Historyczna Atalanta, efektowne PSG i asysta Kądziora. Faza grupowa Ligi Mistrzów zakończona!
11.12.2019

Wszystko jasne. W środowy wieczór poznaliśmy odpowiedzi na ostatnie pytania w kontekście fazy pucharowej Ligi Mistrzów, a także części uczestników 1/16 Ligi Europy. Większych niespodzianek nie doświadczyliśmy, choć awans Atalanty po wyjazdowym zwycięstwie z Szachtarem z pewnością nie był typowany przez wielu kibiców czy ekspertów. 

To właśnie od rozstrzygnięć w grupie C rozpoczniemy podsumowanie środowych spotkań w Lidze Mistrzów. Rywalizacja w tym gronie zapowiadała się najciekawiej, gdyż aż trzy drużyny przed ostatnią kolejką miały szanse na awans do 1/8 finału LM.

Pierwszy raz w historii

Teoretycznie, najbardziej komfortową sytuację mieli gracze Szachtara. Owszem, dla własnego spokoju, piłkarze z Ukrainy powinni wygrać z Atalantą, nie patrząc się na rezultat spotkania Dinamo Zagrzeb kontra Manchester City. W Charkowie zwycięsko z rywalizacji wyszli jednak goście, którzy wygrali mecz 3-0. Taki wynik pozwolił zawodnikom z Serie A cieszyć się z niespodziewanego awansu. Niespodziewanego, gdyż po trzech grupowych kolejkach, Atalanta miała na swoim koncie… zero punktów.

Tym samym gracze z Bergamo zapisali się na kartach historii Ligi Mistrzów. Żadna bowiem ekipa wcześniej nie wzięła udziału w fazie pucharowej tych rozgrywek, gdy przegrała trzy pierwsze mecze w grupie. Bardzo ciekawie wygląda także bilans włoskiego zespołu, który jest… ujemny (8:12).

Niespotykany awans nie miałby miejsca, gdyby Dinamo wygrało na własnym obiekcie z Manchesterm City. Spotkanie w Zagrzebiu bardzo dobrze rozpoczęło się dla gospodarzy. Już w 10. minucie bramkę zdobył Olmo. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Damian Kądzior.

Od tego momentu spotkania, warunki dyktowali już tylko goście, a prawdziwe show zaprezentował Gabriel Jesus, autor trzech goli. Swoje trzy grosze dorzucił w tym meczu 19-letni Phil Foden, który zaliczył asystę oraz bramkę. Spotkanie ostatecznie zakończyło się rezultatem 4-1 dla mistrzów Anglii.

Status quo

Ostatnia kolejka nie wpłynęła na wygląd tabeli grupy A. Niezależnie od rezultatów środowych spotkań, zawodnicy PSG wychodzili z pierwszego miejsca, natomiast druga lokata padła łupem podopiecznym Zinedine’a Zidane’a. Ulec zmianie mogła tylko kwestia udziału w Lidze Europy. O miejsce w tych rozgrywkach walczyli gracze Club Brugge oraz piłkarze Galatasaray.

W znacznie trudniejszej sytuacji byli Turcy, którzy potrzebowali zwycięstwa w starciu z mistrzem Francji. Do sensacji w Paryżu nie doszło. Thomas Tuchel, mimo zapewnionego awansu z pierwszego miejsca, zdecydował się na podstawowy skład. Kibice zgromadzeni na stadionie mogli obserwować popis swojego ofensywnego trio. Bramki w tym spotkaniu strzelili Icardi, Neymar oraz Mbappe. Trafienia dorzucili także Sarabia i Cavani. Mecz zakończył się wynikiem 5-0.

Gracze Club Brugge musieli natomiast uznać wyższość Realu Madryt w Brugii. “Królewscy” wyszli na to spotkanie w nieco rezerwowym składzie. Z przodu pojawili się bowiem tacy gracze jak Junior Vinicius, Jovic oraz Rodrygo. Między słupkami madryckiej ekipy stanął Areola.

Rotacja w drużynie nie wpłynęła na pozytywny rezultat. Kolejne trafienie w Lidze Mistrzów zaliczył Rodrygo. 18-latek ma na swoim koncie już cztery bramki. Premierową bramkę w Lidze Mistrzów zanotował natomiast Vinicius, który strzelił gola na 2-1. Ostatnie słowo w tym spotkaniu należało także do Realu, a dokładniej do Luki Modricia, który ustalił wynik starcia na 3-1.

Walka o LE

O udział w Lidze Europy rywalizowały także drużyny w grupie B. Pierwsze miejsce już jakiś czas temu padło łupem Bayernu, natomiast w piątej serii gier awans wywalczyli sobie zawodnicy Tottenhamu. Pozostawała zatem kwestia trzeciej lokaty i gry w LE.

W bezpośrednim pojedynku (Olympiakos- Crvena zvezda) o to miejsce wygrali greccy piłkarze, którzy bramką w 88. minucie meczu zagwarantowali sobie cenne trzy punkty. Trzeba jednak przyznać, że zawodnicy z Pireusu byli zdecydowanie lepsi w tym pojedynku, co potwierdza liczba sytuacji bramkowych oraz celnych strzałów na bramkę.

Zwycięstwo w swoim stylu

Kibice “Starej Damy”, którzy obserwowali spotkanie z Bayerem Leverkusen, mogli przypomnieć sobie ostatnie lata funkcjonowania drużyny. Juventus miał zapewniony awans z pierwszego miejsca, dlatego w szeregach turyńskiej ekipy mogło zabraknąć zaangażowania.

Zdecydowanie bardziej zmotywowani na ten meczu wyszli piłkarze niemieckiej ekipy, którzy mieli jeszcze szanse na grę w fazie pucharowej. Wszelkie marzenia legły w gruzach i to nie tylko z powodu zwycięstwa Atletico. Bayer przegrał 0-2 z Juventusem, choć goście nie tylko utrzymywali się krócej przy piłce, ale również stworzyli sobie mniejszą liczbę sytuacji bramkowych.

W pozostałych dwóch meczach środowych spotkań, Bayern wygrał 3-1 z Tottenhamem, a wspominane Atletico pokonało 2-0 Lokomotiw Moskwa.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO