Polska wygrała z Bośnią i jest liderem grupy Ligi Narodów!

Nawet gdybyśmy chcieli się do czegoś doczepić, to nie ma do czego. Reprezentacja Polski pokonała Bośnię i Hercegowinę 3:0 i awansowała na pierwsze miejsce w grupie Ligi Narodów.

Trudny czas Bośniaków

Podopieczni Jerzego Brzęczka byli faworytem tego spotkania i strata punktów podczas meczu we Wrocławiu byłaby wstydliwa. Bośniacy mają za sobą trudny czas – odpadli z play-offów do Euro, przegrywając z Irlandią Północną. To wzbudziło spore rozgoryczenie w kraju i nawet bezbramkowy remis w ostatniej kolejce Ligi Narodów nie wzbudził oznak radości wśród ich kibiców.

Ludzie są rozczarowani, sfrustrowani i źli. Strata dla Irlandii Północnej była postrzegana jako katastrofa, a ludzie chcą zmian. Ale one jeszcze nie przyjdą wyznał przed meczem w rozmowie dla “FutbolNews” bośniacki dziennikarz współpracujący m.in. z “The Guardian” oraz “ESPN”, Sasa Ibrulj.

Każdemu kto planuje wejść do kasyna lub postawić zakład u bukmachera, radzimy mieć tę książkę pod ręką.

Eksperymenty Brzęczka się opłaciły

Jerzy Brzęczek zdecydował się przetestować w tym meczu kilka nowych rozwiązań. Po raz pierwszy pod jego wodzą w środku pola zagrali razem Karol Linetty i Jacek Góralski. Na lewej obronie tym razem pojawił się Arkadiusz Reca, natomiast na prawym skrzydle wystąpił grający zazwyczaj z drugiej strony Kamil Jóźwiak.

Od samego początku kadrowicze Brzęczka szukali okazji do ataku. Swoje sytuacje mieli Kamil Grosicki i Robert Lewandowski, ale brakowało skuteczności. W 40. minucie kapitan reprezentacji się przełamał, otwierając wynik po asyście Kamila Jóźwiaka. Z kolei w doliczonym czasie gry napastnik Bayernu asystował w polu karnym do Karola Linettego, który podwyższył na 2:0. Również Robert Lewandowski ustalił wynik w 52. minucie meczu.

Zasłużona czerwona kartka?

W spotkaniu nie obyło się bez kontrowersji. Na pewno dużo będzie się mówić o sytuacji, która miała miejsce w 15. minucie. Wówczas Anel Ahmedhodzić sfaulował Roberta Lewandowskiego przed polem karnym, za co sędzia ukarał go czerwoną kartką. Czy była to słuszna decyzja? Zdania są podzielone.

 

Bogactwo w środku pola

Kto z Polaków szczególnie zasługuje na pochwały? Głównych bohaterów jest kilku, chociaż oczywiście trzeba wyróżnić Roberta Lewandowskiego, który zdobył dwa gole i zaliczył asystę. Na pochwały zasłużył także tercet w środku pola, który pojawił się w wyjściowej jedenastce. Mateusz Klich zaliczył asystę i miał dwa udane dryblingi, Karol Linetty strzelił gola i dobrze się czuł w okolicach szesnastki, natomiast Jacek Góralski wyróżniał się zaangażowaniem, ale również wygrał większość pojedynków, dzięki czemu został dobrze oceniony przez portale statystyczne. No cóż, po raz kolejny potwierdza się, że mamy największe bogactwo w środku pola od lat.

Mamy lidera

Dzięki wygranej z Bośnią i Hercegowiną reprezentacja Polski zajmuje pierwsze miejsce w Grupie 1. najwyższej dywizji Ligi Narodów. W innym meczu Włosi zremisowali z Holandią 1:1. Najbliższe spotkania w ramach rozgrywek odbędą się w przyszłym miesiącu. 15 listopada kadra Brzęczka zagra na wyjeździe z Włochami, a cztery dni później u siebie z Holandią. Wcześniej jednak Polacy zmierzą się 11 listopada z Ukrainą.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO