Sasa Zivec dziś zadebiutuje w reprezentacji Słowenii? [OPINIA EKSPERTA]

Sasa Zivec jest dowodem na to, że wiek to tylko liczba. Piłkarz Zagłębia Lubin w tym roku skończył 29. lat, jednak dopiero niedawno jego kariera ruszyła do przodu. Dowodem na to jest pierwsze powołanie do reprezentacji Słowenii. O perspektywach na grę piłkarza w kadrze zapytaliśmy słoweńskiego dziennikarza Mihę Penko ze “Sportklub.si”.

Sezon życia w Zagłębiu

Sasa Zivec to bez wątpienia piłkarz, którego znają wszyscy fani ekstraklasy, którzy śledzili ją w minionej dekadzie. Słoweniec trafił do Polski w 2014 roku i od tamtego czasu występuje nad Wisłą, z przerwą w sezonie 2018/2019, gdy grał w Omonii Nikozja. W latach 2014-2018 piłkarz występował w barwach Piasta Gliwice, jednak trudno powiedzieć, by wyróżniał się ponad ligową przeciętność. Zaliczył kilka udanych spotkań, choćby z Arką Gdynia pod koniec pobytu w Gliwicach, gdy zdobył dwie bramki i zanotował asystę. Owszem, był solidnym piłkarzem, ale nie wyróżniał się pośród ligowców.

W 2019 roku, po rocznym pobycie na Cyprze, Sasa Zivec wrócił do ekstraklasy, do Zagłębia Lubin. Część kibiców “Miedziowych” dość sceptycznie patrzyła na ten ruch, choćby przez pryzmat Martina Nespora, który był ważniejszą postacią Piasta wcześniej, ale okazał się transferowym niewypałem klubu z Dolnego Śląska. Okazało się jednak, że Słoweniec szybko się wkomponował w zespół i można powiedzieć, że z Damjanem Boharem stworzył zabójczy duet skrzydłowych. W całym poprzednim sezonie zdobył dziewięć goli i zaliczył sześć asyst – to jego najlepsze statystyki w karierze. Nic więc dziwnego, że uwagę na niego zwrócił selekcjoner reprezentacji Słowenii, Matjaz Kek.

Osłabiona ofensywa kadry Matjaza Keka

Sasa Zivec zasłużył na powołanie do kadry świetną postawą. Trzeba jednak przyznać, że duży wpływ na to mają luki w składzie Słowenii na najbliższe mecze. Kilku ofensywnych piłkarzy, którzy stanowią trzon reprezentacji, nie będzie mogło zagrać w meczach Ligi Narodów z powodu kontuzji. Dlatego też zawodnik Zagłębia został powołany w ostatnim czasie.

Trudno powiedzieć, czy zagra, czy nie. Faktem jest, że nikt nie wie, jakim systemem gry zespół będzie grał, ponieważ wielu zawodników z pierwszej jedenastki na razie nie ma w drużynie. Jak Iličič, Verbič, Krhin, Jokič (kapitan), Berič, Matavž, Struna… Saša został wezwany dodatkowo, ale trener reprezentacji ostatnio powiedział, że da szansę niektórym facetom, którzy nie pełnili do tej pory tak ważnej roli w drużynie – wyznał w rozmowie dla “Futbol News” Miha Penko ze “Sportklub.si”.

Polska liga wciąż jest obca dla Słoweńców

Mimo że kilku słoweńskich piłkarzy gra w Polsce, nasza ekstraklasa nie była zbyt bacznie obserwowana przez tamtejszych trenerów. Poza tym trenerzy często woleli stawiać na zawodników grających w dwóch czołowych klubach w kraju aniżeli na grających w ligach o podobnym poziomie.

Piłkarz zdecydowanie był poza radarem selekcjonerów reprezentacji. Nie grał ani w dużych klubach, ani w Mariborze czy Olimpiji w żadnym etapie kariery. Myślę, że wtedy mógłby zadebiutować wcześniej – stwierdził Miha Penko.

Kilka lat temu Sasa Zivec był na liście życzeń Mariboru. Szczerze mówiąc, nie pamiętam jednak, żeby zbliżył się do reprezentacji. Wcześniej grał w kadrze młodzieżowej Słowenii, ale żeby zagrać w pierwszej, trzeba być najlepszym w lidze – dodał słoweński dziennikarz.

Zagra na skrzydle w meczu z Grecją?

Sasa Zivec to piłkarz, który gra najczęściej na skrzydle, jednak grał też na pozycji napastnika oraz ofensywnego pomocnika. Z powodu nieobecności wielu podstawowych piłkarzy, są luki w składzie, dlatego nie do końca wiadomo, gdzie Matjaz Kek wystawi piłkarza Zagłębia. Wiele jednak wskazuje na to, że Słoweniec otrzyma szansę gry na skrzydle.

Myślę, że Sasa Zivec zagra na skrzydle, ale raczej będzie rezerwowym. Jestem pewien, że na pozycji ofensywnego pomocnika zagra zamiast Ilicicia Miha Zajc, a obok niego powinni wystąpić Kurtić i Bijol – powiedział Miha Penko.

Mało miejsc w kadrze

Na razie trudno powiedzieć czy Sasa Zivec zostanie w słoweńskiej kadrze na dłużej, gdyż na jego pozycjach konkurencja jest ogromna. Miha Penko uważa, że w reprezentacji może być za mało miejsca dla piłkarza Zagłębia Lubin.

Ilicić ma obecnie problemy pozasportowe, Verbic i Jokic są kontuzjowani, Matavz znajduje się w czerwonej strefie koronawirusa. Poza tym Krhin pozostaje bez klubu, a Struna i Jokic grają w USA i ze względu na kwarantannę po powrocie do USA, nie otrzymali powołania. Jestem pewny, że Sasa Zivec jest już długo obserwowany przez Matjaza Keka, jednak w kadrze może być mało miejsca dla kolejnego piłkarza na jego pozycjach – przyznał redaktor “Sportklub.si”.

W tym tygodniu Sasa będzie miał okazję, żeby znaleźć się bliżej kadry. To tylko kilka dni, pięć-sześć treningów, dwa mecze i trudno mu będzie w tak krótkim czasie coś udowodnić. Gdyby nie obecna sytuacja, raczej byłby ostatnim wyborem trenera. Głównie dlatego, że Matjaz Kek stawiał do tej pory na doświadczonych piłkarzy – Ilicicia, Verbicia, Krhina, Zajca i Kurticia, a każdy z nich ma 30-60 występów w kadrze. Myślę, że trudno byłoby wygryźć ze składu któregoś z nich – stwierdził słoweński dziennikarz.

Czy Zivec wykorzysta swoją szansę?

Można powiedzieć, że Sasa Zivec został powołany do kadry Słowenii zarówno dzięki dobrej postawie, ale także trochę z konieczności. Matjaz Kek pragnie w najbliższych meczach zastosować kilka nowych wariantów, aczkolwiek wynika to głównie z absencji podstawowych piłkarzy. Trener jest bowiem przyzwyczajony do określonych schematów z udziałem konkretnych zawodników. Dlatego rzadko daje szansę gry debiutantom.

Dlatego tym bardziej dla piłkarza Zagłębia Lubin powołanie jest ogromną szansą. Kto wie, może już wkrótce do reprezentacji Słowenii będzie powoływanych dwóch piłkarzy “Miedziowych”, gdyż ostatnio w zgrupowaniach brał udział także Damjan Bohar. Należy też wspomnieć o Eriku Janży z Górnika Zabrze, który również znajduje się w kadrze. Kto wie, może 29-latek wykorzysta swoją okazję?

Fot. materiały prasowe Zagłębia Lubin

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO