Nabil Aankour miał odejść wcześniej, ale podpisał aneks do umowy

Sytuacja Nabila Aankoura w Arce Gdynia szybko się zmienia. Niedawno przeniesiono piłkarza z powrotem do rezerw, jednak klub podpisał z nim aneks do umowy.

Nabil Aankour nie podbił Gdyni

Nabil Aankour trafił do Arki w 2018 roku po czterech latach pobytu w Koronie. Gdyński klub wówczas zapłacił za niego 100 tysięcy euro. Nie okazał się jednak ważną postacią zespołu tak jak w Kielcach. Marokańczyk wystąpił przez ten czas w 31 meczach, w których zanotował trzy bramki i dwie asysty.

Na początku sezonu Jacek Zieliński przeniósł piłkarza do IV-ligowych rezerw Arki. Nabil Aankour spędził w drugim zespole rundę jesienną i nie miała na to wpływu nawet zmiana trenera.

Mógł wrócić do pierwszego zespołu

Z przyjściem Ireneusza Mamrota, Marokańczyk otrzymał szansę powrotu do pierwszego zespołu. Według portalu “Arkowcy.pl”, Aankour nie zgodził się na obniżkę wynagrodzenia. To ostatecznie sprawiło, że zawodnik nie pojechał z zespołem na zgrupowanie do Gniewina i wrócił do rezerw.

Jeszcze nie wszystko stracone?

Tym samym było już niemal pewne, że z końcem czerwca piłkarz opuści Gdynię. Klub podał jednak informację o tym, że piłkarz podpisał aneks do kontraktu, przedłużając go do zakończenia sezonu. Może to oznacza, że Aankour dostanie jeszcze szansę?

Fot. Arka Gdynia

100PLN
bez ryzyka
GRAMGRUBO