Młodzieżowiec na wagę złota #23: Gdzie grają nasi młodzieżowcy?
10.06.2020

Nie słyniemy z radosnej twórczości i masowego stawiania na młodzież. Gdyby spytać się polskiego kibica o profil naszych trenerów, większość zapewne powiedziałaby, że nie lubią ryzyka i są zachowawczy. Czy to się również przekłada, gdy trzeba postawić na młodzież? W końcu łatwiej wystawić 17-latka w ataku czy na skrzydle, gdyż ryzyko jest nieporównywalnie mniejsze, niż w przypadku bramkarza czy obrońcy. Sprawdziliśmy, gdzie grają nasi młodzieżowcy i… wyniki są nieco mylące do powyższej tezy.

Sprawdziliśmy kadry i bilanse wszystkich klubów Ekstraklasy. Poszukiwaliśmy młodzieżowców i znaleźliśmy 42. nazwiska. Dlaczego tyle? Ponieważ ustawiliśmy dolny limit na poziomie 500 minut. Po 28. kolejkach było do rozegrania nieco ponad 2500 minut, więc 1/5 z tego wydawała się wystarczającym pułapem. W końcu nie jest to wynik trudny do osiągnięcia, gdyż średnio wystarczy przebywać po 18 minut na mecz, by załapać się do naszego grona.

To jednak oznacza, że tacy zawodnicy jak Filip Marchwiński, Michał Rakoczy, Aleksander Buksa czy Przemysław Mystkowski nie załapali się do naszego grona. Trochę dziwne, w końcu mowa o młodych zdolnych, którym przepowiada się niezłe kariery. Mimo wszystko na ten moment incydentalnie dostają swoje szansę, więc nie weźmiemy ich pod uwagę.

Polska bramkarzami stoi?

Mówi się, że to pozycja, na której długo nie będziemy – jako polska piłka – mieli kłopotów. Jest w tym dużo racji. Szczęsny, Fabiański są dzisiaj gwarantem spokoju w reprezentacji, a za nimi również bardzo liczne grono uzdolnionych zawodników. Tyle że w Ekstraklasie mowa o tak naprawdę jednym piłkarzu na poziomie. Radosław Majecki jest bezdyskusyjnym numerem jeden w bramce Legii, ale tak będzie jeszcze przez 20 dni. W końcu za niedługo rusza letnie okienko transferowe, a wraz z nim Majecki przeprowadza się do Monte Carlo.

Wtedy zostanie pustka, w końcu drugim, któremu udało się wejść do zestawienia jest Paweł Sokół. Były golkiper młodzieżowych drużyn Manchesteru City był pierwszym wyborem Gino Lettieriego na początku sezonu, ale szybko poszedł w odstawkę. Do tego stopnia, że na wiosnę szuka swoich minut na wypożyczeniu w Elanie Toruń!

Bramkarze: Radosław Majecki(Legia), Paweł Sokół(Korona)

Obrona

Trzeba przyznać, że z młodzieżowców grających w Ekstraklasie możemy zbudować naprawdę przyzwoitą linię defensywy. Skoro na prawej stronie mamy takich zawodników jak Robert Gumny, Karol Fila czy Jakub Kamiński, a po drugiej stronie Tymoteusz Puchacz czy Michał Karbownik!

Co ciekawe jednak dla wielu z nich pozycje, na których grają/grali nie są naturalnymi. Puchacz ma duży ciąg na bramkę, więc w tym sezonie głównie grał wyżej, na skrzydłach. W jego przypadku mowa zarówno o lewej, jak i prawej flance, gdy był ustawiany jako odwrócony skrzydłowy. Kamiński z kolei pierwsze szansę otrzymał na boku obrony, ale odkąd do składu wszedł Bohdan Butko, wydaje się, że jego przyszłość nadal jest dużo wyżej. Zresztą skorzystał na tym w ostatnich dwóch meczach strzelając gole Zagłębiu i Pogoni.

Karbownik to osobna historia. Ze środkowego pomocnika, którego nie widzieliśmy w akcji w seniorach, Vuković zrobił prawonożnego lewego obrońcę, po którego kolejka chętnych jest tak długa, jak do najładniejszej dziewczyny w szkole.

Zresztą uniwersalność jest tutaj ważnym aspektem, skoro Damian Michalski z Wisły Płock zagrał już na każdej pozycji w obronie! Grał jako prawy obrońca – najczęściej – ale również w środku czy – incydentalnie – na lewej. Taki zawodnik to z jednej strony skarb dla trenera, ale dla samego zainteresowanego może się to okazać przekleństwem.

Obrońcy: Robert Gumny(Lech), Karol Fila, Rafał Kobryń(Lechia), Przemysław Wiśniewski(Górnik), Jan Sobociński(ŁKS), Mateusz Spychała, Grzegorz Szymusik(Korona), Jakub Wawszczyk(Arka), Kamil Pestka(Cracovia), Michał Karbownik(Legia), Damian Michalski(Wisła Płock), Kamil Piątkowski(Raków)

Pomoc

Jeśli chodzi o pomoc, trzeba rozdzielić zawodników na kilka kategorii. Z jednej strony Tomasz Makowski z Lechii jest pomocnikiem, podobnie jak Kamil Jóźwiak z Lecha, ale wszyscy wiedzą, że to “ta sama” pozycja tylko z nazwy. Dlatego jedną grupą będą zawodnicy grający najczęściej na “6” i “8”, kolejną “7” i “11”, a więc skrzydłowi, a na koniec zostawiliśmy miejsce dla “10”, których jest niewiele.

Środek pola

W ostatnich dniach na Twitterze kibice Lecha rozkręcili akcje #BiletdlaMuhara domagając się odstawienia Chorwata od składu i więcej szans dla Jakuba Modera. Akcja można powiedzieć, że się powiodła, w końcu Dariusz Żuraw zrobił wyczekiwaną zmianę, a ten ostatni strzelił pięknego – kolejnego – gola w meczu z Pogonią. Szkopuł w tym, że tak naprawdę jeden i drugi, w teorii, mogliby grać obok siebie. W końcu Muhar to “6”, a Moder to przynajmniej “8”. Przynajmniej, gdyż wiele osób wskazuje, że spokojnie może grać jeszcze wyżej. Nie brakowało meczów, w których Moder grał jako “10”, drugi napastnik czy nawet “9”, zarówno w młodzieżowych reprezentacjach czy u Mariusza Rumaka na wypożyczeniu w Odrze Opole.

Są tutaj jednak zawodnicy jak Bartosz Slisz, wspomniany Makowski, a także Michał Skóraś, którzy zdecydowanie pasują do naszego profilu w tym zestawieniu.

“6” i “8”: Bartosz Slisz (Zagłębie/Legia), Łukasz Poręba (Zagłębie), Jakub Moder, Michał Skóraś (obaj Lech, a drugi również Raków), Sylwester Lusiusz(Cracovia), Sebastian Milewski(Piast), Daniel Ściślak (Górnik), Sebastian Kowalczyk (Pogoń), Damian Pawłowski (Wisła Kraków)

Skrzydłowi

Wielu zawodników na tej pozycji, ale często bardziej z braku laku. W końcu, gdzieś trzeba wystawić tego młodzieżowca. W tym aspekcie zdecydowanie największe możliwości posiada Lech. Kamil Jóźwiak z rundy na rundę robi coraz większe postępy. Wspomniani Puchacz i Kamiński mogą grać na wielu pozycjach i trzeba przyznać, że tutaj poznaniacy mają ogromną przewagę. W zasadzie za nimi może ustawić się Przemysław Płacheta ze Śląska i dalej długo nic. Ten ostatni brał udział – licząc z asystami drugiego stopnia – przy 10. golach wrocławskiego zespołu, a jego szybkość od pierwszego meczu stała się znakiem rozpoznawczym. W tym sezonie jest w zasadzie jedynym młodzieżowcem w Śląsku, który gra, w końcu wykręcił ponad 90% dorobku minutowego wszystkich piłkarzy z roczników 1998 i młodszych!

Skrzydłowi: Piotr Pyrdoł(ŁKS/Legia), Kamil Jóźwiak, Tymoteusz Puchacz, Jakub Kamiński(Lech), Przemysław Płacheta(Śląsk), Mateusz Młyński, Kamil Antonik(obaj Arka), Marcin Ambrosiewicz(Górnik/Wisła Płock), Kamil Wojtkowski(Wisła Kraków), Marcin Listkowski(Pogoń)

Czy doczekamy się rozgrywającego?

Niestety, tutaj nie mamy dobrych informacji. Zbyt wiele nie należy oczekiwać po tej pozycji. Takich typowych rozgrywających w stylu Juana Romana Riquelme czy dzisiejszego Kevina De Bruyne nam brakowało i brakować zapewne będzie. Na dzisiaj jest taka dwójka. O ile David Kopacz nie odgrywa zbyt wielkiej roli w Górniku Zabrze, o tyle bardzo szkoda kontuzji Miłosza Szczepańskiego. Co prawda u trenera Papszuna w Rakowie wszystko wygląda nieco inaczej, niż w ustawieniach, do których nas przyzwyczaili trenerzy w Ekstraklasie, to trzeba przyznać, że Szczepański robił naprawdę duże wrażenie. Cztery asysty bezpośrednie i aż siedem(!) drugiego stopnia robi wrażenie i nie ma wątpliwości, że jego brak w końcówce sezonu jest i będzie odczuwalny dla częstochowian.

“10”: David Kopacz, Miłosz Szczepański

Duety napastników

Teoretycznie napastników powinno być najwięcej, ale to jedynie teoria, gdyż takowych jest tylko kilku. Najwięcej po stronie Jagiellonii Białystok i Zagłębia Lubin. Białostoczanie mieli zarówno Patryka Klimalę, jak i Bartosza Bidę. Pierwszy odszedł do Celtiku za dobre pieniądze, a drugi ma jeszcze czas żeby się rozwinąć i również dać dobry zarobek Jadze. Tyle że Bida nie gra tylko na środku ataku, gdyż wielokrotnie był wystawiany jako skrzydłowy, ewentualnie drugi napastnik. W Lubinie sezon rozpoczynał Patryk Szysz, tyle że wychowanek Górnika Łęczna nie był aż tak skuteczny, jak pierwszy wybór dzisiaj. Bartosz Białek wszedł do ligi z buta i z meczu na mecz robi coraz większe wrażenie.

Napastnicy: Bartosz Białek, Patryk Szysz (obaj Zagłębie), Bartosz Bida, Patryk Klimala (obaj Jagiellonia), Oskar Zawada (Wisła Płock/Arka)

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO