“Zniknięcie postu nie ma żadnego znaczenia. Ta informacja jeszcze pewnie wróci”

Licencja Rakowa na przyszły sezon ekstraklasy to jeden z głównych tematów przerwy zimowej w lidze. W Częstochowie trwa wyścig z czasem – według słów prezesa PZPN, Zbigniewa Bońka, jeśli stadion nie będzie gotowy do lipca, klub nie otrzyma licencji.

– Jeśli w lipcu Raków nie będzie gotowy do gry na swoim stadionie, albo ten stadion nie będzie na ukończeniu, to Raków nie zagra w Ekstraklasie – wyznał Zbigniew Boniek w programie “Stan Futbolu”. Częstochowianie w związku z tym muszą się spieszyć, żeby pozostać w najwyższej lidze. W styczniu został ogłoszony przetarg na modernizację obiektu i zainteresowani mają czas na zgłoszenia do 10 lutego.

W środę odwołanie w sprawie przetargu złożyła firma Mirbud SA, jeden z jego uczestników. Na oficjalnej stronie urzędu zostało opublikowane oświadczenie

Odwołujący wskazuje, że niniejsze odwołanie jest wnoszone na następujące czynności Zamawiającego, podjęte oraz zaniechane w toku Postępowania, a polegające na:

  1. wyznaczeniu zbyt krótkiego terminu realizacji umowy, w tym nieuwzględniającego czasu niezbędnego do profesjonalnego opracowania dokumentacji projektowej dla realizacji przedmiotowej budowy i uzyskania wszelkich wymaganych decyzji i pozwoleń,
  2. sformułowaniu pozacenowego kryterium oceny ofert – „termin zakończenia części zamówienia w zakresie umożliwiającym prowadzenie rozgrywek Ekstraklasy SA w trybie Strona 3 z 12 dopuszczenia warunkowego uzgodnionego z komisją licencyjną PZPN (liczba miesięcy od daty podpisania umowy) – 5%”,
  3. nieuprawnionym ograniczeniu konkurencji w Postępowaniu.

***

Oczywiście Mirbud miał prawo złożyć takie odwołanie, ale ono mocno komplikuje sprawę Rakowa, który nie ma już dnia do stracenia. Teraz oczywiście proces budowy stadionu wydłuży się w czasie, a to bardzo nie na rękę częstochowianom. Inaczej na sprawę może zapatrywać się ŁKS, który wiosną będzie musiał się mocno postarać, by nie wrócić na zaplecze ekstraklasy. Nic więc dziwnego, że wszystko to zaczęło budzić wątpliwości kibiców Rakowa, którzy zaczęli snuć domysły, że ŁKS być może uknuł spisek przeciwko ich ukochanej drużynie.

Gdy sprawa została nagłośniona, ze strony internetowej przedsiębiorstwa zniknęła informacja o partnerstwie z ŁKS-em. Informacji, wbrew pogłoskom, nie usunął jednak sam klub. Również w zakładce, w której wymienieni są partnerzy łódzkiej drużyny, widnieje logo Mirbudu. Cała sprawa dotarła już do właściciela Rakowa, Michała Świerczewskiego, który skomentował sytuację na Twitterze.

Na jednym wpisie właściciela Rakowa się nie skończyło:

O zaistniałą sytuacją zapytaliśmy Dyrektora ds. komunikacji korporacyjnej Mirbudu, Pawła Brugera:- My mamy umowę partnerską na zasadzie jednej reklamy. Budujemy dla ŁKS-u stadion. W związku z tym, że grają w Ekstraklasie i posiadają bandy ledowe, my wykupiliśmy u nich reklamę. I to jest wszystko. Ten post nie ma tutaj żadnego znaczenia, nie ma się tutaj czego doszukiwać. Ta informacje pewnie jeszcze się u nas pojawi – poinformował pracownik Mirbudu.

500PLN
brak kodu
Brak kodu