Polacy w Serie A. Świąteczne rozliczanie rodaków
24.12.2019

Za nami ostatnia kolejka Serie A w 2019 roku. Na włoskich boiskach nastąpi bowiem przerwa świąteczna, która potrwa do piątego stycznia. Którzy polscy zawodnicy zakończyli te dwanaście miesięcy w pozytywnych nastrojach? Czas przyjrzeć się występom naszych przedstawicieli w siedemnastej serii gier ligi włoskiej!

Naszych reprezentantów we włoskiej Serie A oceniamy w skali od 1 do 10

Łukasz Skorupski – FC Bologna

Piłkarze Bologny na własne życzenie sprezentowali sobie nerwową końcówkę w rywalizacji z Lecce. Drużyna Łukasza Skorupskiego do 85. minuty spotkania wygrywała 3-0 w wyjazdowym meczu. Do głosu w ostatniej fazie starcia doszli jednak gospodarze, strzelając dwa gole. Ostatecznie rywalizacja zakończyła się wynikiem 3-2 dla gości.

Łukasz Skorupski zanotował przeciętny występ. Polak przez większość spotkania nie był wzywany do tablicy. W kontekście pierwszej bramki dla Lecce, 28-latek nie podjął konkretnej decyzji przy wyjściu po piłkę. Brak stanowczej postawy wykorzystał Babacar.

Drugie trafienie gospodarzy to już bardzo dobre uderzenie Fariasa. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, iż Skorupski miał tę futbolówkę na rękach i Polak mógł sprawować strzał na rzut rożny.

W trakcie meczu, Skorupski zanotował dwie interwencje. Jedna z nich to uderzenie z pola karnego, z którego nasz reprezentant wyszedł obronną ręką.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6

Sebastian Walukiewicz – Cagliari

Cały czas swoich kolegów z ławki rezerwowych obserwuje Sebastian Walukiewicz. 19-latek nie ma raczej żadnych szans na grę w Serie A. Polak musi zadowolić się ewentualnym występem w kolejnej rundzie Pucharu Włoch.

Niewykluczone, że Walukiewicz w trakcie zimowego okna poszuka zespołu, który zagwarantuje mu miejsce w pierwszym składzie. Przy obecnej roli w Cagliari, wypożyczenie do zespołu z Serie B wydaje się optymalnym rozwiązaniem.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Bartłomiej Drągowski, Szymon Żurkowski – AC Fiorentina

Katastrofalna postawa Fiorentiny spowodowała zmiany na ławce trenerskiej zespołu. Z drużyną pożegnał się Vincenzo Montella. Czarę goryczy w kontekście pracy Włocha przelała dotkliwa porażka na własnym obiekcie z Romą (1-4).

Przy pierwszych dwóch bramkach niewiele do powiedzenia miał Bartłomiej Drągowski. Gol na 1-0 to popis braku organizacji w defensywie Fiorentiny, która skupiła swoją uwagę na jednym graczu Romy, odpuszczając praktycznie lewą flankę. Wykorzystali to goście, a dokładniej Edin Dzeko, który po podaniu Zaniolo umieścił piłkę w siatce.

Trafienie na 2-0 to już świetny strzał Kolarova z rzutu wolnego. Serb trafił w prawy, górny róg bramki Drągowskiego. Polak przy uderzeniu 34-latka był bez szans.

Wydaje się, że nieco więcej 22-latek mógł zrobić przy pozostałych bramkach. Gole Pellegriniego oraz Zaniolo przy szybszej reakcji były do “wyciągnięcia”. Największe pretensje kibice Fiorentiny mogą mieć jednak do defensywy zespołu, która od początku rozgrywek prezentuje się wręcz tragicznie.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 5

Być może zmiana na ławce trenerskiej klubu spowoduje, że swoje szanse zacznie otrzymywać Szymon Żurkowski. Były pomocnik Górnika Zabrze od początku października nie pojawił się na murawie. 22-latek musi otrzymać jasny komunikat od nowego sztabu szkoleniowego.

Jeżeli Szymon nie dostanie deklaracji w kontekście pewnej liczby występów, wypożyczenie wydaje się jedynym rozwiązaniem. Cały czas mówi się o możliwym powrocie Żurkowskiego do ekstraklasy.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Filip Jagiełło – FC Genoa

Kolejny, ważny przełom nastąpił u Filipa Jagiełło. W 16. kolejce, Polak wszedł na murawę w drugiej części rywalizacji z Sampdorią. Tym razem Thiago Motta dał szansę pomocnikowi od pierwszych minut.

Jagiełło pojawił się wyjściowym składzie na mecz z Interem. Spotkanie z liderem Serie A zakończyło się dotkliwą porażką 0-4. Na tle innych, środkowych pomocników, Filip zaprezentował się dobrze. 22-latek wykonał dwa kluczowe podania w spotkaniu, a jedna długa piłka (na jedną próbę) znalazła adresata. Celność podań Jagiełło utrzymywała się na wysokim poziomie (92%).

Gorzej wygląda natomiast kwestia gry Polaka w defensywie. Przez ponad godzinę, były gracz Zagłębia Lubin nie stoczył ani jednego pojedynku z rywalem. Z pewnością Thiago Motta w tym temacie będzie mieć pretensje do naszego rodaka.

Rozegrane minuty: 61/90
Nasza ocena: 6

Mariusz Stępiński, Paweł Dawidowicz – Hellas Verona

Gracze Hellas Verony przerwę świąteczną rozpoczęli nieco wcześniej, niż reszta drużyn we Włoszech. Z powodu spotkania o Superpuchar Włoch, mecz drużyny Stępińskiego i Dawidowicza z Lazio został przełożony.

Zaległa potyczka tych zespołów zaplanowana jest na początek lutego.

Mariusz Stępiński:
Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Paweł Dawidowicz:
Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Wojciech Szczęsny – Juventus

Rywalem rzymskiej ekipy we wspomnianym spotkaniu był Juventus. Gracze “Starej Damy” rozegrali jednak mecz 17. kolejki w środku tygodnia, podejmując na wyjeździe Sampdorię. W starciu z  powodu problemów zdrowotnych nie mógł wystąpić Wojciech Szczęsny. Polskiego bramkarza zastąpił Gianluigi Buffon, który zanotował dwie interwencje w rywalizacji.

Szczęsny był do dyspozycji trenera już w trakcie starcia o Superpuchar. Zawodnicy mistrza Włoch nie będą jednak wspominać najlepiej wyjazdu do stolicy Arabii Saudyjskiej. Podopieczni Maurizio Sarriego przegrali mecz 1-3.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Krzysztof Piątek – Milan

Jeden z gorszych występów ostatnich lat zanotował Milan. Ekipa z Mediolanu przegrała na wyjeździe z Atalantą 5-0. Tak dotkliwą porażkę “Rossoneri” zanotowali po raz ostatni w 1998 roku (mecz z Romą, zakończony 5:0).

Większość spotkania z ławki rezerwowych oglądał Krzysztof Piątek. Stefano Pioli zdecydował się na wystawienie Rafaela Leao. Wybór szkoleniowca nie do końca okazał się trafny, gdyż Portugalczyk prezentował się na boisku gorzej niż Suso czy Calhanoglu. Młody gracz Milanu zanotował zaledwie jeden zablokowany strzał.

W 62. minucie w miejsce Bonaventury na murawie zameldował się Krzysztof Piątek. Polak nie wpłynął specjalnie na fatalną postawę swojego zespołu. 24-latek zanotował szesnaście kontaktów z piłką, wykonując 9 celnych podań (100% skuteczności). Polak zanotował też dwa udane dryblingi na trzy próby.

Rozegrane minuty: 28/90
Nasza ocena: 6

Arkadiusz Milik, Piotr Zieliński – SSC Napoli

Pierwsze zwycięstwo pod wodzą nowego szkoleniowca zanotowało Napoli. Piłkarze Gattuso rzutem na taśmę zdobyli gola na wagę trzech punktów. Samobójcze trafienie w 94. minucie odnotował Obiang.

