Definicja płynięcia pod prąd? Zawodnik Sevilli odszedł do… chińskiego Wuhan Zall
20.02.2020

Kierunek chiński był dla wielu zawodników ogromną okazją i szansą na zarobek, o jakim nie mogliby śnić w żadnym innym miejscu na świecie. Ostatnio trochę się jednak pozmieniało, nie tylko ze względu na nowe przepisy, które zabraniają klubom podpisywać z zawodnikami pokaźnych kontraktów…

Na przełomie 2019 i 2020 roku bardzo głośno o Chinach stało się przede wszystkich z powodu epidemii koronawirusa. Z jego powodu zmarło już ponad dwa tysiące osób (przynajmniej według oficjalnych danych), a dziesiątki tysięcy są zarażone.

Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, tekst

Nic więc dziwnego, że z Państwa Środka uciekają także m.in. piłkarze. Najgłośniejsze przypadki z ostatniego okienka to choćby Yannick Carrasco (Atletico Madryt) czy Odion Ighalo (Manchester United). Czy to oznacza, że chińskie kluby – przynajmniej na razie – muszą przestać myśleć o nabytkach z zewnątrz, które po prostu będą bały się o swoje zdrowie i życie?

Niekoniecznie. Najlepszym przykładem jest transfer, który dokonał się w czwartkowy ranek. Daniel Carrico, od 2013 roku stoper Sevilli, przeniósł się właśnie do chińskiego Wuhan Zall. Tak – klubu z miasta, w którym epidemia miała swój początek.

Powiedzieć, że jest to dziwna i niezrozumiała decyzja, to nie powiedzieć nic. Istniejące definicje płynięcia pod prąd śmiało można uzupełnić właśnie tym przykładem. Podczas gdy każdy myśli raczej o odwrocie i omijaniu niebezpiecznych miejsc, Carrico udaje się właśnie w sam środek. Cóż, poza dopisującą formą, 31-latkowi pozostaje życzyć także szczęścia i dobrej odporności…

500PLN
brak kodu
Brak kodu