Polacy w Serie A. Kontrakty i zarobki #4
10.06.2020

Powoli możemy odliczać dni do najbliższego meczu w Serie A. Władze ligi ustaliły, iż 20 czerwca o godzinie 19:30 restart rozgrywek zainaugurują zawodnicy Torino oraz Parmy. Mamy zatem jeszcze trochę czasu, by po raz ostatni przyjrzeć się kontraktom oraz zarobkom polskich zawodników w Serie A. Tym razem na tapet wzięliśmy m.in. piłkarza, który może pochwalić się największymi zarobkami ze wszystkich naszych przedstawicieli. 

W trzech poprzednich odsłonach przeanalizowaliśmy wielu polskich graczy. Odkryliśmy karty w kontekście pensji takich zawodników, jak Arkadiusz Milik, Piotr Zieliński czy chociażby Karol Linetty. Zainteresowanych zapraszamy do sprawdzenia konkretnych informacji:

Polacy w Serie A. Kontrakty i zarobki #1 

Polacy w Serie A. Kontrakty i zarobki #2 

Polacy w Serie A. Kontrakty i zarobki #3

Pozostało nam czterech piłkarzy, których kontraktów oraz zarobków jeszcze nie wzięliśmy pod lupę. Wśród nich jest m.in. Wojciech Szczęsny. Bramkarz Juventusu dzięki świetnym występom w Serie A zapracował na nowy kontrakt w Turynie. Przedstawiciele “Starej Damy” niedawno wynagrodzili golkipera.

Wojciech Szczęsny – Juventus FC

To właśnie od  byłego gracza m.in. Arsenalu rozpoczniemy czwartą odsłonę cyklu. Szeregi ekipy wielokrotnego mistrza Włoch, Wojciech Szczęsny zasilił w lipcu 2017 roku. Po dwuletnim pobycie w Romie, Szczęsny zdecydował się na ważny krok w karierze, dołączając do jednego z najlepszych europejskich zespołów.

Decyzja bramkarza była szeroko komentowana w mediach. Szczęsny bardzo dobrze spisywał się w Rzymie, gdzie miał zapewniony pierwszy plac. Tymczasem w Juventusie był oczywiście legendarny Gianluigi Buffon, który nie zamierzał od razu ustępować miejsca Polakowi.

Przedstawiciele “Starej Damy” zaprezentowali jednak Szczęsnemu konkretny plan wdrożenia bramkarza do pierwszego składu. Co prawda w pierwszym sezonie Szczęsny nie miał zagwarantowanego miana pierwszego golkipera drużyny, lecz otrzymał odpowiednią liczbę minut.

Po przeprowadzce Buffona do PSG, Szczęsny awansował, nie ustępując już miejsca Włochowi, gdy ten wrócił do Turynu z Paryża. Obecnie trudno wyobrazić sobie zespół z Turynu bez Szczęsnego w składzie.

Zdaje sobie z tego sprawę także zarząd Juventusu, dlatego Wojciech Szczęsny w lutym podpisał z klubem nowy kontrakt. Na mocy umowy, golkiper zarabiać ma 7 milionów euro rocznie. Taki wynik oczywiście deklasuję resztę zestawienia pensji Polaków we Włoszech. Drugi w klasyfikacji Milik otrzymuje 2,5 miliona euro za dwanaście miesięcy gry.

Dla Wojciecha Szczęsnego zarobki nie były jednak priorytetem. Czteroletni kontrakt (umowa ważna do 30 czerwca 2024 roku) jest jasnym sygnałem, iż Szczęsny ma zapewnione miejsce między słupkami “Starej Damy”. Przez wiele miesięcy media spekulowały o możliwym transferze nowego bramkarza, ale umowa reprezentanta Polski raczej taki ruch wyklucza. No chyba, że klub ściągnie dla naszego golkipera rezerwowego.

Thiago Cionek – SPAL

Od ponad dwóch lat barwy SPAL reprezentuje Thiago Cionek. Doświadczony defensor cały czas jest ważnym ogniwem swojego zespołu. Potwierdzają to statystki. Cionek w trakcie przerwanego sezonu Serie A wystąpił w 20 ligowych potyczkach, zaliczając ponad 1500 minut na murawie.

Choć ważna rola Cionka w drużynie wydaje się niepodważalna, to zupełnie inaczej wygląda kwestia kontraktowa defensora. Obecnie Thiago związany jest umową, która obowiązuje tylko do końca czerwca tego roku.

Wydaje się wręcz oczywiste, że Polak podpisze kontrakt do momentu finiszu rozgrywek. Nie wiadomo jednak, jak potoczą się losy 34-latka w kontekście kampanii 2020/2021. Wszystko za sprawą pozycji SPAL w tabeli. Drużyna z Ferrary plasuje się na dziewiętnastym miejscu w tabeli. Szanse zespołu na utrzymanie są bardzo niewielkie. Klub Cionka traci bowiem siedem punktów do bezpiecznej lokaty. Biorąc pod uwagę fakt, iż przez cały sezon zespół zgromadził na swoim koncie zaledwie osiemnaście oczek, trudno sobie wyobrazić, by piłkarze SPAL wywalczyli utrzymanie w Serie A.

Dlaczego gra drużyny w najwyższej klasie rozgrywkowej jest dla Thiago Cionka tak istotna? Polak może po prostu nie otrzymać propozycji nowego kontraktu. Co prawda 34-latek w zestawieniu płac nie jest specjalnie wysoko, gdyż zarobki rzędu 350 tys. euro rocznie trudno porównywać z pensją Petagny, która wynosi 1,2 miliona euro rocznie.

Zarząd SPAL w dobie kryzysu może jednak szukać oszczędności w każdym możliwym miejscu. Prawdopodobny jest zatem scenariusz, który zakłada redukcję wynagrodzenia Cionka przy ewentualnej nowej umowie.

Mariusz Stępiński – Hellas Verona

Z pewnością nie tak wyobrażał sobie Mariusz Stępiński swój pierwszy sezon w Hellas Verona. Beniaminek Serie A plasuje się na wysokim, ósmym miejscu w tabeli. Nie jest to jednak zasługa polskiego napastnika, który rozegrał raptem 500 minut w lidze, zdobywając tylko dwa gole.

Zdecydowanie więcej od Stępińskiego oczekiwał zarząd oraz sztab szkoleniowy. Sugeruje to kontrakt, który otrzymał Stępiński w trakcie negocjacji. Umowa 25-latka obowiązuje do 30 czerwca 2024 roku.

Na mocy porozumienia, Stępiński inkasuje 600 tys. euro rocznie. Tylko dwóch piłkarzy w klubie może pochwalić się większymi zarobkami. To Giampaolo Pazzini oraz Di Carmine. Obaj napastnicy zaliczyli jednak więcej minut w Serie A, zdobywając także więcej bramek. Pazzini strzelił 4 gole, natomiast Di Carmine zanotował 3 trafienia.

Sytuacja Mariusza Stępińskiego w kontekście sytuacji kontraktowej w najbliższych miesiącach z pewnością nie ulegnie zmianie. Sztab szkoleniowy zapewne liczy na to, że Polak zacznie notować takie występy, jak podczas pobytu w Chievo.

Arkadiusz Reca – SPAL/Atalanta

Wypożyczony do SPAL Arkadiusz Reca ma równie niejasną sytuację, jak chociażby klubowy kolega, czyli Thiago Cionek. Lewy defensor podjął dobrą decyzję w momencie przenosin na jeden sezon z Atalanty do SPAL.

Reca niejednokrotnie był ważnym ogniwem ekipy z Ferrary, co potwierdza 18 występów w Serie A i 1500 minut spędzonych na murawie. Zapewne zarząd SPAL chciałby zatrzymać Polaka w swoich szeregach.

Problem w tym, że może być to niemożliwe. Ekipa z przedostatniego miejsca w tabeli na mocy porozumienia z Atalantą opłaca pensję Recy, która wynosi 300 tys. euro. Przy widmie spadku, SPAL może mieć kłopoty z zapewnieniem zawodnikowi takich warunków.

Nie mówiąc już o pieniądzach, jakie klub z Ferrary miałby zapłacić SPAL z tytułu definitywnego transferu. Dodatkowo nie wiadomo, czy sam zawodnik wyrazi chęć gry w Serie B. W kontekście sprawy Recy jest bardzo wiele niewiadomych.

Czy istnieje szansa, by Atalanta znalazła miejsce dla Polaka w swoich szeregach? Spoglądając na kadrę drużyny z Bergamo, trudno wyobrazić sobie, by Arkadiusz Reca otrzymał chociażby kilkaset minut w całym sezonie. Zarząd klubu będzie zapewne poszukiwał wyjścia z całej sytuacji.

Obecny kontrakt Recy z Atalantą obowiązuje do końca czerwca 2022 roku.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO