Jedenaście powodów, by obejrzeć El Clasico
18.12.2019

To już dzisiaj! Mimo że większość osób już powoli szykuje się do zbliżających się świąt, to w środowy wieczór zdecydowana większość zrobi sobie przerwę. W końcu El Clasico kilka dni przed świętami jest czymś wyjątkowym, zwłaszcza że obie drużyny spotykają się prawie w połowie sezonu, a jakby rozpoczynali dopiero rywalizacje w lidze. Wszystko dlatego, że Barcelona i Real mają tyle sam punktów, co czyni nadchodzący klasyk bardzo ekscytującym.

Ten mecz miał odbyć się prawie dwa miesiące temu. Dokładnie w sobotę 26 października. Tyle że na przeszkodzie stanęła polityka, o czym pisaliśmy na naszej stronie. Rozruchy na ulicach Katalonii spowodowały, że zdecydowano się przełożyć prestiżowe spotkanie, które poza tym, że jest świętem futbolu, zawsze jest okazją do manifestacji politycznych i rywalizację Katalonii ze stolicą.

Dzisiejszy klasyk będzie wyjątkowy. Dlaczego?

– Bo…  oba zespoły mają tyle samo punktów w tabeli. El Clasico z remisem punktowym obu drużyn odbyło się do tej pory pięć razy i co ciekawe ani razu na Camp Nou. Ostatni raz to takiej sytuacji doszło ponad dziewięć lat temu i była to 30. kolejka sezonu 2009/2010. Starcie Maneula Pellegriniego z Pepem Guardiolą padło łupem tego drugiego. Polacy zapamiętali tamto spotkanie ze względu na datę – 10.04.2010

– Bo… obie drużyny przewodzą w lidze. Cztery punkty przewagi nad Sevillą to przed półmetkiem rozgrywek już niezły kapitał. Któraś z ekip może dzisiaj jeszcze wydłużyć dystans dzielący lidera z trzecią ekipą LaLiga

– Bo… Barcelona zgarnęła komplet punktów ligowych w tym sezonie na Camp Nou. Co ciekawe jedyną drużyną, która zna smak remisu w rozgrywkach 2019/20 na CN jest… Slavia Praga, która wywiozła bezbramkowy rezultat w Lidze Mistrzów

– Bo… Barcelona lubi postrzelać na Camp Nou w lidze. W tym sezonie tylko Villarreal uchronił się przed rozstrzelaniem – 2:1 dla Barcy. Pozostali rywale przyjmowali co najmniej… cztery gole!

– Bo… jedni i drudzy nie wygrali ostatniego meczu ligowego przed El Clasico. Tutaj o dużym szczęściu mógł mówić Real, który wyrównał na Mestalla w ostatniej akcji meczu. Barca niby w ostatnich dwóch spotkaniach na Anoeta przełamała kilkuletnią passę bez wygranej, ale remis w Kraju Basków do najgorszych nie należy

– Bo… w tabeli ligowej tyle samo punktów na szczycie, a w klasyfikacji strzelców… remis Leo Messiego i Karima Benzemy. Obaj strzelili po 12 goli i przewodzą stawce

– Bo… Leo Messi jest świeżo po zdobyciu szóstej Złotej Piłki. W obecnych rozgrywkach Argentyńczyk rozpoczął grę od połowy września, a do podstawowego składu wrócił dopiero z początkiem października i mimo tego jest na szczycie listy strzelców

– Bo… Karim Benzema rozgrywa swój najlepszy sezon w Realu od transferu z Olympique Lyon. Jeśli utrzyma obecną dyspozycję, sezon skończy z 30. bramkami w lidze. Dotychczasowy rekord to 24 gole z sezonu 2015/16. Dodatkowo poza dwunastoma bramkami, Francuz dorzucił jeszcze pięć asyst w lidze, co oznacza, że miał bezpośredni udział przy 52% bramkach Królewskich!

– Bo… zobaczymy kilku debiutantów w El Clasico. Po stronie gospodarzy pierwszą taką szansę mają: Junior Firpo, Frenkie De Jong czy Antoine Griezmann. Do tego grona dodać można Ansu Fatiego, którego debiut w tym meczu oznaczałby występ najmłodszego zawodnika Barcelony w klasyku w XXI wieku.
Po stronie Realu: Ferland Mendy, Eder Militao, Rodrygo czy Luka Jović. Moglibyśmy w tym gronie umieścić Edena Hazarda, ale Belg jeszcze kilka miesięcy poczeka na swoje premierowe starcie z Blaugraną

– Bo… spotkają się bramkarze z inklinacjami ofensywnymi. Marc Andre ter Stegen ma już dwie asysty w tym sezonie, a Thibaut Courtois miał duży udział przy bramce Karima Benezmy sprzed trzech dni na Mestalla

– Bo… jedni i drudzy nieoficjalnie rozpoczynają “przygotowania” do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. W poniedziałek Barcelona dowiedziała się, że zagra z Napoli, a Real miał mniej szczęścia trafiając na Manchester City

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO