Polskie kluby sięgną do Żiliny? Na razie skorzystali Czesi

Jakiś czas temu słowacka Żilina ogłosiła likwidację pierwszej drużyny. Tym samym piłkarze pozostali bez klubu i część z nich była łączona z polskimi drużynami. Póki co, sytuację wykorzystała na razie Viktoria Pilzno, która zakontraktowała dwóch byłych piłkarzy słowackiej drużyny.

W związku z problemami finansowymi, które narosły w obecnej sytuacji, właściciel Żiliny zlikwidował pierwszy zespół. Choć klub nie został zlikwidowany, większość piłkarzy drużyny, która zajmuje drugie miejsce w lidze, otrzymała zielone światło na odejście.

Zagraj w BETFAN pierwszy kupon BEZ RYZYKA! Jeśli przegrasz, zwrot do 100 PLN trafi na Twoje KONTO GŁÓWNE z możliwością natychmiastowej wypłaty!

Już po pierwszych doniesieniach o problemach Żiliny, sytuacją jej piłkarzy zainteresowały się polskie kluby. Jednym z nich był Raków Częstochowa, co zdradził w rozmowie z nami trener zespołu Marek Papszun.

Myślę, że takie zainteresowanie każdy wykazał. Nie ukrywam, że i my analizowaliśmy tych piłkarzy i pewnie zrobiło to 15 innych klubów ekstraklasy. Myślę, że to świadczy o tych klubach, że one tak działają, bo to jest okazja. Żilina miała swoje problemy, a właściciel zdecydował, że nie będzie wiązał przyszłości z tymi piłkarzami. Oni pojawili się na rynku, trzeba ich przenalizować, sprawdzić czy mogliby dołączyć do zespołu. Jeśli tak, trzeba podjąć z nimi rozmowy. – przyznał w rozmowie z “Futbol News” trener Rakowa Częstochowa, Marek Papszun.

Na razie jednak żaden polski klub nie podjął decyzji o zakontraktowaniu jednego z piłkarzy drugiej siły ligi Słowacji. Okazję wykorzystali jednak Czesi. Viktoria Pilzno zakontraktowała Miroslava Káčera oraz Filip Kašę, którzy niedawno rozwiązali kontrakty z Żiliną. Obaj zawodnicy podpisali umowy do 2023 roku.

Fot. Viktoria Pilzno

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO