“Kryzys małżeński”. Francesco Totti wbija szpilkę w AS Romę
06.01.2020

Niewielu jest zawodników, których po latach możemy nazwać absolutnymi legendami jednego klubu, w dodatku związanych z nimi przez całą karierę. Francesco Totti był jednym z nich, a miłość do Romy sprawiła, że bez większego bólu odrzucał on oferty m.in. Realu Madryt. Jak jednak wiadomo w każdym, nawet idealnym “małżeństwie”, zdarzają się gorsze momenty.

Takim było z pewnością to, w jaki sposób zakończyła się przygoda Tottiego z piłką. Włoch nie zamierzał zawieszać butów na kołku w 2017 roku, jednak władze klubu na swój sposób zmusiły go do tego. Nowi właściciele zmienili Romę i jej podeście do zawodników, nawet tych wyjątkowo zasłużonych (także De Rossi).

Widział to także Totti, który w połowie poprzedniego roku rozstał się z Romą ostatecznie. Legenda, która miała zajmować ważne miejsce w strukturach klubu, stała się nieprzydatną maskotką, z której zdaniem nikt się nie liczył. Tego było już za wiele.

Francesco Totti z pewnością będzie kochał rzymski klub do końca swoich dni, jednak nie jest w stanie akceptować tego, co dzieje się z nim obecnie. Podkreślił to kolejny raz, wbijając w władze kolejną szpilkę. Zapytany o to, co by zrobił będąc agentem piłkarskim i mając za swojego klienta Francesco Tottiego, odparł: – Na pewno nie wysłałbym go, by grał w Romie, ponieważ sprzedaliby go dosyć szybko.

Takie słowa muszą być ciosem dla wszystkich fanów “Giallorossich”. Nie dość, że gra ich ukochanej drużyny nie rzuca na kolana, muszą patrzeć, jak klubowe legendy oddalają się od klubu i są z niego wręcz wypychane… Przykry widok.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO