Polacy w Serie A. Rozliczamy rodaków #3
21.10.2019
Ostatnia aktualizacja 4 lutego, 2020 o 18:17

W poniedziałek zakończyła się 8. kolejka Serie A. W tej serii gier mamy kilka powodów do zadowolenia, jeżeli mówimy o występach naszych przedstawicieli. W oczy rzuciły się występy polskiego bramkarza z Bologny oraz napastników z Napoli i Milanu. 

Pierwsze gole w lidze strzelił Arkadiusz Milik. 25-latek dwukrotnie pokonał bramkarza Verony. Bramkę z gry w końcu zdobył Krzysztof Piątek. Zawodnik mediolańskiej ekipy nie ma zbyt wielu powodów do zadowolenia, gdyż jego zespołu zremisował na własnym obiekcie z Leece. Bardzo dobrze w ubiegły weekend zaprezentował się miedzy słupkami Łukasz Skorupski, który dwoił się i troił, by zatrzymać mistrza Włoch.

Naszych reprezentantów we włoskiej Serie A oceniamy w skali od 1 do 10

Łukasz Skorupski – FC Bologna

Od goalkeepera Bologny rozpoczynamy podsumowanie. Zespół Polaka był skazywany na pożarcie przez “Starą Damę”. Juventus podchodził do sobotniej rywalizacji w dobrych nastrojach po przerwie reprezentacyjnej, gdyż pozycja lidera w Serie A należała właśnie do drużyny z Turynu.

Pierwszą bramkę dla gospodarzy strzelił Cristiano Ronaldo. Przy trafieniu Portugalczyka, Łukasz Skorupski mógł zachować się nieco lepiej, albowiem piłka wpadła do siatki po krótkim słupku. Poza tą sytuacją, Polak prezentował się w bramce bardzo dobrze. Kilkukrotnie w drugiej części rywalizacji uratował swój zespół przed utratą gola. Śmiało można powiedzieć, że bez 28-latka, Bologna przegrałaby ten mecz znacznie wyżej, niż 1-2. Poniżej prezentujemy świetną interwencje Łukasza po strzale Ronaldo.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 7

Sebastian Walukiewicz – Cagliari

19-latek nadal musi czekać na swój pierwszy mecz w Serie A. Do Włoch Walukiewicz wracał w całkiem dobrym nastroju, gdyż reprezentacja U-21 wygrała 1-0 w meczu eliminacyjnych do EURO z Serbią. Występ Sebastiana w kadrze nie wpłynął jednak na sytuację w klubie.

Co więcej, droga środkowego obrońcy do wyjściowego składu wydaje się bardzo trudna. Zespół Cagliari w ten weekend wygrał ze Spal 2-0. Czyste konto drużyny powoduje, iż szkoleniowiec klubu zapewne nawet nie myśli o jakichkolwiek zmianach w jedenastce.

Coraz głośniej i odważniej możemy zatem mówić o ewentualnym wypożyczeniu w styczniu. Na tym etapie kariery, Walukiewicz musi regularnie otrzymywać minuty. Brak nawet rozegranego spotkania mocno hamuje rozwój zawodnika.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Bartłomiej Drągowski, Szymon Żurkowski – AC Fiorentina

Zespół Drągowskiego oraz Żurkowskiego kończył ósmą serię spotkań wyjazdowym meczem z Brescią. Bartłomiej pojawił się oczywiście w wyjściowym składzie swojej drużyny. Polski bramkarz nie miał zbyt wiele pracy w poniedziałkowy wieczór. Gospodarze stworzyli sobie zaledwie 3 sytuacje, wykonując 1 celny strzał na bramkę.

Cieszyć może zatem kolejne czyste konto Drągowskiego. Jest to drugi mecz z rzędu, kiedy to Bartłomiej nie musiał wyciągać z piłki z siatki. Drągowski jest niepokonany w lidze od 190 minut.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6

Na murawie nie pojawił się niestety Szymon Żurkowski, który rywalizację z Breścią oglądał z ławki rezerwowych. Sytuacja 22-letniego pomocnika w klubie jest trudna, gdyż były gracz Górnika Zabrze w tym sezonie Serie A rozegrał raptem 12 minut. Być może wypożyczenie w zimowym oknie do zespołu z Serie B będzie dobrym rozwiązaniem.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Filip Jagiełło – FC Genoa

W nieco innym nastroju niż Walukiewicz jest Filip Jagiełło. 22-latek w końcu zaliczył swój debiut w Serie A. Niestety, ten mecz były gracz Zagłębia nie będzie wspominać najlepiej, gdyż jego Genoa przegrała na wyjeździe z Parmą 1-5.

Z jednej strony wynik jest dramatyczny, z drugiej Jagiełło przy lepszym rezultacie swojego zespołu zapewne nie pojawiłby się na murawie. Aurelio Andreazzoli nie miał już nic do stracenia, więc wprowadził na boisko debiutanta.

Patrząc na liczbę rozegranych minut w tym spotkaniu (Jagiełło wszedł na murawę w 71. minucie), można mówić o całkiem pozytywnym występie Filipa. 22-latek wykonał 26 celnych podań (89% skuteczności) oraz trzy próby dryblingu (wszystkie udane). Dodatkowo Polak wygrał cztery z pięciu pojedynków. Być może szkoleniowiec Genoi nieco przychylniej będzie spoglądać na naszego przedstawiciela przy doborze składu.

Rozegrane minuty: 19/90
Nasza ocena: 6

Paweł Dawidowicz, Mariusz Stępiński – Hellas Verona

W kontekście występu Pawła Dawidowicza nie było niespodzianki. 24-letni defensor rywalizację z Napoli przesiedział na ławce rezerwowych. Szkoleniowiec Verony po zwycięstwie nad Sampdorią 2-0 postawił na taki sam tercet defensorów. Porażka z zespołem Ancelottiego może ponownie otworzyć Dawidowiczowi drogę do wyjściowego składu.

Dużą rolę odegrają zapewne treningi zespołu przed kolejnym ligowym spotkaniem. Verona 25 października podejmie na własnym obiekcie Sassuolo. Dla tych ekip jest to ważny mecz, gdyż obie drużyny dzielą w tabeli zaledwie trzy punkty. Sassuolo z dorobkiem 6 oczek zajmuje 17. lokatę, natomiast Verona jest sklasyfikowana na 14. miejscu, mając 9 punktów.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena:brak

Na premierowego gola w tym sezonie Serie A cały czas czeka Mariusz Stępiński. 24-letni napastnik wyszedł w wyjściowym składzie Verony na mecz z Napoli. Polak miał bardzo dobrą okazję, by otworzyć wynik tego spotkania, jednakże snajper nie wykorzystał odbitej piłki przez Mereta, strzelając prosto w bramkarza.

Pod względem statystyk, występ Mariusza Stępińskiego wypadł kiepsko. Zaledwie jeden celny strzał (wspomniana niewykorzystana akcja), 18 kontaktów z piłką i tylko 6 celnych podań (skuteczność 66%). Żeby tego było mało, Polak na 10 pojedynków wygrał tylko jeden.

Nie będzie wielkiego zaskoczenia, jeżeli w kolejnym ligowym meczu Verony od pierwszej minuty wybiegnie Samuel Di Carmie, który zmienił Stępińskiego w 59. minucie rywalizacji z Napoli. Mariusz otrzymał duży kredyt zaufania od szkoleniowca po karygodnej czerwonej kartce. Jak na razie, polski napastnik nie wywiązuje się ze swoich zadań.

Rozegrane minuty: 59/90
Nasza ocena: 3

Wojciech Szczęsny – Juventus

Polski bramkarz spotkanie “Starej Damy” z Bologną obserwował z ławki rezerwowych. Sympatycy 29-letniego zawodnika nie mają jednak większych powodów do obaw. Wojciech Szczęsny wystąpił w dwóch meczach reprezentacji, natomiast Gianluigi Buffon podczas przerwy na kadrę mógł “odpoczywać”.

Dodatkowo warto pamiętać, że już we wtorek Juventus rozegra mecz w Lidze Mistrzów na własnym obiekcie z Lokomotiwem Moskwa. Maurizio Sarri zapewne miał to na uwadze, gdy wybierał wyjściową jedenastkę w ubiegły weekend.

Analizując jednak występ konkurenta Wojciecha Szczęsnego do pierwszego składu, trzeba przyznać, że Buffon zanotował dobre spotkanie. Doświadczony Włoch uratował swój zespół pod koniec rywalizacji przed utratą gola, dzięki czemu zawodnicy “Starej Damy” mogli cieszyć się ze zdobytych trzech punktów.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena:brak

Krzysztof Piątek – Milan

Krzysztof Piątek w końcu trafia do siatki z gry. Było to pierwsze takie trafienie polskiego napastnika w Milanie od 19 maja 2019 roku, gdy zdobył bramkę w rywalizacji z Frosinone. Zdobyty gol zapewne cieszy naszego snajpera, lecz sytuacja drużyny może rodzić spore obawy.

Już przed meczem zapaliła się pewna lampka w kontekście pozycji Piątka w zespole. Nowy szkoleniowiec mediolańskiej ekipy, Stefano Pioli postawił bowiem na Rafaela Leao, kosztem reprezentanta Polski. Milan w pierwszej połowie prezentował się bardzo dobrze, więc “odmieniony” zespół mógł martwić naszego napastnika w kontekście pozycji w składzie.

Druga część spotkania wygląda już nieco inaczej. Można wręcz rzec, że jak trwoga, to do Piątka – zawodnicy Lecce wyrównali stan meczu w 62. minucie. Krzysztof pojawił się na murawie chwile po straconej przez Milan bramce. Polak trafił do siatki niecałe dziesięć minut przed końcem rywalizacji. Gol 24-latka nie zagwarantował jednak mediolańskiej ekipie trzech punktów, gdyż rywale wyrównali tuż przed końcowym gwizdkiem.

Zobaczyliśmy zatem Milan z nieco inną grą, ale z takim samym rezultatem. Oceniając jednak sam występ Piątka, nie można mieć większych pretensji do napastnika. Wszedł na boisku, strzelił gola, który wyprowadził jego drużynę na prowadzenie.

Rozegrane minuty: 24/90
Nasza ocena:6,5

 Arkadiusz Milik, Piotr Zieliński – SSC Napoli

W tej kolejce zobaczyliśmy pewną zamianę ról. W znacznie lepszym humorze jest bowiem Arkadiusz Milik. 25-letni napastnik strzelił dwa gole w rywalizacji z Veroną. Były to debiutanckie trafienia Polaka w tym sezonie Serie A.

Swoją dobrą grą, Arkadiusz uciszył głosy krytyków, które ciągnęły się za byłym graczem Ajaksu po rywalizacji z Genk w Lidze Mistrzów. Zdobyte bramki z pewnością pomogą Milikowi ustabilizować nie tylko formę, ale również pozycję w zespole. We wcześniejszej kolejce Arkadiusz oglądał wyczyny swoich kolegów z ławki rezerwowych, a na murawę kosztem Polaka wszedł Fernando Llorente.

Oczywiście dwa trafienia w rywalizacji z Veroną spowodowały, iż Arkadiusz Milik został najlepszym zawodnikiem meczu.

Rozegrane minuty: 80/90
Nasza ocena: 8

Pierwszy raz w tym sezonie Serie A, Piotr Zieliński usiadł na ławce rezerwowych. Pomocnik pojawił się na boisku w 65. minucie, zamieniając Amina Younesa. Nie była to wybitna zmiana Zielińskiego, gdyż 25-latek zanotował zaledwie 13 kontaktów z piłka, wykonując 9 celnych podań (90% skuteczności). Dodatkowo Polak zobaczył żółtą kartkę za swój faul na jednym z piłkarzy Verony.

Dużo powiedzieć może (w kontekście pozycji Zielińskiego w zespole) najbliższy mecz w Lidze Mistrzów. Napoli zmierzy się na wyjeździe z dobrze prezentującym się Salzburgiem. Warto pamiętać, iż w poprzedniej kolejce LM, Piotr całą rywalizację spędził na ławce rezerwowych.

Rozegrane minuty:26/90
Nasza ocena: 5

Arkadiusz Reca, Thiago Cionek, Bartosz Salamon – SPAL

Po raz kolejny pełne 90 minut rozegrał Arkadiusz Reca, którego już możemy nazywać podstawowym graczem Spal. 24-latek wystąpił bowiem w czwartym ligowym spotkaniu z rzędu w wyjściowym składzie. Tym razem postawa polskiego zawodnika nie był już aż tak dobra, jak w rywalizacji z Parmą.

Trudno jednak winić tutaj Recę, gdyż cały zespół całkowicie zawiódł w spotkaniu z Cagliari. Drużyna naszego piłkarza przegrała wyjazdowy mecz 0-2. Żaden z graczy Spal specjalnie się nie wyróżniał, natomiast występ Arkadiusza można określić mianem przyzwoitego. Duży procent celnych podań (90), kilka przerzutów (na 5 prób 3 celne) oraz parę wygranych pojedynków. Można przypuszczać, że Reca w kolejnym ligowym spotkaniu znajdzie się w wyjściowym składzie.

Rozegrane minuty:90/90
Nasza ocena: 6

Trochę czasu w rywalizacji z Cagliari otrzymał Thiago Cionek, którego pozycja w klubie uległa pogorszeniu, jeżeli porównamy ją z początkiem sezonu. Doświadczony defensor pojawił się na murawie w 65. minucie, zmieniając Francesco Vicariego. Chwilę po tym, drużyna Cionka straciła bramkę na 0-2. Nie można jednak specjalnie winić polskiego obrońcę przy tym golu. Dodatkowo statystyki Thiago po wejściu na murawę nie wyglądają źle.

Cionek zanotował po jednym wybiciu oraz odbiorze. Dodatkowo wygrał dwa z sześciu pojedynków. Celność podań zawodnika oscylowała na poziomie 80%.

Rozegrane minuty:26/90
Nasza ocena: 5,5

W kontekście Bartosza Salamona nastąpił postęp. Polak wrócił po kontuzji i znalazł się na ławce rezerwowych. 28-latek nie miał jednak okazji wybiec na murawę.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena:brak

Bartosz Bereszyński, Karol Linetty – UC Sampdoria

Niezwykle ciekawie zapowiadał się mecz drużyny Bartosza Bereszyńskiego oraz Karola Linetty’ego. Jak wiadomo, klub Polaków zmienił trenera, zatrudniając na tym stanowisku Claudio Ranieriego. Doświadczony Wloch postanowił przywróci Bereszyńskiego na nominalną pozycję. Drużyna rozegrała spotkanie w ustawieniu z czterema defensorami, więc Bartosz zagrał na prawej stronie.

Występ 27-latka można ocenić przyzwoicie. Kilka wybić, odbiorów oraz wygranych pojedynków. Co najważniejsze, drużyna naszych przedstawicieli w końcu zdobyła punkt, zachowując przy tym czyste konto. Spora w tym zasługa zawodników Romy, którzy rozegrali bardzo przeciętne spotkanie, nie zagrażając specjalnie bramce Sampdorii.

Rozegrane minuty:90/90
Nasza ocena: 6

Swojego urazu cały czas nie wyleczył Karol Linetty, który z powodu kontuzji opuścił październikowe zgrupowanie kadry. Trudno na ten moment wskazać termin powrotu pomocnika.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena:brak

Łukasz Teodorczyk – Udinese Calcio

Nie ulega zmianie sytuacja Łukasza Teodorczyka. Polak po raz kolejny spędził cały mecz na ławce rezerwowych. Dodatkowo dobrą pozycję w drużynie buduje sobie konkurent naszego snajpera, Stefano Okaka. Włoch trafił do siatki w rywalizacji z Torino. Bramka 30-latka zagwarantowała Udinese trzy punkty.

Jeśli zatem Łukasz Teodorczyk myśli o regularnej grze, transfer do innego klubu (lub wypożyczenie) jest jedynym, rozsądnym wyjściem z tej trudnej sytuacji. Praktycznie niemożliwym wydaje się, by nagle 28-latek zaczął otrzymywać szanse od swojego szkoleniowca.

Rozegrane minuty:0/90
Nasza ocena: brak

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO