Wszystkie wpadki Arthura Melo. Juventus powinien się obawiać?
17.08.2020

Brazylijczyk dał się zapamiętać kibicom Barcelony jako piłkarz sprawiający niemałe problemy wychowawcze.

W poniedziałek media poinformowały, że Arthur Melo prowadząc samochód uderzył w latarnię. Na dodatek piłkarz podczas tego zdarzenia miał ponad promil alkoholu we krwi. Za ten czyn czekają go prawdopodobnie duże konsekwencje, do których jednak zdążył się już przyzwyczaić.

Liczne incydenty

Po przybyciu do Barcelony Arthur chętnie pozował do zdjęć w mediach społecznościowych z Neymarem, który jest jego bliskim przyjacielem. Do obecnego zawodnika Paris Saint-Germain od dawna jest przypięta ławka imprezowicza i lekkoducha. Kibice drużyny z Katalonii już wówczas mogli spodziewać się kłopotów związanych ze sprowadzeniem pomocnika. W marcu 2019 roku na 2 dni przed spotkaniem z Realem Madryt Arthur wybrał się na imprezę urodzinową Neymara. Po tym incydencie został zobligowany do publicznych przeprosin kolegów z drużyny. Kilka miesięcy później pauzował z powodu rzekomego urazu, natomiast media przyłapały go na tym, że wybrał się do kurortu narciarskiego na Andorze, gdzie uprawiał niezwykle ryzykowny snowboarding. Podczas wyprawy towarzyszył mu bramkarz Neto. Mówiło się, że to nie był jedyny raz, kiedy symulował kontuzję.

Bojkot drużyny

Szczyt nieodpowiedzialności osiągnął przed kilkoma tygodniami. Oświadczył zarządcom Barcelony, że przebywa w rodzinnych stronach w Brazylii i nie zamierza wracać do ośrodka treningowego. Jego bojkot był jednym z czynników, który złożył się na złą dyspozycję Dumy Katalonii w ostatniej fazie sezonu. Początkowo wymiana 24-latka za Miralema Pjanicia przez ekspertów była uważana za świetny ruch ze strony Juventusu. W szeregach mistrza Włoch mają nadzieję, że uda się ujarzmić charakter utalentowanego zawodnika.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO