Polacy w Serie A. Rozliczamy rodaków #11
17.12.2019

Szesnasta kolejka Serie A już za nami. Tradycyjnie, kilku naszych przedstawicieli pojawiło się na włoskich boiskach. Do ligowych zmagań wrócił m.in. Arkadiusz Milik, którego gol nie pomógł Napoli w zdobyciu chociażby punktu. Po dłuższej przerwie, w wyjściowym składzie na mecz w Serie A pojawił się Karol Linetty. Pomocnik Sampdorii z pewnością dobrze będzie wspominać ubiegły weekend. Jak poradzili sobie inni Polacy?

Naszych reprezentantów we włoskiej Serie A oceniamy w skali od 1 do 10

Łukasz Skorupski – FC Bologna

Tuż przed rozpoczęciem kolejki, Łukasz Skorupski zapewne zdawał sobie sprawę, że czeka go pracowite spotkanie. Bologna podejmowała bowiem drużynę, która w ofensywie spisuje się w trakcie tego sezonu najlepiej. Mowa o Atalancie z Bergamo. Dość niespodziewanie, zespół Skorupskiego wygrał rywalizację 2-1.

28-letni bramkarz w kontekście tego występu może mówić o sporym szczęściu. Zawodnicy Atalanty nie grzeszyli skutecznością. Bardzo dobre okazje do zdobycia bramki mieli zarówno Malinovsky, jak i Pasalic. Ten drugi nie umieścił piłki w siatce z bliskiej odległości.

Niestety, swoje trzy grosze przy utracie gola dorzucił Skorupski, który nie popisał się dobrym wybicie piłki. Futbolówka po wznowieniu gry przez Polaka co prawda trafiła na połowę rywali, jednakże od razu gracze z Bergamo wykreowali akcję, po której padł gol.

W kontekście statystyk, Skorupski zanotował 3 interwencje, przy czym jedna z nich miała miejsce po uderzeniu z pola karnego. Celność podań bramkarza oscylowała na poziomie 46%.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6

Sebastian Walukiewicz – Cagliari

Tradycyjnie, Sebastian Walukiewicz obserwował rywalizację swojego zespołu z ławki rezerwowych. Gracze Cagliari podejmowali na własnym obiekcie drużynę Lazio. Drużyna polskiego zawodnika przegrała ważne spotkanie na własnym obiekcie 1-2.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Bartłomiej Drągowski, Szymon Żurkowski – AC Fiorentina

Od 30 października Fiorentina nie potrafi wygrać spotkania w Serie A. Tym razem, kibice ekipy z Florencji zapewne nie mają większych pretensji do swoich ulubieńców. Klub Drągowskiego i Żurkowskiego podejmował na swoim stadionie lidera Serie A, Inter.

Oczywiście, między słupkami gospodarzy stanął Bartłomiej Drągowski. Polak zanotował bardzo solidny występ. Dwukrotnie 22-latek powstrzymał Romelu Lukaku przed zdobyciem bramki. Były snajper “Czerwonych Diabłów” miał dobre okazje, jednakże na posterunku był Drągowski.

Przy straconej bramce, Bartłomiej mógł zachować się nieco lepiej, gdyż piłka wpadła po krótkim słupku Polaka. Koledzy z zespołu, jak i sam trener, nie obwiniają z pewnością golkipera, gdyż Borja Valero oddał strzał z bardzo bliskiej odległości.

W trakcie całego spotkania, Bartłomiej Drągowski zanotował 4 interwencje, przy czym 3 z nich to uderzenia z pola karnego. Celność podań Polaka utrzymywała się na poziomie 71%.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 7

Nie uległa poprawie sytuacja Szymona Żurkowskiego. Można przypuszczać, że pomocnik powoli przygotowuje się do wypożyczenia. Trudno bowiem wyobrazić sobie, by 22-latek został na drugą część sezonu, jeżeli po raz ostatni wybiegł na murawę 6 października, spędzając na boisku raptem 10 minut.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Filip Jagiełło – FC Genoa

Przełomowy moment nastąpił za to u Filipa Jagiełło, który w końcu zaliczył występ w Serie A. Były gracz Zagłębia Lubin wszedł na boisko w 66. minucie, gdy jego zespół bezbramkowo remisował z Sampdoria. Ostatecznie w derbach Genui wygrali rywale, jednakże zmianę Filipa można ocenić pozytywnie.

22-latek zanotował 19 kontaktów z piłką. Wykonał 11 podań, przy czym jedno z nich było kluczowe.

Rozegrane minuty: 25/90
Nasza ocena: 6

Mariusz Stępiński, Paweł Dawidowicz – Hellas Verona

Ważny mecz w barwach swojego klubu rozegrał Mariusz Stępiński. 24-latek wszedł na murawę tuż po rozpoczęciu drugiej połowy. Polak był bardzo aktywny, a potwierdza to m.in. wywalczony rzut karny. Po dośrodkowaniu napastnika ręką zagrał jeden z graczy Torino, a jedenastkę wykorzystał Pazzini.

Najważniejszy moment rywalizacji w kontekście występu snajpera miał miejsce w 84. minucie potyczki. Stępiński dobrze odnalazł się w polu karnym i strzelił gola na 3-3, który ostatecznie dał drużynie cenny remis.

Na ocenę Stępińskiego rzutuje niestety niewykorzystana okazja. Mariusz nie wykorzystał błędu jednego z rywali i po przejęciu piłki i skierowaniu futbolówki w kierunku bramki rywali wykonał uderzenie w boczną siatkę.

Mimo to, jest to z pewnością najlepszy mecz Stępińskiego w tym sezonie. Polak odzyskał pewność siebie i być może miejsce w wyjściowym składzie.

Rozegrane minuty: 45/90
Nasza ocena: 7

Z powodu czerwonej kartki w meczu z Atalantą, Paweł Dawidowicz nie mógł się pojawić w szerokim składzie Verony. Defensor będzie musiał przekonać szkoleniowca swojego zespołu do kolejnej szansy, gdyż był to już drugi czerwony kartonik Dawidowicza w tym sezonie.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Wojciech Szczęsny – Juventus

Z problemami zdrowotnymi zmaga się Wojciech Szczęsny. Bramkarz “Starej Damy” nie mógł wystąpić w starciu z Udinese, gdyż skarżył się na ból w prawym ramieniu. Polaka między słupkami ekipy z Turynu zastąpił Gianluigi Buffon.

41-latek otrzymał tym samym kolejną szansę od szkoleniowca. Warto pamiętać, że Włoch zanotował bardzo słaby występ w rywalizacji z Sassuolo. Podczas starcia z Udinese, Gianluigi odkupił nieco swoje winy.

Buffon rozegrał bowiem bardzo dobry mecz. 41-latek wykonał 5 interwencji, przy czym 3 z nich to strzały z pola karnego. Na szczególną uwagę zasługuje procent celnych podań, który uwaga, wynosił 100%!

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Krzysztof Piątek – Milan

Niestety, Krzysztof Piątek nie potrafi rozegrać w tym sezonie dwóch, dobrych spotkań z rzędu. Po rywalizacji z Bologną, w której Polak strzelił bramkę (z rzutu karnego), 24-latek był jednym z najsłabszych ofensywnych graczy Milanu w starciu z Sassuolo.

Piątek podczas pobytu na boisku (spędził na murawie 77 minut), wykonał 3 strzały (jeden celny, jeden niecelny, jeden zablokowany), zanotował 27 kontaktów z piłką, co przekłada się na 14 podań (87% skuteczności). Pozytywnym aspektem w kontekście występu napastnika są dwa kluczowe podania do partnerów z drużyny.

Rozegrane minuty: 77/90
Nasza ocena: 5,5

Arkadiusz Milik, Piotr Zieliński – SSC Napoli

Z niecierpliwością kibice Napoli oczekiwali na 16. kolejkę Serie A. Na ławce trenerskiej zasiadł nowy szkoleniowiec zespołu, Gennaro Gattuso. Co ciekawe, mecz ekipy Milika i Zielińskiego z Parmą mógł w ogóle się nie odbyć, gdyż w nocy z piątku na sobotę przez Neapol przeszła burza, która uszkodziła dach stadionu. Istniało zagrożenie, iż część obiektu może spaść na trybunę.

Ostatecznie, spotkanie rozegrano zgodnie z planem. Być może sztab szkoleniowy Napoli z Gattuso na czele wolałby, żeby mecz został przełożony. Włoch zanotował bowiem falstart w nowej ekipie, przegrywając rywalizację 1-2.

Na uwagę zasługuje występ Arkadiusza Milika. Polak po kontuzji powrócił w wielkim stylu. 25-latek strzelił trzy bramki w meczu z Genk, a podczas starcia z Parmą zdobył jednego gola. Trafienie napastnika nie pozwoliło jednak cieszyć się Napoli z chociażby jednego punktu (spotkanie zakończyło się rezultatem 1-2).

Sympatycy drużyny nie mają zatem wielu powodów do zadowolenia. Jednym z nich jest jednak Arkadiusz Milik, u którego ewidentnie nie widać już śladu po urazie.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 7

Z mieszanymi uczuciami występ z Parmą będzie wspominać Piotr Zieliński. Po raz kolejny imponuje liczba kontaktów z piłką (106) oraz podań (81). Warto zaznaczyć, że pomocnik zaliczył dwie kluczowe piłki do partnerów z drużyny.

Niestety, na barkach Piotra spoczywa utrata drugiego gola przez Napoli. Polak poślizgnął się na połowie rywali, gdy futbolówka kierowana była w jego stronę. Całą sytuację wykorzystał Gervinho, który ostatecznie umieścił piłkę w siatce.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 5

Arkadiusz Reca, Thiago Cionek, Bartosz Salamon – SPAL

Z pewnymi problemami zdrowotnymi zmaga się Arkadiusz Reca. Polak nie rozegrał już drugiego spotkania z rzędu w Serie A. Przypuszcza się, że 24-latek wkrótce powinien wrócić do zespołu. Być może nieobecność byłego gracza Wisły Płock w składzie Spal odbija się na wyniki drużyny. Klub nie zdobył bowiem nawet punktu w dwóch ostatnich potyczkach.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

W dość nietypowej dla siebie roli wystąpił Thiago Cionek. Szkoleniowiec zespołu zadecydował, by Polak zagrał na prawym wahadle. Mecz w wykonaniu Cionka był przeciętny, choć to właśnie po faulu na Thiago gracze Spal otrzymali rzut karny, który wykorzystał Petagna.

Defensorów rozlicza się jednak za postawę w obronie. Tutaj Cionek nie wypadł najlepiej. Zaledwie 3 wygrane pojedynki na 9, brak odbiorów i zablokowanych strzałów. 33-latek wyróżnił się przede wszystkim liczbą wybić (6).

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6

Nie ulega żadnej poprawie sytuacja Bartosza Salamona. Polak po raz kolejny przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Bartosz Bereszyński, Karol Linetty – UC Sampdoria

Nadal po kontuzji nie wrócił Bartosz Bereszyński. 27-latek zmaga się cały czas z urazem kolana, który uniemożliwia mu grę od listopadowej przerwy reprezentacyjnej. Tym razem Sampdoria poradziła sobie bez polskiego defensora w składzie. Zespół z Genui wygrał derbowe starcie 1-0.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Ogromny wpływ na cenne zwycięstwo miał Karol Linetty. Pomocnik w końcu otrzymał szansę od Claudio Ranieriego, wychodząc w wyjściowym składzie na mecz Serie A. 24-latek spłacił kredyt zaufania. To właśnie były gracz Lecha popisał się asystą przy bramce Gabbiadiniego.

Linetty odegrał przy całej akcji kluczową rolę. Przechwycił piłkę i popędził w kierunku bramki rywali, oddając futbolówkę wspomnianemu Gabbiadiniemu. Napastnik Sampdorii wiedział co zrobić z piłką, zdobywając niezwykle cenną bramkę.

Co ciekawe, według zestawienia “Sofascore”, Karol Linetty był najlepszym zawodnikiem całego spotkania. Tym samym, Polak zasługuje na najlepszą ocenę zestawienia.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 8

Łukasz Teodorczyk – Udinese Calcio

Po raz drugi z rzędu cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział Łukasz Teodorczyk. Polski napastnik nie otrzymał szansy od swojego trenera, mimo iż Udinese przegrywało na wyjeździe z Juventusem już od 9. minuty starcia. Szkoleniowiec klubu postawił na Nestorovskiego oraz  Pussetto kosztem 28-latka.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

typy dnia
kurs 3.00
Valencia – Atletico Madryt
Zwycięzca meczu
X
kurs 4.40
Monaco – Montpellier
Zwycięzca meczu
2
kurs 1.77
Borussia Dortmund – Eintracht Frankfurt
Liczba goli 3,5
+
kurs 2.09
FC Koeln – Bayern Monachium
Liczba goli 4,0
+
3000PLN
zakład 100 zł
BETFAN