Polacy w Serie A. Rozliczamy rodaków #21
02.03.2020

Koronawiurs nie ustępuje. Z dnia na dzień zwiększa się liczba zakażonych we Włoszech. Taki rozwój sytuacji powoduje, iż wiele imprez masowych w kraju zostało odwołanych. Wpływa to także na rozgrywki sportowe. W ubiegły weekend obserwowaliśmy poczynania zaledwie ośmiu drużyn. Na murawie mogliśmy zobaczyć Arkadiusza Milika, Piotra Zielińskiego oraz Łukasza Skorupskiego. Jak zatem spisała się ta trójka? 

Lazio vs Bologna, Napoli vs Torino, Lecce vs Atalanta oraz Cagliari vs Roma- te mecze mogliśmy oglądać w trakcie niepełnej 26. kolejki Serie A. Większość spotkań zostało przełożonych na 13 maja. Sytuacja robi się bardzo nieciekawa. Dla przykładu, Inter rozegrał już dwa spotkania mniej, od Lazio. Biorąc pod uwagę napięty terminarz wywołany grą w Lidze Europy oraz ewentualnym udziałem w finale Pucharu Włoch, gracze Antonio Conte staną przed wręcz morderczą serią gier w maju. Coraz więcej pojawia się pytań, na które trudno znaleźć odpowiedź.

Łukasz Skorupski – FC Bologna

Ekipa Bologny miała okazję zaprezentować się w ubiegły weekend, mierząc się z Lazio. Łukasz Skorupski wrócił do składu swojej drużyny po krótkiej przerwie. Polski bramkarz nie zagrał tydzień temu w rywalizacji z Udinese, gdyż 28-latek skarżył się na problemy zdrowotne, które były najprawdopodobniej wywołane grypą.

W potyczce z rzymską ekipą Łukasz wyszedł w pierwszym składzie. Polak mógł zachować się nieco lepiej przy drugiej bramce straconej przez Bologne. Correa wykonał strzał, który ostatecznie wpadł po krótkim słupku Skorupskiego. Najprawdopodobniej to mały rykoszet spowodował, iż  zmylony 28-latek nie zdołał obronić pozornie prostego uderzenia.

W trakcie całej rywalizacji, Łukasz Skorupski zanotował dwie interwencje, przy czym jedna z nich miała miejsce po strzale z pola karnego. Polak wykonał 19 celnych podań, utrzymując wysoką skuteczność (95%).

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6

Sebastian Walukiewicz – Cagliari

Ekipa Cagliari tym razem miała okazję zaprezentować się publiczności. W 25. kolejce zespół Sebastiana Walukiewicza “odpoczywał”, gdyż niedzielne starcie z Veroną zostało odwołane. Polak nie zameldował się jednak na murawie podczas spotkania z Romą, obserwując całą potyczkę z ławki.

Drużyna defensora straciła w meczu cztery bramki, przegrywając 3-4. Ta porażka przesądziła o losie Rolando Marana, który w poniedziałek został zwolniony z klubu. W następnych tygodniach okaże się, czy zmiana na ławce trenerskiej wpłynie na sytuację Sebastiana Walukiewicza w drużynie.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Bartłomiej Drągowski – AC Fiorentina

Fiorentina miała rywalizować w ramach 26. kolejki z Udinese. Mecz został przełożony z obawy przed koronawirusem. Sytuacja zespołu Drągowskiego nie jest jednak najgorsza, gdyż drużyna rozegrała spotkanie w 25. kolejce, więc na ten moment ma tylko jeden mecz zaległy. Obie drużyny planowo mają zmierzyć się 13 maja.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Filip Jagiełło – FC Genoa

Spotkania w ramach 26.kolejki nie rozegrała Genoa, której potyczkę z Milanem przełożono. Podobnie jak w przypadku Fiorentiny, zespół nie musi jeszcze specjalnie martwić się o napięty terminarz w kolejnych tygodniach, gdyż aktualnie ma jedno spotkanie zaległe i oczywiście nie rywalizuje zarówno w europejskich pucharach, jak i w Pucharze Włoch.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Mariusz Stępiński, Paweł Dawidowicz – Hellas Verona

Gorzej wygląda sytuacja Verony. Drużyna Mariusza Stępińskiego oraz Pawła Dawidowicza ma już na swoim koncie dwa zaległe spotkania. Oczywiście, szkoleniowiec zespołu, Ivan Juric nie może nikogo obwiniać za taki rozwój sytuacji. Z pewnością jednak cały klub żałuje, iż rozgrywki przebiegają aktualnie w niecodziennych warunkach, gdyż Verona ma imponującą serię meczów bez porażki.

Po raz ostatni gracze Juricia musieli uznać wyższość rywala 7 grudnia, gdy zespół przegrał na wyjeździe z Atalantą. Od tego momentu, Verona zaliczyła dziewięć meczów, w których zanotowała cztery zwycięstwa i pięć remisów.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Wojciech Szczęsny – Juventus

Niestety, nie doczekaliśmy się także starcia na szczycie. W niedzielę Juventus miał rywalizować na własnym obiekcie z Interem. Starcie obu drużyn zapowiadało się niezwykle emocjonująco, gdyż kluby w tabeli dzieli sześć punktów, przy czym ekipa z Mediolanu ma do rozegrania o jedno spotkanie więcej.

Przełożenie tego meczu obiło się szerokim echem w mediach. Istniała rzekomo szansa, by mecz odbył się w poniedziałek, jednakże na taki scenariusz nie chciał zgodzić się Inter m.in. z powodu rozgrywanego w tygodniu spotkania w Pucharze Włoch.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Arkadiusz Milik, Piotr Zieliński – SSC Napoli

Na murawie zobaczyliśmy natomiast Arkadiusza Milika oraz Piotra Zielińskiego. Napoli w sobotni wieczór podejmowało na własnym stadionie ekipę Torino. Nie byliśmy świadkami niespodzianki. Gracze Gattuso pokonali 2-1 przeciwników, notując tym samym trzecie zwycięstwo w lidze z rzędu.

Poprawne spotkanie rozegrali nasi reprezentanci. Arkadiusz Milik spędził na murawie 73. minuty. W tym czasie, napastnikowi udało się wykonać jeden celny strzał na bramkę, dwa niecelne, natomiast dwie próby Polaka zostały zablokowane.

Dodatkowo Milik wygrał 5 z 8 pojedynków, dogrywając jedno kluczowe zagranie.

Rozegrane minuty: 73/90
Nasza ocena: 6,5

Piotr Zieliński rozegrał całe spotkanie. Pomocnikowi udało się wykonać dwa kluczowe podania. W trakcie rywalizacji, Zieliński miał 71 kontaktów z piłką. W kontekście pojedynków, Piotr stoczył 5 starć, wygrywając 3 z nich.

Rozegrane minuty: 90/90
Nasza ocena: 6,5

Arkadiusz Reca, Thiago Cionek, Bartosz Salamon – SPAL

W ramach 26. kolejki nie obserwowaliśmy drużyny SPAL, która w niedzielę miała rywalizować na wyjeździe z Parmą. Podobnie jak w przypadku np. Fiorentiny, jest to pierwszy przełożony mecz zespołu Recy, Cionka oraz Salamona.

Klub jak na razie nie musi zatem martwić się o napięty terminarz. Zupełnie inaczej wygląda natomiast obecna sytuacja drużyny w lidze. Ekipa SPAL ma za sobą pięć porażek i okupuje ostatnie miejsce w tabeli. Szanse na utrzymanie maleją, gdyż strata do siedemnastej Sampdorii wynosi już osiem punktów.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Bartosz Bereszyński, Karol Linetty – UC Sampdoria

Dłuższą przerwę od piłki ma Sampdoria. Klub z Genoi po raz ostatni rozegrał mecz 16 lutego, przegrywając wysoko na własnym obiekcie z Fiorentiną. Oznacza to, iż podopieczni Ranieriego będą musieli odrobić aż dwa mecze.

Po zmianie szkoleniowca, sytuacja drużyny w Serie A uległa poprawie. Na ten moment Sampdoria zajmuje bezpieczne, siedemnaste miejsce. Strata Genoi do lokalnego rywala wynosi jednak zaledwie jeden punkt.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

Łukasz Teodorczyk – Udinese Calcio

Wspominane wcześniej Udinese nie mogło rozegrać spotkania na własnym obiekcie z Fiorentiną, gdyż obszar, w którym znajduje się obiekt zespołu, objęty jest specjalną kontrolą.

Rozegrane minuty: 0/90
Nasza ocena: brak

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO