Zadecydowali. W końcu znamy ostateczny termin “El Clasico”
13.11.2019

Wydarzenia z Katalonii sprzed kilku tygodni wpłynęły na hiszpańską piłkę bardziej, niż można było się tego spodziewać. Z powodu zamieszek podjęto dość pochopna decyzję o przełożeniu “El Clasico”, czego konsekwencje ciągnęły się bardzo długo…

Aż do dziś. Władze La Liga wraz z RFEF w końcu zadecydowały nie tylko o dacie rozegrania spotkania na szczycie przełożonego z 26 października, ale także o jego godzinie.

W ostatnich dniach pojawiały się dość absurdalne informacje o tym, że pojedynek Barcelony z Realem Madryt, który zaplanowano na 18 grudnia (środa), miałby się odbyć o godzinie… 13:00. Szef La Liga, Javier Tebas, dopuszczał taką ewentualność, a wczesne godziny popołudniowe były oczywiście skierowane w stronę rynku azjatyckiego.

Na szczęście okazało się, że postanowiono pójść po rozum do głowy. “El Clasico”, które czeka nas za nieco ponad miesiąc, nie zmusi europejczyków do oglądania go ukradkiem w pracy, kiedy szef akurat nie patrzy. Hitowe starcie odbędzie się o “normalnej” jak na środek tygodnia porze – o 20:00.

Pozostaje się cieszyć, że jednak zrezygnowano z szalonego pomysłu, o którym słyszeliśmy wcześniej. Europejscy odbiorcy to jedno, ale co z wszystkimi, którzy posiadają bilety na ten hitowy mecz? Wyobrażacie sobie kilkadziesiąt tysięcy Hiszpanów biorących nagle jednodniowe “L4”, bo rodzimej lidze bardziej zalezy na Azji? To już byłoby zbyt wiele.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO