Piątek wie jak zrobić pierwsze wrażenie. Pierwszy gol Polaka dla Herthy
04.02.2020

Krzysztof Piątek nie potrzebował zbyt wiele czasu, aby ponownie zacząć trafiać do siatki. Polak po raz pierwszy wyszedł w podstawowej jedenastce Herthy Berlin i już po pół godziny gry pokonał bramkarza Schalke. 

Biorąc pod uwagę bramki bez wykorzystanych rzutów karnych, 24-latek na gola w klubie czekał aż od 20 października, konkretnie od spotkania z Lecce. Głównie dlatego zimą napastnik postanowił zmienić klub i przenieść się do stolicy Niemiec z nadzieją na odzyskanie dawnej dyspozycji. Podczas pierwszego meczu przeciwko Schalke rozegrał zaledwie 30 minut i nie zdołał trafić do siatki. Dziś jednak podczas spotkania pucharowego przeciwko ekipie z Gelsenkirchen dość szybko się zrekompensował.

Nie ma co ukrywać, że w tym przypadku ogromny błąd popełnił Alexander Nuebel. Bramkarz, który latem trafi do Bayernu z pewnością takimi interwencjami nie przybliża się do wygryzienia Manuela Neuera. Dla polskich kibiców ten błąd nie ma jednak najmniejszego znaczenia. W futbolu dość często jest potrzebne szczęście i nikt tak naprawdę za dzień czy dwa nie będzie analizował, w jaki sposób padła ta bramka. Najważniejszy jest sam fakt, ponieważ to właśnie kolejne zdobycze bramkowe budują napastnika. I co najważniejsze – cieszynka po wpakowaniu piłki do siatki nadal pozostaje nienaruszona.

Ten gol można uznać za dobry prognostyk na kolejne dni. Hertha już w sobotę stanie w szranki przeciwko Mainz. Podopieczni Achima Beierlorzera w tym sezonie stracili najwięcej bramek spośród wszystkich klubów w Bundeslidze. Jak widać los póki co sprzyja Piątkowi. Czas to zatem wykorzystać.

Hertha ostatecznie przegrała po dogrywce, mimo prowadzenia 2:0 po pierwszej połowie. Decydującą bramkę na 3:2 zdobył Benito Raman w 115. minucie starcia.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO