Pierwszy w dziejach futbolu. Messi w końcu dobił do niewyobrażalnej bariery
23.02.2020

O Leo Messim na przestrzeni ostatniej dekady, a nawet około 15 lat, powiedziano już chyba wszystko. Argentyńczyk podczas swojej kariery zachwycał nas w każdy możliwy sposób i brakuje już słów, by powiedzieć o nim coś nowego. 32-latkowi nie brakuje natomiast zapału, by wciąż dokonywać nowych rzeczy.

Podczas ostatnich kolejek LaLiga bardzo dużo mówiło się o tym, że Messi przestał zdobywać gole. Asystował, był kluczowy, ale kiedy przyszło do oddawania strzałów, był nieskuteczny. Najdłuższą ligową indolencję strzelecką od lat (swoją drogą wynoszącą cztery mecze) przerwał w sposób godny mistrza – “czteropakiem” przeciwko Eibar.

696 bramek i 306 asyst – takimi liczbami może popisać się Argentyńczyk w swojej zawodowej karierze. Szybka matematyka i widzimy, że to już ponad 1000 trafień, przy których argentyński “crack” miał bezpośredni udział. Messi stał się właśnie pierwszym piłkarzem w dziejach, który tego dokonał.

Co ciekawe, zawodnik Barcelony dokonał tego w 853 występach. To ciekawa statystyka w odniesieniu choćby do Cristiano Ronaldo, który jest coraz bliżej swojego… meczu numer tysiąc. Do tej pory Portugalczyk rozegrał ich oficjalnie 998. Biorąc pod uwagę jedynie karierę klubową, obaj giganci futbolu naszych czasów, właśnie się ze sobą zrównali i mają po 626 bramek. Pozostaje się cieszyć, że możemy żyć w ich czasach.

3000PLN
Bonusu
GRAMGRUBO