Legia pokonuje Lechię i już tylko katastrofa może odebrać jej mistrzostwo
04.03.2020

Trudno było spodziewać się innego rozstrzygnięcia w Gdańsku, ponieważ Legia od dłuższego czasu prezentuje się zdecydowanie najlepiej w Ekstraklasie. Dzięki temu zbudowała potężną przewagę nad resztą stawki. I tak naprawdę już tylko katastrofa może odebrać jej mistrzostwo Polski.

Owszem, do końca sezonu pozostało jeszcze 12 spotkań, ale Legia na koncie ma dziewięć oczek więcej, niż druga Cracovia. Ekipa Michała Probierza poległa wczoraj w debrach Krakowa, co było w zasadzie jednoznaczne z tym, że jeśli Legia nie zgubi punktów w Gdańsku, może zacząć świętowanie. Bo trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek mógł jej jeszcze zagrozić. Raz, że nie widzimy w czołówce drużyny, która byłaby w stanie regularnie punktować do końca sezonu. A dwa, ekipa Vukovicia jest nie tylko skuteczna, ale naprawdę przyjemnie się ją ogląda. Piłkarsko dwa poziomy wyżej od całej reszty.

Po pierwszych 45 minutach wydawało się, że Legia może z Gdańska wyjechać nawet bez jednego punktu, ponieważ Lechia solidnie broniła. Tak naprawdę do zdobycia pierwszej bramki, warszawiacy nie mieli wielu klarownych sytuacji do strzelenia gola. Jasne, próbował Kante, ale niewiele z tego wynikało. Legioniści odzyskali swoją twarz dopiero po bramce Pawła Wszołka, którego podaniem w tempo obsłużył Luquinhas. Były zawodnik m.in. Polonii Warszawa zachował zimną krew w sytuacji sam na sam i tym samym potwierdził wysoką formę, a co za tym idzie aspiracje do gry w reprezentacji. Już w poniedziałek przekonamy się, czy Jerzy Brzęczek podziela opinię ekspertów, którzy uważają, że 27-latek powinien dostać kolejną szansę na grę w kadrze.

Lechia spokojnie mogła wyrównać, ponieważ miała swoje okazje po stracie gola, ale to Mateusz Cholewiak w ostatniej minucie meczu ustalił wynik spotkania, wbijając piłkę do pustej bramki. Z całą pewnością podopieczni Stokowca mogą być wściekli, gdyż nie byli dziś dużo gorsi od rywali ale brakowało im przede wszystkim konkretów pod bramką rywala.

Lechia – Legia 0:2 (0:0)

Wszołek 57′

Cholewiak 96′

3000PLN
Bonusu
GRAMGRUBO