Kamil Wilczek w gazie! Dwie bramki w ligowym klasyku

Kamil Wilczek w formie. Napastnik zdobył dwie bramki w meczu Broendby – FC Kopenhaga. Mimo że jest najlepszym strzelcem ligi duńskiej, ostatnio nie może liczyć na powołanie od Jerzego Brzęczka.

Były piłkarz Piasta i Zagłębia Lubin udanie rozpoczął obecny sezon. W dwunastu pierwszych kolejkach zdobył już dziesięć bramek. Tym samym jest liderem strzelców duńskiej Superligaen. Do tej pory jego łupem padły choćby Odense i Nordsjaelland. Teraz przyszedł czas na obecnego mistrza Danii.

Przed meczem to właśnie FC Kopenhaga była faworytem derbów. Ostatecznie jednak z tej batalii zwycięsko wyszedł zespół, którego kapitanem jest Kamil Wilczek. Polski napastnik  trafił do bramki na 2:0 w pierwszej połowie, a w 73. minucie ustalił wynik spotkania na 3:1.

Broendby w tym sezonie gra w kratkę. Dobre mecze, jak ten derbowy, przeplata ze słabszymi. Mimo to, Kamil Wilczek prezentuje bardzo dobrą postawę i wysuwa się na jednego z faworytów do tytułu króla strzelców ligi.

A co na to Jerzy Brzęczek? Selekcjoner reprezentacji Polski wydaje się być jednak niewzruszony na statystyki napastnika. Kamil Wilczek nie otrzymał powołania na mecze z Łotwą i Macedonią Północną. A patrząc na ostatnie mecze, atak kadry potrzebuje jakichś zmian. Może powołanie piłkarza Broendby mogłoby w jakiś sposób wpłynąć na ten element?

 Odbierz zakład bez ryzyka z kodem GRAMGRUBO530 w BETCLIC – jest już legalny w Polsce!

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO