Wpadka Chorwatów. Zremisowali z outsiderem grupy

Chorwacja rok temu zagrała w finale Mistrzostw Świata i obecnie jest liderem w swojej grupie eliminacyjnej. Jak się okazało, na przeszkodzie do awansu stanął Modriciowi i spółce Azerbejdżan. Chorwaci zremisowali na własnym stadionie 1:1.

Wydawało się, że mecz będzie układać się pod dyktando wicemistrzów świata. Już w 11. minucie objęli prowadzenie po bramce Luki Modricia z rzutu karnego. W przeciągu całego meczu, podopieczni Zlatko Dalicia dłużej utrzymywali się przy piłce i mieli więcej okazji strzeleckich.

A jednak, Azerbejdżan potrafił dziś sprawić niespodziankę. W 72. minucie do siatki trafił Tamkin Khalilzada, który wszedł na boisko w drugiej połowie, po znakomitym wejściu w pole karne. Poradził sobie zarówno z Karlo Bartolcem, jak i Dejanem Lovrenem.

Z jednej strony można mówić o trudnym terenie, ale Azerowie w dwóch poprzednich grupowych meczach na własnym stadionie przegrali. A w zasadzie zostali rozgromieni – najpierw przez Węgrów (3:1), a następnie przez Słowaków (5:1).

W tej chwili Chorwacja zajmuje pierwsze miejsce w Grupie E. Jednak jeśli Węgrzy dziś pokonają Słowację, podopieczni Zlatko Dalicia spadną na drugie miejsce. Tymczasem Azerbejdżan zajmuje ostatnie miejsce w grupie, z jednym punktem na koncie, właśnie zdobytym w meczu z Chorwacją.

Fot. DailyMotion

Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO500 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

3000PLN
KOD BONUSU:
FNVIP