Sensacyjny transfer Jagiellonii? Były kadrowicz blisko powrotu do Białegostoku
11.02.2020

Jak wiele w karierze piłkarza może zmienić jedna kontuzja potwierdza przypadek Macieja Makuszewskiego. Piłkarz Lecha Poznań w grudniu 2017 roku planował powoli wyjazd na mistrzostwa świata w Rosji. Niestety, zerwanie więzadeł krzyżowych sprawiło, że skrzydłowy do dziś nie może pozbierać się z tego dramatu.

Po ponad dwóch latach od urazu jego sytuacja wygląda dramatycznie. 30-latkowi niedawno stuknęło ponad dwa lata bez bramki (ostatnia w listopadzie 2017 roku), choć w poprzednim sezonie przecież regularnie występował dla „Kolejorza” i zebrał 2445 minut. Nieco ratują go oczywiście asysty, ale podczas obecnej kampanii brakuje mu nawet ostatnich podań.

Ostatnie spotkanie „Maki” od pierwszej minuty w lidze zanotował w sierpniu. Jeśli weźmiemy pod uwagę krajowy puchar – w październiku, konkretnie przeciwko Resovii. Jednak nawet z trzecioligowcem nie prezentował się na tyle dobrze, aby Dariusz Żuraw chciał podarować mu kolejną szansę. Dla niedoszłego uczestnika mundialu zwyczajnie nie ma miejsca w pierwszym składzie Lecha.

Pomocną dłoń dla swojego byłego piłkarza może wyciągnąć Jagiellonia. Makuszewski reprezentował zespól z Białegostoku przez dwa lata, po tym jak wyjechał do Tereka Groznego. Ekipa z Podlasia zarobiła na tym transferze milion euro, co okazało się dla nich dobrym interesem. Teraz jego sytuacja jest o wiele inna, a Lech z pewnością chciałby pozbyć się zawodnika z powodu końca umowy, która wygasa w czerwcu tego roku.

Od reprezentanta Polski do zawodnika, którego wręcz siła wypycha się z Poznania. Trzeba przyznać, że dwa lata w piłce to w pewnych przypadkach wieczność.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO