Nowe standardy w Jagiellonii. Dziennikarz z powodu tweeta nie został wpuszczony na konferencję
22.02.2020

Przyzwyczailiśmy się do tego, że nasza ekstraklasa tydzień w tydzień zaskakuje nas czymś nowym. Tym razem w rolach głównych Jagiellonia oraz Taras Romańczuk. Reprezentant Polski zapomniał, że w Białymstoku zamiast posady rzecznika prasowego zajmuje funkcję piłkarza i w dziwny sposób zaatakował jednego z dziennikarzy. 

„Jaga” dziś w fatalnym stylu poległa z Legią. Cztery stracone bramki musiały rozzłościć zawodników, którzy w rundzie jesiennej póki co zdobyli zaledwie jeden punkt. Fatalna gra zespołu Iwajło Petewa doprowadziła do frustracji piłkarzy. Najbardziej ostatnie porażki przeżywa w negatywny sposób Romańczuk. Jeszcze dwa dni przed meczem pomocnik oświadczył Kubie Sewerynowi, że zgodnie z decyzją podjętą przez piłkarzy, ten dziennikarz nie ma prawa wejść na konferencję prasową.

Powód? Rzekomo obraźliwe tweety Seweryna na temat gry Jagiellonii. Przykładowo takie:

Wypada zadać pytanie – od kiedy piłkarze decydują o tym, kto może wejść na konferencję? Romańczuk powinien skupić się jedynie na grze, a sprawy medialne pozostawić Kamilowi Świrydowiczowi. Na całą sytuację nie zareagował niestety klub.

Jak się okazuje wyrzucenie dziennikarza z konferencji nie pomogło ekipie z Białegostoku przełamać fatalnej serii czterech spotkań bez strzelonej bramki. Po meczu z Legią dodatkowo zawodnicy odmówili udzielenia wywiadów telewizji Canal+, choć przecież to jeden z podmiotów wykładający spore pieniądze na funkcjonowanie polskich klubów.

Jagiellonia musi jak najszybciej zareagować w tej sprawie i ją załagodzić. Pierwszym naturalnym krokiem powinny być przeprosiny wspomnianego dziennikarza. Czy to jednak pomoże drużynie w trudnym momencie?

500PLN
brak kodu
Brak kodu