TOP 4 w Bundeslidze to lawa. Piątek z kolegami pogrążył Bayer
20.06.2020

Trzeba przyznać, że walka o TOP 4 w Bundeslidze przypomina niekiedy Igrzyska Olimpijskie jakie znamy ze skeczów Monty’ego Pythona. Do tej pory Borussia Mönchengladbach i Bayer Leverkusen nieumiejętnie rywalizowali o miejsce w Lidze Mistrzów. Do tej grupy na jakiś czas dołączył Lipsk, ale podopieczni Juliana Nagelsmanna mogą w końcu odetchnąć.

Lipsk znowu zawiódł

Ekipa z Saksonii przegrała dziś 2:0 z Borussią Dortmund po bezbarwnym meczu. Zespół Luciena Favre’a, mimo że tak naprawdę nie gra już o żadne cele, udowodnił swoją jakość i pokonał rywali. Dobrze zaprezentował się głównie Erling Haaland, który pomimo kilku niewykorzystanych okazji, dwa razy trafił do siatki. Norweg co kilka minut nie dawał spokoju Upamecano. Francuz wyglądał dziś po prostu słabo i nie zdał tego egzaminu przeciwko 19-latkowi.

W drugiej połowie RB nieco przycisnęło rywali, ale brakowało tej typowej kropki nad „i”. Ostatecznie nie udało im się odpowiedzieć na bramkę Haalanda. Przy zwycięstwie obu rywali w wcale o TOP 4 mógłby to być problematyczny wynik. Przed ostatnią kolejką wówczas Lipsk zostałby postawiony pod ścianą.

Ważna wygrana Gladbach

Ostatecznie jednak swoje spotkanie wygrała tylko drużyna z Mönchengladbach, która przez moment remisowała z Paderborn. Gracze Marcos Rose’a szybko jednak odpowiedzieli na bramkę spadkowicza i dowieźli zwycięstwo do końca.

Piątek obrabowany z bramki

O wiele gorzej zaprezentował się Bayer Leverkusen. „Aptekarze” sprawę awansu do TOP 4 mieli w swoich rękach. Wystarczyło jedynie pokonać znajdującą się w kryzysie Herthę Berlin. Klub prowadzony przez Bruno Labbadię przegrał trzy ostatnie starcia, więc naturalnym faworytem meczu w Berlinie byli goście.

Futbol często bywa jednak nieprzewidywalny. Hertha zagrała w stylu, jaki prezentowała podczas pierwszych spotkań za nowego trenera. Od pierwszej minuty na boisku pojawił się Krzysztof Piątek, ale tym razem bez Vedada Ibisevicia. Polak rozegrał dobre spotkanie, a w drugiej odsłonie mógł cieszyć się z gola. Napastnik minął obrońców, bramkarza, znajdował się niecały metr przed bramką, ale do siatki trafił Lukebakio

Na ten moment w najgorszej sytuacji jest Bayer. Przed ostatnią serią gier tracą bowiem dwa punkty do czwartego miejsca i muszą wygrać swoje spotkania, a następnie liczyć na porażkę „Źrebaków”.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO