Polacy w Serie A. Kontrakty i zarobki #3
01.06.2020

Rozpoczął się czerwiec. W tym miesiącu zawodnicy włoskich zespołów mają wrócić do rywalizacji w Serie A. Na pierwszy mecz po dłuższej przerwie musi jeszcze trochę poczekać. W związku z tym, mamy czas i możliwości, by przyjrzeć się kontraktom polskich piłkarzy występujących na Półwyspie Apenińskim. 

W dwóch poprzednich odsłonach analizowaliśmy umowy takich zawodników, jak Teodorczyk, Walukiewicz, Linetty, Bereszyński czy Skorupski. Zainteresowanych zapraszamy do sprawdzenia ich kontraktów:

Polacy w Serie A. Kontrakty i zarobki #1 

Polacy w Serie A. Kontrakty i zarobki #2 

Tym razem, w końcu pod lupę weźmiemy piłkarza, który może pochwalić się zarobkami powyżej miliona euro za sezon. Co więcej, będzie dwóch takich zawodników. Obaj występują w jednym klubie. Wielu kibiców może się już zatem domyślić, o kogo dokładnie chodzi.

Arkadiusz Milik – SSC Napoli

Nikt nie ma wątpliwości. Arkadiusz Milik będzie najgorętszym polskim nazwiskiem w trakcie letniego okna transferowego. Polak ze względu na swoją sytuację kontraktową wzbudza zainteresowanie wielu europejskich zespołów. Na jakich warunkach jest obecnie Milik w Napoli?

W 2016 roku napastnik podpisał z włoskim klubem pięcioletni kontrakt. Od tego momentu, Milik nie przedłużał umowy z zespołem. W związku z takim rozwojem sytuacji, zarobki Polaka na tle innych graczy nie wyglądają wybitnie.

Według “La Gazzetta dello Sport”, 26-latek za rok gry w klubie inkasuje 2,5 miliona euro. Takie zarobki oczywiście plasują snajpera w czołowej dziesiątce piłkarzy Napoli w klasyfikacji pensji. Do najlepiej opłacanego Koulibaly’ego sporo jednak brakuje. Środkowy defensor otrzymuje bowiem 6 milionów.

Lepsze warunki kontraktowe posiadają także pozostali ofensywni gracze zespołu. Insigne otrzymuje 4,6 miliona euro, natomiast Lozano zarabia o 100 tys. mniej. Dokładnie 4 miliony euro dostaje Mertens. Trzy miliony ma Callejon.

Nic dziwnego, że Arkadiusz Milik w momencie rozpoczęcia negocjacji w sprawie nowego kontraktu liczył na wyraźną podwyżkę. W szczególności, że nawet Fernando Llorente ma lepszą tygodniówkę. Biorąc jednak pod uwagę doniesienia mediów z ostatnich tygodni, na przedłużenie pobytu Polaka w klubie się nie zanosi.Wszystkie źródła jednogłośnie informują, że Napoli wkrótce sprzeda 26-latka. Milik ma ostatni rok kontraktu, dlatego zespół z Serie A nie może przekładać rozstrzygnięcia sprawy snajpera.

Nie jest tajemnicą, że zawodnika obserwuje Juventus. Problem w tym, że Aurelio De Laurentiis niechętnie spogląda na oddanie Milika do ligowego rywala. Sprawa jest na tyle drażliwa, że Napoli jest w stanie zaakceptować gorszą ofertę, jeśli nie będzie pochodzić od włoskiego zespołu.

Taki rozwój sytuacji może zainteresować kluby z Premier League. Zarówno Arsenal, jak i Chelsea to drużyny, które bacznie obserwują sytuację napastnika.

Piotr Zieliński – SSC Napoli

Na drugim biegunie w kontekście negocjacji z klubem jest Piotr Zieliński. Według wielu źródeł z Półwyspu Apenińskiego, pomocnik wkrótce złoży podpis pod nowym kontraktem. Co więcej, jak twierdzi dziennikarz Nicolo Schira, nastąpi to jeszcze przed wznowieniem rozgrywek.

Tak jak w przypadku Arkadiusza Milika, Zieliński ma ważną umowę tylko do końca czerwca przyszłego roku. Diametralna różnica polega na tym, że Gennaro Gattuso nie wyobraża sobie zespołu bez Piotra w składzie.

Spoglądając na warunki obecnego kontraktu, 26-latkowi wręcz należała się podwyżka. Zieliński to podstawowy gracz Napoli. Polak wystąpił we wszystkich ligowych meczach. Aktualna umowa mocno odbiega jednak od roli, jaką pełni pomocnik w zespole.

Według wrześniowego zestawienia dziennika “La Gazzetta dello Sport” zawodnik otrzymuje bowiem za rok gry 1,1 miliona euro rocznie. Ten wynik w kontekście zarobku plasuje Zielińskiego na samym końcu klasyfikacji w klubie. Więcej zarabia m.in. David Ospina, rezerwowy bramkarz zespołu.

Oczywiście wpływ na aktualne warunki ma moment podpisania kontraktu przez Piotra. 26-latek dołączył do drużyny w 2016 roku. Od tego momentu, Polak nie przedłużał swojego pobytu w ekipie.

Nowa umowa ma zagwarantować pomocnikowi pensje w granicach 4,5 miliona euro rocznie. Przy takim scenariuszu, 26-latek zostałby jednym z najlepiej opłacanych piłkarzy w Napoli.

Bartłomiej Drągowski ACF Fiorentina 

Z sezonu 2019/2020 zadowolony może być Bartłomiej Drągowski. Po trzech latach od transferu z Jagiellonii do Fiorentiny, 22-latek został podstawowym golkiperem swojego zespołu. W trakcie przerwanej kampanii, Drągowski niejednokrotnie był chwalony przez włoskich ekspertów.

Szansa, jaką otrzymał Polak przed rozpoczęciem rozgrywek jest efektem świetnego wypożyczenia do Empoli. Podczas ubiegłorocznego sezonu, Bartłomiej niejednokrotnie ratował drużynę walczącą o utrzymanie. Ostatecznie Empoli nie udało się zachować miejsca w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Po powrocie z wypożyczenia, Bartłomiej Drągowski otrzymał kilka ofert. Jak informowały wtedy media, golkiperem zainteresowane były m.in. drużyny z Premier League. Polak zdecydował się na dalszy pobyt w Fiorentinie, podpisując nową umowę.

Bramkarz związał się z włoską ekipą do 30 czerwca 2023 roku. Według zestawienia “La Gazzetta dello Sport”, Bartłomiej otrzymuje 750 tys. euro rocznie. Takie zarobki pozwalają 22-latkowi plasować się w środku zestawienia płac w Fiorentinie. Niekwestionowanym liderem jest Ribery, który ma zagwarantowane 4 miliony euro za dwanaście miesięcy. Drugi Chiesa dostaje natomiast 1,7 miliona euro.

Spoglądając na postawę Polaka z tego sezonu, nie wzbudzi wielkiego zaskoczenia kolejna umowa Drągowskiego, która będzie opierać się przede wszystkim na podwyżce. Wydaje się kwestią czasu, aż 22-latek zacznie wzbudzać zainteresowanie czołowych drużyn z Serie A. Nie można także wykluczyć ofert z Premier League czy LaLigi. Jeżeli Fiorentina będzie chciała zatrzymać Polaka w składzie, to zwiększenie zarobków zawodnikowi jest nieuniknione.

Szymon Żurkowski ACF Fiorentina

W styczniu ubiegłego roku byliśmy świadkami trzech transferów młodych Polaków do włoskich klubów. Sebastian Walukiewicz trafił do Cagliari, Filip Jagiełło zasilił Genoę, natomiast Szymon Żurkowski przeszedł do Fiorentiny. Jak się okazuje, w trakcie negocjacji to były gracz Górnika Zabrze uzgodnił najatrakcyjniejsze warunki umowy.

Walukiewicz otrzymuje bowiem w swoim klubie 200 tys euro za rok, a Filip Jagiełło inkasuje 50 tys. euro więcej. Gdy porównamy pensje tych dwóch graczy z wynagrodzeniem Żurkowskiego, można mówić o ogromnej różnicy.

22-latek w Fiorentinie ma zagwarantowaną pensję, która wynosi 500 tys. euro. Są to bardzo dobre warunki, jeżeli weźmiemy pod uwagę okoliczności podpisywania umowy. Żurkowski nie mógł oczywiście pochwalić się wielkim doświadczenia. Dodatkowo, grał tylko w PKO BP Ekstraklasie.

Polak nie potrzebuje zatem zawracać sobie głowy umową i może skupić się przede wszystkim na grze. W szczególności, że sytuacja 22-latka nie jest za ciekawa. Szymon przebywa aktualnie na wypożyczeniu w Empoli. W zespole z Serie B Żurkowski jeszcze nie wystąpił.

Z pewnością głównym celem pomocnika jest gra w Fiorentinie podczas sezonu 2020/2021. Do realizacji tego zadania jak na razie daleka droga.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO