Bayern Monachium górą w pojedynku z Unionem Berlin

Polski mecz w Bundeslidze już za nami. Bayern Monachium pokonał na wyjeździe Union Berlin i wciąż utrzymuje się na fotelu lidera.

Gikiewicz jednak zagrał

Rafał Gikiewicz w ostatnich tygodniach podjął decyzję o tym, że po zakończeniu sezonu odchodzi z Unionu Berlin. Według niemieckich mediów, bramkarz miał już nie zagrać do końca rozgrywek w barwach stołecznego klubu. Ostatecznie jednak polski golkiper rozpoczął spotkanie w wyjściowej jedenastce.

31-latek nie popełnił żadnego rażącego błędu. Przy rzucie karnym rzucił się w dobrą stronę mimo, że Lewandowski oszukał go naskokiem na piłkę przed strzałem. Przy drugim trafieniu, Benjamina Pavarda po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, bramkarz jednak nie miał wiele do powiedzenia.

Poza tym, Rafał Gikiewicz dobrze zachował się w 49. minucie, gdy obronił strzał Leona Goretzki.

Kolejna czterdziestka Roberta Lewandowskiego

Kapitan reprezentacji Polski trafił dziś po raz 26. w tym sezonie Bundesligi. Tym samym powiększył przewagę w wyścigu nad Timo Wernerem, który nie zdobył gola przeciwko Freiburgowi. Strzał z rzutu karnego nie był może perfekcyjny, ale okazał się skuteczny i otworzył wynik spotkania.

Swoim trafieniem Robert Lewandowski przedłużył swoją passę. Sezon 2019/2020 jest jego piątym, w którym zdobył co najmniej 40 goli we wszystkich rozgrywkach. W dodatku podąża ku pobiciu swojego najlepszego wyniku. W sezonie 2016/2017 piłkarz trafił do siatki 43 razy i wiele wskazuje, że do końca obecnych rozgrywek strzeli więcej goli.

Bayern wygrał, mecz nie zachwycił

Jeśli ktoś spodziewał się w tym meczu niezwykłych wrażeń, może się rozczarować. Piłkarze Bayernu, mimo końcowej wygranej, nie błyszczeli. Utrzymywali się dłużej przy piłce, ale mieli problemy z wejściem w okolicę pola karnego Unionu. Sposobu na przedarcie się między piłkarzami rywali szukał najbardziej Alphonso Davies, jednak akcja często kończyła się na jednym-dwóch podaniach. Zresztą Kanadyjczyk przegrywał pojedynek za pojedynkiem i okazał się nieskuteczny.

Pokaz skutecznej gry w defensywie przez dłuższy czas prezentowali również piłkarze Unionu. Należy jednak zwrócić uwagę na nieodpowiednie zachowanie Nevena Suboticia, które doprowadziło do rzutu karnego. Czy przy drugim golu zespół mógł się lepiej ustawić? Trudno powiedzieć – Benjamin Pavard był po prostu wtedy w odpowiednim miejscu.

Bawarczycy zmierzają po mistrzostwo?

Po meczu z Unionem, Bayern umacnia się na pozycji lidera. Po 26. kolejce ma na koncie 58 punktów, o cztery więcej niż druga w tabeli Borussia Dortmund. Tymczasem berliński zespół spadł z 10. na 12. miejsce po wygranych Herthy i Koeln. Podopieczni Ursa Fischera mają siedem punktów przewagi nad strefą spadkową.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO