Rangers w tym sezonie chcą zajść do ćwierćfinału Ligi Europy [OPINIA EKSPERTA]

Rangers F.C. to najbliższy rywal Lecha Poznań w fazie grupowej Ligi Europy. Czy klub, który musiał tak naprawdę zaczynać wszystko od nowa po degradacji do czwartej ligi, już wrócił na szczyt szkockiej piłki? Jakie są nastroje w Szkocji przed meczem z Lechem Poznań? W jakim składzie powinna wyjść drużyna z Glasgow na spotkanie z wicemistrzem Polski? O to zapytaliśmy szkockiego dziennikarza, Aidana Scotta z “The Scottish Sun”.

Steven Gerrard architektem powrotu wielkich Rangersów?

Poprzednia dekada to dla klubu z Glasgow pasmo wzlotów i upadków. W zasadzie z naciskiem na te drugie – w 2012 roku z powodu kryzysu finansowego musieli podjąć walkę o powrót do krajowej elity od czwartej ligi, co zajęło cztery lata. Od czasu ponownej gry w najwyższej lidze Rangers jednak cały czas utrzymywali się na podium.

W poprzednim sezonie zespół po raz pierwszy po długiej przerwie zagrał w fazie grupowej europejskich pucharów. Co więcej, w Lidze Europy Rangers wyszli z grupy i dotarli do 1/8 finału. Szkoccy eksperci są przekonani, że duża w tym zasługa trenera drużyny, Stevena Gerrarda.

Steven Gerrard jest bez wątpienia trenerem, dla którego gracze uwielbiają grać, a jego drużyna Rangersów gra rozrywkową piłkę nożną. W tym sezonie wzmocnił również swoją obronę, w wyniku czego innym zespołom trudno jest pokonać Rangers. Podobnie jak wielu innych ludzi w Szkocji, byłem pod wrażeniem pracy, jaką Gerrard wykonał do tej pory w Rangers i widzę, jak w przyszłości przejmuje dowodzenie nad jednym z dużych angielskich klubów – przyznał Aidan Scott.

Każdemu kto planuje wejść do kasyna lub postawić zakład u bukmachera, radzimy mieć tę książkę pod ręką.

Po dziesięciu latach odzyskają mistrzostwo?

Teraz głównym celem zespołu jest zdobycie pierwszego od 2011 roku mistrzostwa kraju. W tym sezonie wydaje się to dość realne – zespół obecnie znajduje się na fotelu lidera, z 32 punktami w 12 meczach. Poza tym ostatnio podopieczni Stevena Gerrarda pokonali Celtic 2:0 na Celtic Park. To już o czymś świadczy.

Rangers mają bardzo duże szanse na wygranie Scottish Premiership w tym sezonie. Latem uzupełnili swój skład i jeszcze nie przegrywali w lidze. Mają już sześciopunktową przewagę nad Celtikiem i będą pewni, że mogą kontynuować i zdobyć tytuł – stwierdził szkocki dziennikarz.

Problemem zespołu do tej pory była wąska kadra, przez co nie mogli podjąć rywalizacji z Celtikiem o krajowy tytuł. To wiązało się ze słabszą formą w decydujących momentach sezonu. Wiele jednak wskazuje, że w tym sezonie gra na kilku frontach nie będzie tak trudna jak jeszcze w minionych rozgrywkach.

Rangersi grają dobrze, ofensywnie w piłkę nożną i byli w stanie strzelić wiele bramek zarówno w Szkocji, jak i w Europie. W poprzednich sezonach walczyli o utrzymanie swojej formy przez całą kampanię, ale pierwsze oznaki obecnych rozgrywek są takie, że nie wydają się borykać się z tym samym problemem – powiedział redaktor “The Scottish Sun”.

Rangers zagrają z Lechem najlepszym składem

W jakim składzie zagrają Rangers w spotkaniu z Lechem? Wiele wskazuje na to, że w czwartkowy wieczór zespół wystąpi w najlepszym możliwym składzie.

Allan McGregor zagra od pierwszej minuty na bramce, a James Tavernier i Connor Goldson również zaczną w obronie. Calvin Bassey z kolei wystąpi na lewej obronie. Spodziewałbym się również, że wystartują Ianis Hagi, Ryan Kent, Scott Arfield i Alfredo Morelos. Poza tym, po przebyciu kwarantanny, może zostać włączony do składu nowy nabytek Rangersów, Bongani Zungu – dodał Aidan Scott

W Szkocji kibice oraz dziennikarze liczą na to, że Rangers wyjdą z grupy Ligi Europy. Nastroje przed meczem z Lechem są bojowe, aczkolwiek pozytywne.

Kibice Rangers są oczywiście pewni, że drużyna może pokonać Lecha Poznań, a wielu dziennikarzy zgodzi się również, że Rangers mają większe szanse na zwycięstwo. Rangersi robili wrażenie nie tylko w Szkocji, ale także w Europie, i nie sądzimy, że w tym momencie jest wiele drużyn, którym nie byłoby trudno ich pokonać – przyznał redaktor “The Scottish Sun”.

Gerrard: Lech grał z Benficą w koszykówkę

Szerokim echem przed spotkaniem z “Kolejorzem” odbiły się w Szkocji wypowiedzi byłego prezesa PZPN-u, Michała Listkiewicza dla “The Scottish Sun”. Krótko mówiąc, Szkoci bardziej obawiają się ataku poznańskiej drużyny aniżeli jego obrony. Dziennikarze w kraju zdają sobie sprawę z tego, że Lech w tym meczu niekoniecznie będzie wygodnym przeciwnikiem.

W tej chwili wiadomo, że Lech Poznań doznał w zeszłym tygodniu porażki z Benfiką i czytałem wypowiedzi, w których Michał Listkiewicz wyznał, że ich obrona była „pełna dziur”. Jednak Steven Gerrard powiedział na konferencji prasowej, że Rangers będą musieli uważać na napastników Lecha, opisując zeszłotygodniową porażkę z Benfiką jako mecz „koszykówki”. Chociaż ludzie tutaj oczekują zwycięstwa Rangers, wiedzą, że Lech to trudny przeciwnik – wyznał szkocki dziennikarz.

Spodziewam się, że Lech spróbuje zaatakować Rangersów, ponieważ oczywiście muszą wygrać ten mecz. Jednak Rangersi byli silni w obronie przeciwko Celticowi i Galatasarayowi i myślę, że będą w stanie wytrzymać przeciwko Lechowi. Rangers również utrudnią Lechowi awans i nie zdziwię się, jeśli strzelą dwa lub trzy gole – dodał redaktor “The Scottish Sun”.

Apetyt na ćwierćfinał?

Po poprzednim sezonie, w którym Rangers doszli do 1/8 finału, apetyty w kraju na występy zespołu w pucharach są duże. Kibice zespołu liczą na to, że ich zespół nie tylko wyjdzie z grupy, ale zajdzie dalej niż w minionych rozgrywkach.

Rangers spisali się naprawdę dobrze w Lidze Europy w zeszłym sezonie i spodziewam się, że w tym roku ponownie dotrą do fazy pucharowej. Oczywiście poza fazą grupową będą znacznie trudniejsi przeciwnicy, ale jeśli Rangers mogą przejść o jedną rundę dalej niż w poprzednim sezonie i awansować do ćwierćfinału, byłoby to wielkie osiągnięcie

***

Jakim wynikiem zakończy się czwartkowy mecz? Aidan Scott pokusił się o wytypowanie rezultatu.

Zagram ostrożnie i powiem Rangers dwa, Lech Poznań jeden – podsumował szkocki dziennikarz.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO