Śląsk wygrał spór z belgijskim klubem o prowizję za transfer

Ryota Morioka odszedł z Waasland-Beveren do Anderlechtu w 2018 roku. Część kwoty miała trafić do byłego klubu Japończyka – Śląska, jednak wrocławianie wciąż nie otrzymali należnej prowizji. Dziś wygrali spór przed FIFA, co oznacza że ich konto zasili 35 tysięcy euro.

Morioka był piłkarzem Śląska w latach 2016-2017. Przez ten czas wystąpił w 53 meczach, w których zdobył 15 bramek i zaliczył 11 asyst. We Wrocławiu był wyróżniającą się postacią i po półtora roku trafił do belgijskiego Waasland-Beveren za 275 tysięcy euro.

Można powiedzieć, że w Belgii kariera Morioki eksplodowała. Japończyk z miejsca stał się ważną postacią zespołu i przez pół roku wystąpił we wszystkich 27 meczach. Jego statystyki – dziewięć bramek i jedenaście asyst – zwróciły uwagę Anderlechtu, który pozyskał Japończyka jeszcze zimą.

Koszt transakcji wyniósł 2,5 mln euro. Część z tych pieniędzy miała trafić do poprzedniego klubu Morioki, czyli Śląska Wrocław. Zarząd Waasland-Beveren, który był za to odpowiedzialny jednak zlekceważył sprawę. W związku z tym Śląsk zaskarżył belgijski klub do FIFA.

Ostatecznie wrocławianie wygrali proces. To oznacza, że budżet klubu zasili niebawem 35 tysięcy euro.

3000PLN
Bonusu
GRAMGRUBO