Tym razem bezpośredniego wkładu w bramki nie miał Arkadiusz Milik. Były gracz Ajaksu bardzo dobrze zachował się jednak przy golu Allana, gdzie asystę zaliczył Zieliński. W kontekście statystyk, napastnik ekipy z Neapolu spędził na murawie 75 minut, wykonując jeden celny strzał na bramkę Sassuolo. Milik wygrał 5 z 9 pojedynków, a celność podania Arkadiusza utrzymywała się na poziomie 93%.

Rozegrane minuty: 75/90
Nasza ocena: 6

Drugą asystę w tym sezonie Serie A zanotował natomiast Piotr Zieliński. Polak był jednym z lepszych graczy Napoli w tym spotkaniu. 25-latek wykonał 3 kluczowe okazje, wygrał wszystkie pojedynki, które stoczył (siedem) oraz zaliczył jeden celny i jeden zablokowany strzał.

Śmiało można stwierdzić, że był to najlepszy występ ze wszystkich naszych przedstawicieli w siedemnastej serii gier ligi włoskiej!

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 8

Arkadiusz Reca, Thiago Cionek, Bartosz Salamon – SPAL

Uraz Arkadiusza Recy okazał się poważniejszy, niż przypuszczano. Zawodnik Spal nabawił się kontuzji czworogłowego uda. Aktualnie, Reca przebywa w Łodzie, gdzie przechodzi rehabilitację.

Tym razem zawodnicy Spal poradzili sobie bez Arkadiusza w składzie. Zespół zanotował cenne zwycięstwo w Turynie, pokonując ekipę Torino.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Cały mecz na murawie spędził Thiago Cionek. Polak ponownie musiał radzić sobie na pozycji prawego wahadłowego. 33-latek zanotował solidny występ, a na szczególną uwagę zasługuje postawa Cionka w defensywie. Obrońca przez 90 minut stoczył łącznie 13 pojedynków, wygrywając 9 starć.

Znacznie gorzej wyglądają natomiast statystyki ofensywne. 33-latkowi nie udało się wykreować żadnej sytuacji, a na 10 długich piłek, tylko 3 znalazły adresata.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6,5

Bartosz Bereszyński, Karol Linetty – UC Sampdoria

Nadal do gry nie może wrócić Bartosz Bereszyński. 27-latek pozostaje poza składem od listopadowej przerwy reprezentacyjnej. Na prawej stronie obrony w Sampdorii musi radzić sobie Jeison Murillo. Kolumbijczyk jest nominalnym środkowym defensorem.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Niezwykle ważny mecz w kontekście swojej przyszłości zanotował Karol Linetty. Pomocnik po raz kolejny ubrał opaskę kapitana. Tym razem w meczu Serie A i to przeciwko mistrzowi kraju, czyli ekipie “Starej Damy”.

Niestety, Linetty nie poprowadził drużyny do zdobyczy punktowej. Sampdoria przegrała spotkanie na własnym obiekcie 1-2 z Juventusem. Linetty spędził na murawie 90 minut, wykonując dwa kluczowe podania do swoich partnerów z zespołu.

Na dziesięć stoczonych pojedynków, 24-latek wygrał zaledwie trzy. Cieszy jednak fakt, iż Karol powoli wypracowuje sobie miejsce w pierwszym składzie, które w ostatnim czasie nie było takie oczywiste. Bardzo wymowna jest także opaska kapitana dla polskiego pomocnika.

Rozegrane minuty: 65/90
Nasza ocena: 6,5

Łukasz Teodorczyk – Udinese Calcio

Ponownie, źle zaczyna wyglądać sytuacja Łukasza Teodorczyka w Udinese. W listopadzie 28-latek otrzymywał szanse na grę w Serie A, wchodząc na końcówki spotkań. Od trzech kolejek, napastnik nie wstał z ławki rezerwowych.

Szkoleniowiec zespołu ponownie postawił na Pussetto kosztem Polaka. Jeśli Teodorczyk liczy na regularne występy, to transfer do innego klubu jest konieczny.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

500PLN
brak kodu
Brak kodu