Sebastian Walukiewicz debiutuje w Serie A. Polak skoczył na głęboką wodę!
06.01.2020

Już w połowie stycznia 2019 roku, zespół Cagliari zagwarantował sobie transfer Sebastiana Walukiewicza, ustalając kwotę transakcji z Pogonią Szczecin. 19-letni defensor pozostał jednak w ekstraklasie, dogrywając sezon z ekipą “Portowców”. Do Włoch, Sebastian Walukiewicz przeprowadził się więc po rozgrywkach 2018/2019. Na debiut w Serie A, środkowy obrońca musiał czekać do 2020 roku. Sebastian zagrał w swoim pierwszym meczu przeciwko mistrzowi kraju.

Dość niespodziewanie, drużyna Cagliari była rewelacją pierwszej części rozgrywek. Od 15 września, do 16 grudnia, klub nie przegrał ani jednego meczu w lidze. Kryzys nastąpił tuż przed końcem roku. Porażki w meczach z Lazio oraz Udinese wywołały u szkoleniowca Cagliari chęć zmiany. Swoją szansę w arcytrudnym meczu otrzymał Sebastian Walukiewicz. Już przed meczem trener zespołu oznajmił, iż Polak wyjdzie w pierwszym składzie. Swoją decyzję, Rolando Maran argumentował bardzo dobrą pracą Walukiewicza na treningach.

Nie mógł chyba Sebastian trafił na gorszy moment w kontekście debiutu. Zespół byłego gracza Pogoni rozgrywał na wyjeździe starcie z mistrzem Włoch, zespołem “Starej Damy”. Juventus podrażniony porażką w Superpucharze chciał zrekompensować się kibicom na własnym obiekcie.

Dwie, różne połowy

Pierwsza połowa przebiegała po myśli gości. Gracze Cagliari udaremnili wszystkie próby gospodarzy przed zejściem do szatni. Na tablicy wyników widniał zatem rezultat 0-0. Maurizio Sarri poirytowany postawą swoich zawodników najprawdopodobniej odpowiednio zmobilizował piłkarzy przed drugą częścią potyczki. Już w 49. minucie do siatki trafił Cristiano Ronaldo. Fatalną postawą przy bramce Portugalczyka popisał się Ragnar Klavan. Doświadczony defensor w nieodpowiednim momencie i miejscu odgrywał piłkę do Walukiewicza. Polak nie zdążył do futbolówki, co wykorzystał Ronaldo, zdobywając bramkę. Polak mógł jedynie spróbować zablokować piłkę przy strzale gracza “Starej Damy”.

Trafienie Ronaldo otworzyło worek z bramkami. Już w 82. minucie spotkania mieliśmy wynik 4-0. Najpierw rzut karny wykorzystał Ronaldo, następnie gola strzelił Higuain. Kilka minut przed zakończeniem regulaminowego czasu gry hattrickiem popisał się Portugalczyk. To właśnie przy ostatnim trafieniu, nieco więcej do powiedzenia mógł mieć Walukiewicz, który odpuścił gwiazdę Juventusu. Trzeba jednak podkreślić, iż czwarty gol był przede wszystkim wynikiem złego rozegrania Cagliari. Piłkarze gości znaleźli się w opałach po stracie piłki na własnej stronie boiska.

Choć drużyna Walukiewicza przegrała 0-4, to 19-latek nie może mieć większych pretensji do siebie. Środkowy defensor starał się być dokładny przy każdym wyprowadzeniu futbolówki. Dodatkowo widać było pełną koncentrację polskiego zawodnika. Szkoleniowiec zespołu może mieć pretensje przede wszystkim do doświadczonego Klavana, który w niektórych momentach zachowywał się właśnie jak defensor młodzieżówki. Dla Walukiewicza jest to z pewnością bardzo cenna lekcja. Być może Polak otrzyma jeszcze w tym sezonie kilka szans.

W niedzielnych meczach Serie A obserwowaliśmy także występy innych Polaków. Na murawie w wyjściowym składzie zameldował się m.in. Krzysztof Piątek. Napastnik Milanu po przeciętnym występie opuścił murawę w 55. minucie. Piątka zastąpił Ibrahimovic.

Fot. YouTube

500PLN
brak kodu
Brak kodu