Marcello Lippi znowu pożegnał się z reprezentacją Chin. Teraz już definitywnie?

Marcello Lippi pożegnał się z reprezentacją Chin po raz drugi. Tym razem jednak się wydaje, że od tej decyzji nie będzie odwrotu.

Lippi pracuje w Chinach od 2012 roku. Przez dwa lata prowadził Guangzhou Evergrande, z którym sięgnął po trzy mistrzostwa. W trakcie sezonu 2013/2014 został dyrektorem sportowym klubu, jednak spędził na tym stanowisku tylko trzy miesiące. W 2016 roku został selekcjonerem reprezentacji Chin. Pierwszym celem był awans na Mundial 2018, aczkolwiek ostatecznie jego podopieczni zajęli 5. miejsce w grupie eliminacyjnej. Do wyjazdu do Rosji nie zabrakło wiele – jeden punkt więcej i kadra grałaby w barażach, a trzy dawałyby pewny awans.

W ubiegłym roku włoski trener zapowiedział, że chce wrócić do Włoch i planował emeryturę, w związku z czym rozstał się z kadrą Chin. Najwyraźniej nie mógł usiedzieć w miejscu, bo już w maju ponownie objął reprezentację Państwa Środka. Jednym z jego głównych planów była naturalizacja zagranicznych zawodników chińskiej Super League. Tym samym Elkeson został Ai Kesenem, a Nico Yennaris nazywa się obecnie Li Ke.

Na początku eliminacji do Mundialu 2022, kadra szła jak burza. Chińczycy rozgromili kolejno reprezentacje Malediw (5:0) i Guamu (7:0). Nie poradzili sobie za to z niżej notowanymi Filipinami, z którymi zremisowali 0:0. Dodatkowo, dziś podopieczni Lippiego ulegli 2:1 w spotkaniu z Syrią. Tym samym awans zespołu obecnie stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Chiny nie mają już większych szans, aby dogonić Syrię, a drugie miejsce niekoniecznie gwarantuje awans.

Na pomeczowej konferencji prasowej, trener kadry Chin po raz drugi zrezygnował z posady selekcjonera. To dość niespodziewana decyzja, gdyż Lippi w ostatnim czasie zaczął zupełnie nowy projekt, oparty na naturalizowanych piłkarzach. Może jednak po nieudanych występach swoich podopiecznych uznał, że jego decyzja z ubiegłego roku była słuszna?

500PLN
brak kodu
Brak kodu