretycznie najlepszy okres piłkarski jeszcze przed Hazardem. Mając jeszcze na uwadze wspomniane pieniądze wydane na ofensywnego zawodnika, Thorgan może otrzymać miano najlepszego wzmocnienia w letnim oknie niemieckiej piłki.

O ten tytuł powalczyć może jeszcze… inny piłkarz Borussii. Julian Brandt zachwycił cały kraj swoją genialną grą w Bayerze podczas rozgrywek 2018/2019. Niemiec był kluczowym zawodnikiem ekipy z Leverkusen. Nic dziwnego, że o piłkarza (według doniesień angielskich mediów) walczyli przedstawiciele Liverpoolu. Sam Brandt zdecydował się na dalszą grę w Bundeslidze, wybierając projekt w Dortmundzie. W tym miejscu trzeba także przypomnieć kwotę transferu Niemca. Wicemistrz kraju zapłacił za gracza 25 milionów euro. W obecnych realiach rynkowych kwota transferu wydaje się wręcz absurdalnie niska.

W Monachium obawa

Zupełnie inne nastroje przed sezonem panują w szeregach mistrza Niemiec. Już pod koniec lutego Uli Hoeness zrobił kibicom Bayernu ogromną nadzieję, wypowiadając następujące słowa – Jeśli wiedzielibyście tylko jakie transfery mamy już zapewnione. Gdybyśmy jednak ich ogłosili, to zawodnicy, którzy nie grają obecnie regularnie, mogliby poczuć się urażeni. Stanowisko przedstawiciela klubu interpretowano jasno – Bawarczycy ponownie odjadą rywalom z ligi. Rzeczywistość mocno zweryfikowała tę tezę. Na ten moment wzmocnienia ekipy z Monachium robią wrażenie tylko w kontekście linii obrony. Drużynę zasilili bowiem Lucas Hernandez oraz Benjamin Pavard. Francuska dwójka, która sięgnęła razem ze swoją reprezentacją po mistrzostwo świata. Problemem Bayernu była jednak ofensywa. Jakie kroki w tym kierunku poczynił klub?

Po hucznych odejściach Ribery’ego i Robbena, a także powrocie Jamesa Rodrigueza do Realu, do zespołu dołączyli Ivan Perisic oraz Jann-Fiete Arp. Nie umniejszając Chorwatowi, takie wzmocnienia nie robią wrażenia na czołowych ekipach Bundesligi. Co prawda zarówno Ribery, jak i Robben nie odgrywali już w ubiegłym sezonie kluczowych ról, tak pobyt doświadczonych zawodników w szatni Bayernu z pewnością robił swoje. Dodatkowo utrata Jamesa może być dla klubu odczuwalna. Kolumbijczyk mimo wszystko dorzucił w ostatniej kampanii siedem goli i sześć asyst we wszystkich rozgrywkach.

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

Mając na uwadze wzmocnienia Borussii, Bayern z pewnością podejmie jeszcze próbę wzmocnienia ofensywy w letnim oknie. Zespoły z Bundesligi mają bowiem czas do drugiego września, by przeprowadzać transfery. Czy jednak Bawarczycy znajdą na rynku odpowiedniego gracza? Transfer Leroya Sane wydaje się na ten moment trudny do realizacji ze względu na poważny uraz niemieckiego zawodnika. Według doniesień Christiana Falka, Bayern może zdecydować się na sprowadzenie piłkarza, jeśli przedstawiciele “The Citizens” zmniejszą swoje wymagania. Mistrz Anglii raczej nie należy do zespołów, które przy zakończeniu okna transferowego (zespoły z Premier League już nie mogą dokonywać wzmocnień) pozwoli sobie na utratę takiego gracza.

W mediach pojawił się także temat Philippe Coutinho. Brazylijczyk wydawałby się całkiem dobrym wzmocnieniem dla Bayernu. Pytanie, czy piłkarz Barcelony wybierze grę w Monachium koszem występów w Paryżu. Zarząd PSG najprawdopodobniej rozważy transfer Coutinho przy ewentualnych przenosinach Neymara.

Superpuchar przedsmakiem?

Pewnym sygnałem odnośnie detronizacji Bawarczyków jest mecz o Superpuchar Niemiec. W rywalizacji Borussia Dortmund-Bayern zwycięsko ze starcia wyszli ci pierwsi. Niebagatelny wpływ na wynik spotkania miał Jadon Sancho. Anglik popisał się we wspomnianym spotkaniu (zakończonym 2-0) golem oraz asystą. To właśnie utalentowany skrzydłowy może być kluczem do końcowego sukcesu Borussii w lidze.

Sancho po świetnym sezonie już zaczęły interesować się topowe zespoły na świecie. Sam przedstawiciel Dortmundu w jednym z ostatnich wywiadów przyznał, iż już na początku wiosny jeden z gigantów wystosował specjalne zapytanie odnośnie możliwego transferu 19-latka. Oczywiście zarząd BVB od razu odrzucił tę propozycję. Pytanie, na jak długo Dortmundczykom uda się zatrzymać Jadona w swoich szeregach.

Ekipa z Signal Iduna Park to niewątpliwe czołowy zespół w Europie. Bądźmy jednak szczerzy, od kilku lat nie jest jednak drużyną z samego szczytu. Po pamiętnym sezonie mistrzowskim minęło już siedem lat. Jadon Sancho z pewnością będzie brać pod uwagę ewentualną pokusę takich klubów jak Real, Barcelona czy Liverpool. Pod względem marketingowym oraz również zarobkowym zapewne znacznie atrakcyjniejsza jest również gra w drużynie pokroju Manchesteru United. Na pewno w zatrzymaniu Jadona może pomóc ewentualny triumf w Bundeslidze.

To ten czas

Podsumowując wszystkie wzmocnienia Borussii, niepewny grunt w Bayernie oraz dobry start w postaci zwycięstwa w Superpucharze, przed startem sezonu Bundesligi w kontekście ekipy z Dortmundu nasuwa się jedno pytanie. Jak nie teraz, to kiedy?

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

3000PLN
zakład 100 zł
BETFAN