Polska vs Reszta Świata: Zaglądamy do I ligi
29.03.2020

Do tej pory nasz cykl dotyczył jedynie Ekstraklasy. Przyczyna była dość prosta – to właśnie tam najwięcej mamy zawodników zagranicznych, którzy występują na polskich boiskach. Skoro jednak trwa przerwa, czas zajrzeć również na zaplecze, w kierunku pierwszej ligi.

Pod lupę wzięliśmy zatem wszystkie osiemnaście zespołów i bilanse piłkarzy tylko w rozgrywkach ligowych. Policzyliśmy, ilu piłkarzy zagranicznych rozegrało przynajmniej jeden mecz w I lidze i jaki stanowią procent w stosunku do wszystkich uczestników ligi. Po kolei w tabeli: miejsce, klub, liczba obcokrajowców/wszystkich piłkarzy, procent obcokrajowców, którzy brali udział w meczach ligowych..

1. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 12/28 – 42,86%
1. Miedź Legnica 12/28 – 42,86%
3. Olimpia Grudziądz 11/28 – 39,29%
4. Zagłębie 7/27 – 25,92%
5. Wigry 8/32 – 25%
6. GKS Tychy 5/22 – 22,72%
7. Stal Mielec 5/24 – 20,83%
8. Podbeskidzie 5/25 – 20%
9. Radomiak 5/26 – 19,23%
10. Chojniczanka Chojnice 6/32 – 18,75%
11. Puszcza 5/27 – 18,52%
11. Stomil 5/27 – 18,52%
13. Odra Opole 5/28 – 17,85%
14. Chrobry Głogów 3/25 – 12%
15. Sandecja 2/21 – 9,52%
16. GKS Jastrzębie 2/25 – 4%
16. GKS Bełchatów 2/25 – 4%
18. Warta Poznań 1/28 – 3,57%

“Liderzy”

Na prowadzeniu ex-aequo Termalica Nieciecza i Miedź Legnica, za których plecami Olimpia Grudziądz. W tych trzech ekipach grała dwucyfrowa liczba zawodników. Wprawdzie żadna z ekip nie przekroczyła 50% udziału piłkarzy zagranicznych, to jednak liczby ekip z Niecieczy, Legnicy czy Grudziądza trochę muszą niepokoić.

Z drugiej strony, gdyby nie było tak wielu obcokrajowców, prawdopodobnie w Grudziądzu nie oglądalibyśmy Omrana Haydary’ego czy Joao Criciumy oraz pozostałych zawodników zagranicznych, którzy strzelili w tym sezonie 27 z 36. goli dla Olimpii, czyli 75% dorobku! Podobnym wynikiem – niemal 72% – może pochwalić się prowadząca w zestawieniu Termalica. Z czołowej trójki, tylko Miedź pod względem bramek i udziału w meczach jest wyrównana. 17 z 34 goli, a więc połowa była autorstwa zawodników spoza Polski. Legniczanie wyróżnili się czym innym, ponieważ dokładnie tylu piłkarzy trafiało dla Miedzi w dotychczasowych meczach.

Polski dół tabeli

Na drugim biegunie Warta Poznań w składzie, której tylko jeden obcokrajowiec. Nad nimi też bez większych zaskoczeń. W Bełchatowie postawiono na młodzież, a teraz jeszcze doszły ogromne kłopoty finansowe i efekt jest taki, że niemal cały skład stanowią Polacy. GKS Jastrzębie nierozerwalnie kojarzy się ze śląskim klimatem, więc również ich miejsce nie dziwi. Z drugiej strony jednym z stranierich jest Farid Ali, który podobnie jak Haydary był, a raczej jest, wartością dodaną tej ligi. W Nowym Sączu również tylko dwójka obcokrajowców, ale jednym z nich Michal Piter-Bućko, który już siedmiokrotnie trafiał do siatki.

Co ciekawe w siedmiu drużynach najlepszymi strzelcami są obcokrajowcy. Oczywiście w niektórych są razem z Polakami na prowadzeniu, jak choćby wspomniany Ali w Jastrzębiu – razem z Jakubem Wróblem, który odszedł do ŁKS-u. Ponadto Joel Huertas w Wigrach, razem z trzema innymi zawodnikami.

Jakość, a nie ilość

Nie będziemy hipokrytami i wiemy, że w dobie dzisiejszych czasów. Globalizacji, otwartych granic – w czasach przed koronawirusem – sprowadzanie obcokrajowców jest codziennością. Czasem wiąże się to z finansami, skoro utalentowany i zdolny zawodnik z niższej ligi kosztuje niebotyczne, często kompletnie oderwane od rzeczywistości pieniądze.

Wspomnieni tutaj już Haydary i Ali. Pierwszy z nich wyciągnięty z Holandii, a zimą walkę o niego stoczyło kilka klubów Ekstraklasy. Ali przyszedł z Ukrainy i od kilku lat jest podstawowym zawodnikiem w Jastrzębiu. Joao Criciuma trafił do Polski kilka lat temu, ale droga do pierwszej ligi wiodła m.in. przez czwartoligową Bielawiankę Bielawa i będący ligę wyżej Huragan Morąg.

Te przykłady pokazują, że w różnych miejscach można znaleźć ciekawych piłkarzy będących wartością dodaną dla zaplecza elity. Mamy jednak nadzieje, że włodarze pierwszoligowych klubów zachowają optymalną kolejność. Najpierw do rezerw i akademii, później do niższych lig, a dopiero na koniec zagranicę!

500PLN
brak kodu
Brak kodu