Śląsk Wrocław ma problem z obrońcą. W trakcie meczu łapią go skurcze

Guillermo Cotugno zimą trafił do Śląska Wrocław. W ostatnim czasie piłkarz ma jednak problemy zdrowotne, dlatego klub poddał go szczegółowym badaniom.

Miał zastąpić Łukasza Brozia

Urugwajski obrońca trafił do Wrocławia podczas zimowego okna transferowego. Wcześniej przez półtora roku piłkarz występował w swoim rodzinnym kraju, w barwach Club Nacional. Guillermo Cotugno miał w założeniu zastąpić Łukasza Brozia, który w listopadzie zerwał więzadła krzyżowe.

Nie może rozgrywać całych meczów

Od czasu transferu do Śląska, Urugwajczyk wystąpił w trzech meczach. Piłkarz nie może jednak spędzić na boisku 90 minut, gdyż w drugiej połowie łapią go skurcze. Cotugno nie znalazł się w kadrze meczowej wrocławian w ostatnich dwóch meczach, gdyż przechodził szczegółowe badania. Wciąż jednak nie wiadomo, co dokładnie mu dolega.

Nadal jest diagnozowany. Wciąż obowiązują obostrzenia i ograniczenia wynikające z epidemii, stąd można odnieść wrażenie, że trwa to nieco dłużej, bo niektóre badania nie mogą się odbyć bezpośrednio jedno po drugim. Zapewniam, że nie dzieje się nic groźnego. Sprawdzamy minerały i gospodarkę wodno-elektrolitową organizmu Guillermo. Chcemy dokładnie wiedzieć, jaki jest problem. Sprowadzaliśmy go z myślą o grze w podstawowym składzie, ale przez dziewięćdziesiąt minut. Nie przez siedemdziesiąt pięć – wyznał w rozmowie dla “Przeglądu Sportowego” dyrektor sportowy Śląska Dariusz Sztylka.

25-letni obrońca jest związany ze Śląskiem kontraktem do końca sezonu 2020/2021.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO