Polacy w Serie A. Rozliczamy rodaków #7
11.11.2019

Podczas rozgrywania 12. serii gier, kibice śledzący poczynania polskich zawodników w Serie A z pewnością skierowali swoją uwagę na spotkanie w Turynie. Juventus podejmował bowiem na własnym obiekcie Milan. Z tej rywalizacji zadowolony może być Wojciech Szczęsny, który zaliczył genialny występ w barwach “Starej Damy”. Włoska piłka to nie tylko bramkarz mistrza kraju, dlatego sprawdźmy, jak w 12. kolejce poradzili sobie nasi inni przedstawiciele!

Patrząc na wyniki poszczególnych zespołów, w których występują Polacy, ubiegły weekend nie był specjalnie udany. Wystarczy bowiem powiedzieć, iż tylko dwóch naszych rodaków mogło cieszyć się z kompletu punktów, przy czym Sebastian Walukiewicz po raz kolejny nie przyczynił się do sukcesu swojego zespołu, gdyż cały mecz spędził na ławce rezerwowych. Skoro wyniki nie zachwycają, to może polscy piłkarze wyróżniali się na tle całego zespołu?

Naszych reprezentantów we włoskiej Serie A oceniamy w skali od 1 do 10

Łukasz Skorupski – FC Bologna

To nie był łatwy mecz dla Łukasza Skorupskiego. Polak trzykrotnie musiał wyciągać piłkę z siatki, a jego Bologna przegrała spotkanie 1-3. Przy pierwszym trafieniu dla rywali, Łukasz miał futbolówkę “na rękach”. 28-latek mógł zatem zachować się nieco lepiej przy straconej bramce, jednakże trzeba zaznaczyć, iż strzał był z bardzo bliskiej odległości. Dodatkowo Skorupski chwile wcześniej popisał się bardzo dobrą interwencją.

Dwa kolejne gole to błędy defensywy i świetne popisy indywidualne zawodników Sassuolo. Najpierw piłkę w siatce umieścił Boga, a następnie drugie trafienie do swojego konta dopisał Francesco Caputo.

Skorupski w całym meczu zanotował cztery interwencje. Na szczególną uwagę zasługuje obroniony strzał Gregoire’a Defrela z końcówki spotkania, ponieważ Łukasz popisał się świetnym refleksem. Podsumowując występ Skorupskiego, mimo trzech straconych goli, trudno winić Polaka za niekorzystny wynik. Dodatkowo dobra postawa zawodnika w niektórych sytuacjach powoduje, iż ocena 6 wydaje się adekwatna.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6

Sebastian Walukiewicz – Cagliari

Wywołany już wcześniej do tablicy Sebastian Walukiewicz spędził cały mecz na ławce rezerwowych w wygranych przez Cagliari spotkaniu z Fiorentiną 5-2. Zespół Walukiewicza spisuje się w ostatnich tygodniach wręcz wybitnie, co potwierdza czwarta lokata w tabeli Serie A.

Trudno zatem mieć pretensje do szkoleniowca drużyny, iż ten nie daje żadnych szans Sebastianowi. 19-latek musi podjąć decyzję odnośnie swojej najbliższej przyszłości. Wypożyczenie do klubu z zaplecza Serie A jest chyba najlepszym rozwiązaniem.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Bartłomiej Drągowski, Szymon Żurkowski – AC Fiorentina

Gdy drużyna traci w meczu pięć goli, bramkarz szybko chce zapomnieć o takim spotkaniu. W szczególności, jeżeli golkiper nie popełnia większych błędów, a zdobyte bramki przez rywali są wynikiem braku odpowiedniej dyscypliny w defensywie.

Drągowskiemu udało się dwukrotnie powstrzymać rywali w trudnych sytuacjach. Przy jednej z okazji wysiłek Polaka poszedł jednak na marne, gdyż po interwencji, którą zaliczył Bartłomiej przy strzale Nainggolana, futbolówka wróciła do Belga, a ten błyskawicznie posłał piłkę do środka pola karnego, gdzie podanie wykorzystał Simeone.

W kontekście statystyk, Drągowski zaliczył łącznie 3 interwencje. Wszystkie z nich to strzały z pola karnego. Na występ zawodnika rzutuje jednak liczba straconych goli, więc trudno ratować 22-latka wyższą oceną, niż 5.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 5

Całe spotkanie na ławce rezerwowych przesiedział Szymon Żurkowski. Polski pomocnik czeka na występ w Serie A od 6 października. Sytuacja byłego piłkarza Górnika wydaje się coraz trudniejsza. Być może niekorzystny wynik w rywalizacji z Cagliari wpłynie na wybór nieco innej jedenastki ze strony trenera. Na niekorzyść Żurkowskiego działa fakt, iż teraz czeka nas przerwa reprezentacyjna, więc wnioski z ostatniego ligowego meczu przy następnym spotkaniu nie będą aż tak istotne, jak zazwyczaj.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Filip Jagiełło – FC Genoa

Bardzo korzystny rezultat w starciu z Napoli zanotowali piłkarze Genoi. Mecz rozgrywany w Neapolu zakończył się bowiem wynikiem 0-0. Udziału w niewątpliwym sukcesie zespołu nie miał jednak Filip Jagiełło, który całą rywalizację obserwował z ławki.

Sytuacja Filipa wydaje się niezwykle podobna, co do kilku innych, młodych Polaków w Serie A. W takich przypadkach wręcz koniecznością wydaje się wypożyczenie zawodnika. Spędzanie wielu miesięcy na ławce w wieku 22 lat jest czymś najgorszym, co może spotkać piłkarza.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Mariusz Stępiński, Paweł Dawidowicz – Hellas Verona

Nie uległa poprawie sytuacja Mariusza Stępińskiego. 24-letni napastnik rywalizacje z Interem rozpoczął na ławce rezerwowych, a na pozycji najbardziej wysuniętego zawodnika ponownie zagrał Eddie Salcedo. Występ 18-latka był dość udany. Jeden celny strzał na bramkę, 9 z 20 wygranych pojedynków oraz jedno kluczowe podanie. Nic dziwnego, że szkoleniowiec zespołu stawia na młodego zawodnika.

Stępiński na murawie pojawił się w 84. minucie, zmieniając Salcedo. Przez resztę spotkania, Mariusz zanotował jeden, niecelny strzał na bramkę, udany drybling (na jedną próbę) oraz jedno celne podanie przy czterech kontaktach z piłką (celność podań 100%). Trudno jednak przy tak małej liczbie minut spędzonych na boisku oraz braku większego udziału w meczu ocenić występ 24-latka.

Rozegrane minuty: 7/90
Nasza ocena: brak

Na murawie nawet na chwilę nie wybiegł Paweł Dawidowicz. Obecny sezon dla defensora jest istną sinusoidą. W rywalizacji z Sassuolo, Dawidowicz pojawił się w 55. minucie. Podczas spotkania z Parmą, piłkarza nie było nawet w szerokim składzie. Następnie, Paweł zagrał przez 75 minut w meczu z Brescią, gdyż kontuzji nabawił się Kumbulla.

Być może w następnej kolejce, 24-letni obrońca otrzyma w trakcie meczu kilkanaście lub kilkadziesiąt minut od swojego szkoleniowca.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Wojciech Szczęsny – Juventus

To zdecydowanie była kolejka Wojciecha Szczęsnego. Polski bramkarz był najlepszym zawodnikiem meczu Juventus-Milan. 29-latek kilkukrotnie uratował swój zespół od utraty bramki. Na szczególną uwagę zasługuje interwencja Wojciecha po strzale głową Paquety.

Szczęsnemu udało się także powstrzymać dobre uderzenia Krzysztofa Piątka oraz Hakana Calhanoglu. Łącznie, Wojciech zanotował 7 interwencji, przy czym trzy z nich to strzały z pola karnego. Żeby tego było mało, na dwa wyjścia z bramki, oba były skuteczne.

Dobrze wyglądała również kwestia podań. Wszystkie 14 piłek znalazło adresata, a trzy długie podania również trafiły do kolegów z drużyny. Mało kto z tak dobrym humorem, jak Wojciech Szczęsny przyjedzie na zgrupowanie reprezentacji Polski.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 9

Krzysztof Piątek – Milan

Rywalizacja z Juventusem dla napastników przeciwnej drużyny nigdy nie jest łatwa. Mimo słabej gry Milanu w ostatnim czasie, zespołu z Mediolanu zaprezentował się na stadionie “Starej Damy” całkiem dobrze, nie będąc wyraźnie gorszą drużyną od mistrza Włoch.

Swoje szanse w tym meczu miał Krzysztof Piątek. Polski napastnik otrzymał świetną piłkę od Suso, jednakże napastnik reprezentacji Polski wykonał niecelny strzał głową z dogodnej pozycji. Takie okazje muszą kończyć się przynajmniej uderzeniem w światło bramki.

Piątek zrehabilitował się nieco przy kolejnej szansie, jednakże na posterunku był Wojciech Szczęsny, który udaremnił próbę napastnika Milanu. Ostatecznie Krzysztof zakończył swój występ z 2 celnymi strzałami, 12 kontaktami z piłka oraz 2 podaniami. Kiepsko wypada liczba wygranych pojedynków, gdyż na 9 potyczek, Piątek wygrał tylko 1.

Rozegrane minuty: 65/90
Nasza ocena: 6

Arkadiusz Milik, Piotr Zieliński – SSC Napoli

Bardzo niepokojąco wygląda obecnie sytuacja Napoli. Nie mówimy tutaj tylko o wynikach tego zespołu. Coraz głośniej w mediach poruszana jest kwestia relacji zawodników z zarządem klubu. Nerwowa atmosfera przekłada się na liczbę zdobywanych punktów. Biorąc pod uwagę pięć ostatnich spotkań Napoli, drużyna Ancelottiego nie wygrała ani jednego meczu, notując 4 remisy i 1 porażkę.

Swojej drużynie w zremisowanym starciu z Genoą nie mógł pomóc Arkadiusz Milik, który z powodu niedyspozycji nie znalazł się w szerokim składzie zespołu. Według doniesień Tomasza Włodarczyka, Milik w trakcie przerwy reprezentacyjnej będzie przechodzić rehabilitację. Wszystko za sprawą bólu w okolicach spojenia łonowego.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Tradycyjnie w wyjściowym składzie znalazł się Piotr Zieliński. Polski pomocnik zapewne nie myśli obecnie o wynikach drużyny. Żona zawodnika przeżyła bowiem niemiły incydent. Samochód Laury został okradziony z nawigacji i zestawu audio. Mówi się, iż jest to “odpowiedź” kibiców Napoli za ostatnie wydarzenia związane z zespołem. Podobną sprawę doświadczył Allan, którego dom został zdewastowany.

Wracając jednak do występu Zielińskiego w meczu z Genoą. 25-latek zanotował 63 kontakty z piłką, wykonał 44 podania (84% skuteczności), przy czym jedno z nich było kluczowe. Pomocnikowi udało się oddać jeden celny strzał na bramkę, a na 4 stoczone pojedynki, Zieliński wyszedł zwycięsko z 3.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6,5

Arkadiusz Reca, Thiago Cionek, Bartosz Salamon – SPAL

Ze swojej postawy teoretycznie zadowoleni mogą być zawodnicy SPAL. Drużyna trzech Polaków wywiozła punkt z Udine, choć goście mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednakże rzutu karnego nie wykorzystał Petagna. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 0-0, a w wyjściowym składzie SPAL znalazło się dwóch naszych rodaków – Arkadiusz Reca oraz Thiago Cionek.

Leonardo Semplici zapewne nie może wyobrazić sobie swojego zespołu bez Arkadiusza Recy. Były gracz Wisły Płock jest podstawowym zawodnikiem, a na potwierdzenie tej tezy można przytoczyć liczbę 8 występów z rzędu w wyjściowym składzie SPAL.

W rywalizacji z Udinese, Reca nie wyróżniał się na tle swoich kolegów z zespołu. Polak zanotował 55 kontaktów z piłką, wykonując 26 celnych podań (83% skuteczności). Jedno z nich było kluczowe. W kontekście defensywnych zobowiązań, Reca również nie błyszczał. Na 7 pojedynków, 24-latek wygrał 3.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6

Po meczu spędzonym na ławce rezerwowych, do wyjściowego składu wrócił Thiago Cionek. 33-latek może być zadowolony ze swojego występu, gdyż jego drużyna nie straciła bramki. Statystyki obrońcy z tego spotkania wyglądają całkiem dobrze. Cionek wykonał 2 odbiory, wygrał 9 z 14 pojedynków, a jego celność podań oscylowała na poziomie 75%. Szanse Cionka na występ w kolejnym meczu w wyjściowym składzie są zatem dość spore.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 7

Kolejny mecz na ławce rezerwowych spędził Bartosz Salamon. Polak cały czas czeka na debiut w tym sezonie Serie A po powrocie z poważnej kontuzji.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Bartosz Bereszyński, Karol Linetty – UC Sampdoria

Pewien niedosyt mogą odczuwać zawodnicy Sampdorii po spotkaniu z Atalantą. Podopieczni Ranieriego bezbramkowo zremisowali z wyżej notowanym rywalem, co przed meczem zapewne wielu kibiców Sampdorii wzięłoby w ciemno. Warto jednak zaznaczyć, iż od 74. minuty spotkania gracze Atalanty grali w osłabieniu, gdyż drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył jeden z piłkarzy gości.

Cały mecz w barwach Sampdorii rozegrał Bartosz Bereszyński. Był to powrót Polaka do wyjściowego składu po dwóch spotkaniach spędzonych na ławce. Swoim występem, Bartosz przedstawił szkoleniowcowi poważne argumenty, by ponownie mianować reprezentanta Polski podstawowym, prawym obrońcą. Bereszyński zaliczył 4 wybicia, 1 odbiór oraz wygrał 10 z 15 pojedynków. Najważniejsza kwestia to oczywiście zachowane czyste konto przez całą drużynę, co w rywalizacji z takim zespołem jak Atalanta jest niewątpliwym sukcesem.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 7

Do szerokiego składu zespołu wrócił po kontuzji Karol Linetty. 24-letni pomocnik nie otrzymał jednak szansy od trenera na grę. W kontekście pozycji Karola w zespole wiele może powiedzieć mecz po przerwie reprezentacyjnej.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Łukasz Teodorczyk – Udinese Calcio

Drugi występ w tym sezonie Serie A zaliczył Łukasz Teodorczyk. 28-letni napastnik zameldował się na murawie w 85. minucie spotkania. Do końca rywalizacji, Łukaszowi udało się zaliczył 10 kontaktów z piłka, cztery podania (57% skuteczności), 1 udany drybling (na jedną próbę), a na 4 pojedynki, Teodorczyk wygrał aż 3.

Trudno zatem nie przyznać, iż w porównaniu z początkiem sezonu, sytuacja napastnika w klubie uległa poprawie. Co prawda mówimy tutaj tylko o kilku minutach spędzonych na boisku, jednakże od połowy września do początku listopada, Teodorczykowi nie udało się zaliczyć nawet jednego wejścia z ławki.

Rozegrane minuty: 6/90
Nasza ocena: 5

3000PLN
Bonusu
GRAMGRUBO