Maciej Żurawski: “Legia jest drużyną, która może sprawić niespodziankę”

Maciej Żurawski przez trzy lata występował w Celtiku. W 55 meczach zdobył 22 bramki, a jedną z nich zdobył na 1:0 w meczu z Rangers na wyjeździe. W rozmowie z byłym reprezentantem Polski zapytaliśmy, jakie szanse ma Legia w meczu ze szkockim rywalem, specyfikę szkockiego klubu i nie tylko.

Co pan czuł, gdy to właśnie po pana bramce z Rangers, Celtic odniósł zwycięstwo w Old Firm Derby na stadionie rywala?

Zdobywania bramek do niczego tak naprawdę nie można porównać. Wiadomo jednak, że strzelanie na terenie tak gorącym i na terenie takiego rywala jak Rangers, z którym Celtic prowadzi odwieczną wojnę, miało jeszcze bardziej wymierne znaczenie. Ta radość była podwójna, bo wiadomo że atmosfera na Ibrox jest gorąca. Trybuny są dosyć blisko murawy. Kibice reagują dość żywiołowo, tym bardziej na zawodników Celtiku. Słychać było zawsze różne dosyć nieciekawe zdania. To było wyjątkowe uczucie, gdy mogłem uciszyć tych kibiców, zdobywając bramkę.

Czy zdarzały się jakieś incydenty poza okrzykami ze strony kibiców Rangers?

Pamiętam jedynie wyzwiska z trybun. Nie pamiętam żadnych niebezpiecznych incydentów. Już nie będziemy mówić tu o Arturze, ponieważ tutaj krążyły wręcz legendy…

Znak krzyża, koszulka z papieżem…

Tak, to tylko dodatkowo podjudzało kibiców z Ibrox. Ale ze swojej strony pamiętam tylko wyzwiska.

Obecny zespół Rangers jest podobny do tej sprzed ponad dekady?

To na pewno inny zespół. Wciąż pamiętamy sytuację drużyny Rangers, która została karnie relegowana do niższej klasy rozgrywkowej i musiała zaczynać praktycznie od zera. A wcześniej co roku się liczyli i byli bezpośrednim rywalem Celtiku. Ten okres wspinania się w górę, budowania drużyny, która już nawet grając w najwyższej klasie rozgrywkowej jeszcze nie była tak silna. Jeszcze różnice były spore, po powrocie mocno odstawali, można to było wywnioskować choćby z wyników z Celtikiem. W tym momencie zespół ma już jednak bardziej ugruntowaną pozycję. Trener Steven Gerrard robi dobrą robotę. To jak Rangers obecnie grają w europejskich pucharach, styl w jakim rozgrywają mecze i wyniki sprawiają, że trzeba czuć przed nimi respekt.

Nie można się jednak bać, bo to nie jest Real Madryt, Barcelona czy Bayern. To jest drużyna dobrze poukładana, grająca ciekawy i ofensywny futbol. To jednak zespół, który można pokonać. Pytanie tylko, czy Legia może to zrobić. Obojętnie, jak na to spojrzeć, faworytem będą Szkoci. Legia nie jest jednak z góry skazana na porażkę. Moim zdaniem, szkoda że pierwszy mecz nie jest na Ibrox. Przy drugim meczu u siebie byłoby trochę łatwiej. Tutaj trzeba zrobić wszystko, by Legia po prostu wygrała w Warszawie i uniknęła straty bramki. Bo znając atmosferę, jaka panuje na Ibrox, Rangers na własnym boisku będą mocno nakręceni na wygraną.

Czy współpraca Waleriana Gwilii i Cafu, która w ostatnim czasie dobrze funkcjonuje, może wystarczyć choćby w meczu u siebie?

Pamiętajmy, że Gwilia to zawodnik, który dopiero przyszedł do Legii. Szczerze mówiąc, to piłkarz, który w wielu meczach wyróżnia się, jednak jeszcze do końca się nie wkomponował. Potrzebuje jeszcze czasu, by znaleźć język z innymi piłkarzami. Ubolewam, że jednak nie gra Carlitos. Ten zawodnik robi dobrą robotę, lubi grę kombinacyjną i wnosi wiele z przodu. Dużo widzi podczas rozegrania piłki. W kilku meczach zagrał na pozycji numer “10” i wyglądał nieźle. Myślę, że dzięki niemu warszawiacy by zyskali, jeśli chodzi o potencjał i rozwiązania ofensywne. Defensywa jest dosyć solidna, ale im bliżej bramki, tym trudniej. Zawodnicy momentami grają zbyt indywidualnie, trochę brakuje im wyrachowania, zauważenia partnera na lepszej pozycji. Również szybkości działania, jak i podejmowania odpowiednich wyborów.

Do tej pory Sandro Kulenović gra zdecydowanie częściej niż Carlitos i jest krytykowany ze względu na nieskuteczność i jego postawę na boisku.

Tak, i dlatego ja się trochę dziwię tym wyborom w ataku. Nie widzę jednak tego, co się dzieje na treningach, jak to wygląda w szatni. Trener ma pełen obraz tego i podejmuje decyzje, co do pierwszej jedenastki. Według mnie Carlitos jest jednak takim zawodnikiem, który grę Legii by mocno usprawnił.

Czy obrona Legii może poradzić sobie z takimi napastnikami, jak Alfredo Morelos i Jermaine Defoe?

Myślę, że obrona Legii jest dosyć stabilna. Ważne jest jednak, by zawodnicy grali blisko siebie, pomagali sobie, podwajali się i asekurowali. Ważne też, by Legia rozegrała ten mecz spokojnie. Żeby nie starała się jakoś rzucić się i stłamsić rywala, tylko próbowała wyczekać trochę i zobaczyć, czym drużyna Rangers dysponuje w tym pojedynku. Legia jest drużyną, która może sprawić niespodziankę. Wiadomo jednak, że musi zagrać na najwyższym swoim poziomie, jeśli chce uzyskać korzystny rezultat.

Jaki jest pana typ na mecz Legia – Rangers?

Legia jest w stanie u siebie wygrać, natomiast na Ibrox wydaje mi się, że polegnie. Nie pokuszę się jednak o wytypowanie dokładnego stosunku bramkowego.

Rozmawiał: PRZEMYSŁAW CHLEBICKI

Fot: YouTube

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

typy dnia
kurs 1.77
Włochy - Armenia
Armenia strzeli gola
NIE
kurs 2.14
Niemcy – Irlandia Północna
Liczba goli 3,5
+
kurs 3.25
Irlandia - Dania
Zwycięzca
X
kurs 1.97
Polska - Słowenia
Obie strzelą
TAK
1000PLN
Oferta VIP!
GRAMGRUBO