Dariusz Mioduski skrytykował pomysł powiększenia ekstraklasy

Wiele wskazuje na to, że reforma ekstraklasy jest nieuchronna. Właściciel i prezes Legii, Dariusz Mioduski na łamach “PS” ocenił pomysł zwiększenia liczby zespołów. Ponadto zaproponował własne rozwiązania.

Dariusz Mioduski już na wstępie opublikowanego monologu apelował o to, żeby prezes PZPN-u Zbigniew Boniek nie podejmował decyzji w sposób autorytarny. Od razu zasugerował, że powiększenie ligi wymaga większej konsultacji ze spółką Ekstraklasa SA oraz właścicielami klubów. Według prezesa Legii, w innym razie może to wywołać spory.

Zwrócił również uwagę na rozgrywki, które wejdą w życie w sezonie 2021/2022, Europa Conference League. Dariusz Mioduski widzi w nich szansę dla polskich klubów, gdyż dzięki nim będą miały w przyszłości większą możliwość na awans do Ligi Mistrzów i Ligi Europy.

Właściciel Legii uznał, że zwiększenie zespołów ekstraklasy może popsuć atrakcyjność medialną rozgrywek. Ponadto według niego, dwie drużyny więcej obniżyłyby poziom ligi.

– Coraz więcej przeciętnych zawodników, coraz więcej klubów z niewystarczającą infrastrukturą i finansami, większe ryzyko ustawiania meczów i gry o nic… Czy tak będzie? Nie wiem, ale ryzyko jest spore, bo brakuje planu. – wyznał Dariusz Mioduski na łamach “Przeglądu Sportowego”.

Szóstka Mioduskiego

Prezes Legii zaproponował sześć rozwiązań, które według niego mogłyby pomóc polskiej lidze. Po pierwsze, kluby nie miałyby otrzymywać środków za samą grę w lidzę, a korzystanie z Polaków oraz młodzieżowców. Po drugie, PZPN powinien wspierać finansowo kluby ekstraklasy i I ligi pod względem rozwoju infrastruktury. Co więcej, Dariusz Mioduski sugeruje, żeby podział pieniędzy bardziej promował czołową trójkę albo czwórkę ekstraklasy.

Innymi pomysłami właściciela Legii jest zmniejszenie liczby spadkowiczów z najwyższej ligi do jednego, a przedostatni zespół mógłby zagrać w barażach. Rozważył również połączenia finansów z praw telewizyjnych do ekstraklasy i I ligi. Dariusz Mioduski stwierdził również, że niemożliwość posiadania rezerw w lidze poprzedzającej tę, w której występuje pierwszy zespół, jest bezsensowne.

Według właściciela Legii, obecny system szkodzi polskim piłkarzom, gdyż wewnętrzny rynek transferowy nie istnieje.

– Obecnie duża część młodych zawodników upatruje w wyjeździe za granicę jedynej szansy na rozwój. Realia są takie, że większość z nich przepada. – stwierdził Dariusz Mioduski.

***

Czy Polski Związek Piłki Nożnej weźmie pod uwagę zdanie właściciela i prezesa Legii? Szczerze mówiąc, nie wiadomo. Ważne jednak, żeby przy ustalaniu reformy, zostało wzięte pod uwagę zdanie wszystkich zainteresowanych. Wprowadzenie zmian, z którymi większość się nie zgadza, mija się z celem. Przecież chyba wszystkim nam zależy na tym, żeby móc oglądać ekstraklasę na wyższym poziomie i nie wstydzić się wyników w Europie?

Fot. YouTube

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO