“Biegaliśmy niepotrzebnie, zamiast trzymać się swoich pozycji.” Wypowiedzi po meczu Polska – Słowenia

Emocje związane z meczem Polska – Słowenia już za nami. Teraz czas wyciągnąć z niego wnioski. Co po meczu powiedzieli Jerzy Brzęczek oraz jego podopieczni? W czym dostrzegają problemy, a co ich ucieszyło w ostatnim meczu kadry?

Niewygodni Słoweńcy

Eliminacje do przyszłorocznego Euro były dla reprezentacji Polski dość udane. Choć zdarzały się trudniejsze momenty, kadra Brzęczka dość pewnie awansowała na najbliższy turniej. 25 na 30 punktów to doskonały rezultat. Poza tym zespół stracił w dziesięciu meczach zaledwie pięć bramek. Co ciekawe, cztery z nich padły właśnie w pojedynkach ze Słowenią.

Niekiedy mogą się przydarzyć pojedynki z zespołami, które są mniej wygodne. Patrząc jednak na przebieg dzisiejszego meczu, zasłużenie odnieśliśmy zwycięstwo. To było bardzo dobre widowisko. Nie będę mieć nic przeciwko, gdy zakończymy takie mecze z jedną bramką więcej niż przeciwnik. – tak odniósł się do starć ze Słoweńcami Jerzy Brzęczek.

Stare problemy – nowe wyzwania?

Co jest największym problemem? Część ekspertów sądzi, że linia defensywy pod nieobecność Kamila Glika prezentuje się zdecydowanie mniej agresywnie. Podczas konferencji prasowej Jerzy Brzęczek przyznał jednak, że nie zgadza się z tymi słowami. Dodał również, że cieszy go niska średnia straconych bramek, choć są elementy w obronie, nad którymi zespół powinien popracować. Podobnego zdania jest Piotr Zieliński, który po meczu podał jedną z przyczyn błędów.

To był nasz problem w defensywie, że biegaliśmy niepotrzebnie, zamiast trzymać się swoich pozycji. Słoweńcy przez to mieli więcej miejsca i próbowali stwarzać sytuacje “jeden na jeden”. Z drugiej strony dobrze, że wiemy, nad czym mamy pracować, bo to pokazuje, że możemy jeszcze lepiej grać. – stwierdził pomocnik Napoli.

Z kolei Robert Lewandowski uznał, że nie reprezentacja Polski mogła w meczu ze Słowenią jeszcze bardziej wykorzystać swój ofensywny potencjał.

Szkoda tych bramek, ale one pokazały, nad czym powinniśmy popracować. Zdobyliśmy trzy gole i myślę, że mogliśmy jeszcze jednego albo dwa strzelić. Piłką operowaliśmy poprawnie i to udowodniło, że w tym elemencie mamy dużo niewykorzystanego potencjału. – przyznał kapitan kadry.

Pierwsze razy młodzieżowców

Jednym z bohaterów spotkania był Sebastian Szymański. Zawodnik Dinama Moskwa otworzył wynik meczu już w trzeciej minucie. Tym samym zdobył pierwszą bramkę w seniorskiej reprezentacji.

Po meczu zawodnik nie ukrywał emocji. – To piękna chwila dla mnie. Myślę, że nigdy nie zapomnę swojej pierwszej bramki dla reprezentacji. Myślę, że to wszystko zgrało się w tempie, a uderzenie było na tyle dobre, że zdobyłem bramkę. – wyznał Sebastian Szymański po zakończeniu spotkania.

Spotkanie ze Słowenią zapamięta z pewnością również Kamil Jóźwiak, dla którego ten mecz był debiutem w dorosłej kadrze Polski. Piłkarz Lecha Poznań wszedł na ostatnie minuty zmieniając właśnie wspomnianego wyżej Szymańskiego.

– Zawsze marzyłem, żeby zagrać z orzełkiem na piersi. Nie zakładałem, że dokonam tego tak szybko, bo już w wieku 21 lat. – wyznał debiutant.

Kittel do kadry?

Następne spotkania reprezentacja Polski rozegra dopiero w marcu. To będzie z pewnością moment na to, żeby Jerzy Brzęczek mógł przetestować w kadrze zawodników, którzy mogliby się w niej przydać podczas Euro. W ostatnim czasie mówi się sporo o Sonnym Kittelu, byłym młodzieżowym reprezentancie Niemiec, który ma także polskie obywatelstwo. Co więcej, obrońca Hamburga wyraził chęć gry z orzełkiem na piersi.

– Obserwujemy tego zawodnika od kiedy zostałem selekcjonerem. Mamy swoje swoje analizy. Czy zostanie powołany? Na takie decyzje mamy czas do marca. – podsumował Jerzy Brzęczek.

***

Teraz czekają nas cztery miesiące odpoczynku od kadry. Wciąż jednak nie wiemy, z kim reprezentacja Polski zmierzy się w najbliższych meczach towarzyskich. Ten okres może okazać się kluczowy dla Jerzego Brzęczka, który będzie miał czas na dokładną analizę zespołu. I możliwe, że już po marcowych meczach będziemy wiedzieć sporo o tym, kto znajdzie się w kadrze na Euro.

Fot. YouTube

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO