Manchester United pokonał PSG. Marcus Rashford znów podbił Paryż!

Manchester United w pierwszym meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów pokonał Paris Saint-Germain na wyjeździe 2:1. Decydującego gola zdobył Bruno Fernandes z rzutu karnego.

Trenerzy musieli uzupełnić luki w składzie

Thomas Tuchel zdecydował się postawić w pierwszym składzie na Abdou Diallo, a zostawił na ławce Marquinhosa, który wrócił ze zgrupowania reprezentacji Brazylii z kontuzją. Poza tym w meczu nie mogli zagrać Marco Verratti, Mauro Icardi czy Thilo Kehrer. Mówiło się też przed meczem, że może nie zagrać Ander Herrera, ale ostatecznie Hiszpan wyszedł na boisko od pierwszej minuty. Z kolei Ole Gunnar Solskjaer nie zabrał ze sobą do Paryża Edinsona Cavaniego, Erica Bailly’ego Harry;ego Maguire’a czy Masona Greenwooda. Norweski trener zdecydował się z kolei na szansę debiutu dla Alexa Tellesa.

Rzut karny otworzył wynik meczu

W pierwszej połowie to Les Parisiens dłużej utrzymywali się przy piłce. Swoich szans szukali Neymar i Kylian Mbappe, jednak ostatecznie nie znaleźli drogi do bramki, często zatrzymując tempo pod polem karnym rywali. Tymczasem to jednak “Czerwone Diabły” prowadziły po pierwszej części meczu.

Podopieczni Ole Gunnara Solskjaera objęli prowadzenie w 23. minucie po golu Bruno Fernandesa z rzutu karnego. Jedenastka została podyktowana po tym, jak Abdou Diallo nieprzepisowo próbował zatrzymał Anthony’ego Martiala. Co więcej, strzał Fernandesa został najpierw obroniony przez Keylora Navasa. Mateu Lahoz dopatrzył się jednak naruszenia przepisów i powtórzył rzut karny, który Portugalczyk już wykorzystał.

Każdemu kto planuje wejść do kasyna lub postawić zakład u bukmachera, radzimy mieć tę książkę pod ręką.

Znowu ten Rashford

Po przerwie jednak zespół Thomasa Tuchela wyrównał. To co nie udało się Neymarowi czy Mbappe, wyszło… Anthony’emu Martialowi. Podczas rzutu rożnego PSG piłkarz próbował wybić piłkę, aczkolwiek wówczas nieszczęśliwie skierował ją do siatki. Tym samym od 55. minuty na tablicy wyników widniało 1:1.

Obie drużyny do końca meczu szukały kolejnych okazji. Manchester United był najbliższy objęcia prowadzenia w 80. minucie po strzale Marcusa Rashforda, który dobił odbite uderzenie Bruno Fernandesa. Wówczas w pogotowiu był jednak Keylor Navas. Tymczasem David De Gea wybronił trzy minuty później strzał Neymara z bliskiej odległości.

Koniec końców to jednak Marcus Rashford zadał decydujący cios. Anglik uderzył piłkę z krawędzi pola karnego w 87. minucie, ustalając wynik na 2:1. Trzeba przyznać, że piłkarz Manchesteru United ma szczęście do zdobywania goli w końcówkach spotkań na Parc des Princes…

“Czerwone Diabły” czekają na “Czerwone Byki”

Po pierwszej kolejce Manchester United jest na drugim miejscu, gdyż lepszy bilans bramkowy ma RB Lipsk. Zespół Juliana Nagelsmanna pokonał 2:0 Basaksehir. To właśnie z niemiecką drużyną “Czerwone Diabły” zmierzą się na własnym stadionie w następnej kolejce rozgrywek. Tymczasem PSG czeka za tydzień wyjazd do Stambułu.

Paris Saint-Germain – Manchester United 1:2

0:1 B. Fernandes 23′ (k)

1:1 Martial 55. (s)

1:2 Rashford 87′

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO