Poznań płacze, Białystok wprost przeciwnie. Fenomenalne statystyki Jesusa Imaza
24.08.2019

Kiedy Jesus Imaz trafiał do Wisły Kraków w 2017 roku, zapewne spodziewano się, że to kolejny z zawodników, który po roku wyjedzie z Polski bez większej historii. Tymczasem hiszpański napastnik po dwóch latach zyskał miano być może najlepszego obcokrajowca w Ekstraklasie, o ile nie można już tego stwierdzenia spłycić do kategorii wszystkich ligowców.

W 2017 roku Carlitos wraz z Imazem stanowili o sile Wisły Kraków. Po dwóch latach obaj są w zupełnie innych klubach i w zupełnie odmiennej sytuacji. Jeden z nich pełni rolę zaledwie rezerwowego napastnika w Legii, zaś drugi świeci formą na boiskach Ekstraklasy w Jagiellonii. Wczoraj napastnik z Białegostoku po raz kolejny zabawił się z defensywą rywali, pakując do siatki swojej byłej drużyny trzy bramki.

Podczas tegorocznego styczniowego okienka Imaz trafił do drużyny Ireneusza Mamrota za bagatela 100 tysięcy euro. Wówczas odbierano to za dość promocyjną cenę, choć snajper nie posiadał tak dobrych statystyk. Patrząc z perspektywy czasu, była to jeszcze większa promocja. Po transferze Jesus rozegrał 20 ligowych meczów i zanotował 16 bramek. Średnio trafienie co 103 minuty w poprzednim sezonie i co 83 w obecnej kampanii. Brzmi fenomenalnie, a musimy dodatkowo pamiętać, że w ubiegłej rundzie wiosennej czasami występował na pozycji ofensywnego pomocnika.

Nie ma co ukrywać, z taką formą Hiszpan długo nie zabawi na boiskach w Ekstraklasie. Jedyna nadzieja na pozostanie to oczywiście jego wiek. Były zawodnik Cadiz ma już 28 lat i na wyjazd do topowej ligi za poważne pieniądze może być dla niego zwyczajnie za późno. Mimo to w styczniu zapewne Jagiellonia może spodziewać się kilku atrakcyjnych ofert pod kątem finansowym.

Patrząc na popisy Imaza pluć w brodę mogą sobie fani Lecha Poznań. Kiedy drużynę prowadził jeszcze Adam Nawałka, Wisła była w trudnej sytuacji finansowej, czego były selekcjoner ze względu na przeszłość nie chciał wykorzystywać za pomocą wykupu najważniejszych zawodników za bezcen. Dziś taka strzelba w ataku, za dość śmieszne pieniądze, byłaby zbawieniem dla ekipy z Poznania. Jak widać, miłość do dawnego zespołu nie zawsze wychodzi na dobre.

Fot: YouTube

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

3000PLN
Bonusu
GRAMGRUBO