Jedenastka największych odkryć 2019 roku w TOP5 europejskich lig
Ostatnia aktualizacja 22 maja, 2020 o 16:07

Kogo można uznać za odkrycia czołowych pięciu europejskich lig w minionym roku? O których nowych nazwiskach było najgłośniej, a kto wszedł na wyższy poziom? Stworzyliśmy jedenastkę zawodników, o których zrobiło się bardzo głośno w 2019 roku. Wiele wskazuje na to, że w 2020. usłyszymy o nich jeszcze więcej. 

Dean Henderson (22 lata, Sheffield United)

Dla 22-letniego Deana Hendersona był to przełomowy rok w karierze. Golkiper wypożyczony z Manchesteru United z Sheffield United był kluczowym zawodnikiem zespołu, który awansował do Premier League, choć przed rozpoczęciem rozgrywek nie był w gronie faworytów. Po promocji do wyższej ligi, Henderson został ponownie wypożyczony do “Szabli”. Udowodnił, że nadaje się do najwyższej klasy rozgrywkowej Anglii. W 19 meczach siedmiokrotnie zachował czyste konto i otrzymywał powołania do seniorskiej kadry Anglii. Jeśli będzie prezentował taką dyspozycję, jak dotychczas, może pojechać na Euro 2020. A za jakiś czas zastąpić Davida de Geę w bramce Manchesteru United.

Robin Koch (23 lata, Freiburg)

Osoby, które śledzą Bundesligę, mogą go oglądać w akcji już od dwóch lat. Miniony rok okazał się jednak dla niego przełomowy i usłyszeli o nim nie tylko fani niemieckiej elity. Zawodnik wcześniej występował na pozycji defensywnego pomocnika, aczkolwiek od początku roku występował na środku obrony. Decyzja Christiana Streicha okazała się strzałem w dziesiątkę i Koch stał się jednym z czołowych stoperów ligi. Dzięki dobrym występom zadebiutował nawet w reprezentacji Niemiec. Solidne występy sprawiły również, że 23-latek znalazł się na celowniku kilku klubów z Premier League, choćby Tottenhamu i Leicester. Może już za jakiś czas zamieni Freiburg na silniejszy zespół?

Caglar Soyuncu (23 lata, Leicester)

23-letni reprezentant Turcji nie był postacią anonimową już gdy trafił do Leicester. Wcześniej, podobnie jak Robin Koch, występował we Freiburgu. Można jednak powiedzieć, że w tym roku Caglar Soyuncu wszedł na wyższy poziom. Jego najtrudniejszym wyzwaniem było przejęcie pałeczki lidera defensywy “Lisów” po odejściu Harry’ego Maguire’a. Przed sezonem spekulowano, że obronie Leicester w nowym sezonie może być nieco trudniej. Nic bardziej mylnego. Podopieczni Brendana Rodgersa są na drugim miejscu nie tylko w tabeli, ale również w najmniejszej liczbie straconych bramek. Duża w tym zasługa Soyuncu.

Gianluca Mancini (23 lata, Roma)

Defensywnym odkryciem roku ligi włoskiej był obrońca, który latem trafił z Atalanty do Romy. Już w Bergamo wywalczył miejsce w pierwszym składzie jeszcze pod koniec 2018 roku, aczkolwiek w następnym ustabilizował formę, co zaowocowało pierwszymi powołaniami do reprezentacji Włoch. Również po wypożyczeniu do Romy spisywał się bardzo dobrze. Owszem, zebrał w tym sezonie aż sześć żółtych kartek… Rok temu nikt się nie spodziewał, że 23-latek będzie jednym z kandydatów do wyjazdu na Euro 2020. Obecnie wydaje się, że obrońca powinien dostać powołanie na turniej.

Milot Rashica (23 lata, Werder)

23-letni reprezentant Kosowa ma na koncie znakomity rok. Choć Werder zakończył go w strefie spadkowej, Milot Rashica nie może narzekać na swoje statystyki. W tym roku zdobył aż osiemnaście goli i zaliczył osiem asyst. To znakomity wynik, szczególnie patrząc na ostatnie wyniki zespołu z Bremy. Ostatnio pojawiły się pogłoski o zainteresowaniu Rashicą ze strony Borussii Dortmund. Sytuacja piłkarza Werderu jest również monitorowana przez Aston Villę i Napoli.

Eduardo Camavinga (17 lat, Rennes)

On ma dopiero 17 lat? Można nie dowierzać, patrząc na to, jak ważną postacią jest w Stade Rennes. Zespół zajmuje w tym momencie 3. miejsce w lidze i dołożył cegiełkę… ba, nawet dużą cegłę do tej lokaty. Francuz urodzony w Angoli zadebiutował w Ligue 1 na początku kwietnia. Początkowo był rezerwowym, ale w nowym sezonie regularnie występował w barwach zespołu z Bretanii. Zainteresowanie defensywnym pomocnikiem przejawiały oba kluby z Manchesteru, Arsenal i Real Madryt. Po zakończeniu sezonu Camavinga może okazać się łakomym kąskiem dla któregoś z potentatów…

Fede Valverde (22 lata, Real Madryt)

Urugwajczyk nie jest już nowicjuszem w zespole Realu Madryt. Jego kariera nabrała jednak tempa dopiero w tym roku. 13 stycznia po raz pierwszy wybiegł na boisko w pierwszym składzie “Królewskim”, w spotkaniu z Betisem. Na eksplozję jego formy trzeba było jednak czekać do końca roku. Na początku października zanotował udany mecz z Granadą, gdzie był jedną z wyróżniających się postaci. Potem przyszły spotkania z Eibarem, Realem Sociedad, w których trafiał do siatki. Następnie był mecz z Espanyolem, gdzie zaliczył asystę i został uznany najlepszym zawodnikiem na placu gry. Urugwajczyk zakończył rok jako kluczowa postać Realu, znakomicie spisując się w El Clasico oraz starciu z Athletikiem Bilbao. Kibice Realu mogą tylko zacierać ręce na to, co pomocnik może zaprezentować w 2020 roku.

Dejan Kulusevski (21 lat, Parma)

Szwed z macedońskim pochodzeniem był jednym z największych odkryć Serie A drugiej połowy roku. Kluczową decyzją okazało się wypożyczenie skrzydłowego z Atalanty do Parmy. W dużej mierze dzięki temu ruchowi, podopieczni Roberto D’Aversy są rewelacją tego sezonu, zajmując siódme miejsce w lidze, przed Napoli i Milanem. Kulusevski zanotował dotychczas cztery trafienia i siedem asyst. Nic dziwnego, że Szwedem zainteresował się Inter, który prawdopodobnie będzie próbował latem go pozyskać. Ponadto, piłkarz Parmy ostatnio zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Szwecji.

Marcus Thuram (22 lata, Borussia Monchengladbach)

Jego ojca, Liliana, nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Wiele wskazuje również na to, że Marcus za jakiś czas też się stanie bardziej rozpoznawalną postacią. Francuz miał przebłyski formy w Guingamp, ale zaistniał dopiero po transferze do Borussii Monchengladbach. Niemiecki klub zapłacił za niego 9 milionów euro, ale już teraz wydaje się, że za jakiś czas sprzeda go za bardziej pokaźną sumę. Thuram z marszu wszedł do pierwszego składu Borussii. We wszystkich rozgrywkach wystąpił w 25 meczach, zdobywając dziesięć bramek i asystując przy sześciu. W nowym roku można się po nim spodziewać jeszcze lepszych liczb.

Mason Greenwood (17 lat, Manchester United)

Manchester United nie ma zdolnej młodzieży? Zaprzeczeniem tej tezy jest niewątpliwie Mason, 17-letni napastnik. Anglik zadebiutował w lidze 10 marca, wchodząc na ostatnie dziesięć minut meczu z Arsenalem. Początkowo odstawał fizycznie od kolegów z drużyny i rywali, choć ambicji nie można było mu odmówić. Pomogły mu jednak występy w Lidze Europy, gdzie stawał się piłkarzem coraz bardziej obytym z grą w pierwszym zespole. Grał tam niemal regularnie od pierwszej do ostatniej minuty i zdobył cztery bramki. Zaczął strzelać również w rozgrywkach Premier League, gdzie zakończył rok z trzema golami na koncie. I na tym raczej nie poprzestanie.

Ansu Fati (17 lat, Barcelona)

Nowy Messi czy nowy Bojan? To zweryfikuje przyszłość. We wrześniu to właśnie Hiszpan, który ma również obywatelstwo Gwinei Bissau był na ustach całego piłkarskiego świata. Już jako 16-latek zdobył swoje pierwsze trafienia w lidze – przeciwko Osasunie i Valencii. Ponadto w grudniu dołożył swojego pierwszego gola w Lidze Mistrzów, w starciu przeciwko Interowi. Choć ostatnio nie błyszczał i miał trochę problemów zdrowotnych, wiele wskazuje na to, że w nowym roku usłyszymy o nim jeszcze wiele razy.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO