Oceny Lecha Poznań po meczu z Rangers. Jest kilka plusów!

Lech Poznań przegrał z Rangers 0:1 w drugim meczu fazy grupowej Ligi Europy. Chociaż niektórzy podopieczni Dariusza Żurawia zasłużyli na słowa krytyki, większość może być zadowolona z występów. Gdyby tylko oddali więcej celnych strzałów, oceny na pewno byłyby nieco wyższe.

***

Filip Bednarek 5/10 – wydaje się, że wyjściowa nota w tym meczu jest dla niego wręcz idealna. Przy bramce dla Rangers nie miał zbyt wiele do powiedzenia, mogło go uratować tylko szczęście. Poza tym nie miał zbyt wielu okazji do interwencji, przez co trudno mu podwyższyć notę, mimo braku większych błędów

Wasyl Kraweć 4/10 – to nie był dobry mecz ukraińskiego lewego obrońcy. Kraweć był skuteczny w wybijaniu piłki na aut przy pojedynkach z rywalami. Szukał okazji do długich piłek, ale wszystkie one były niecelnie, podobnie jak sporo podań w tym spotkaniu. Można nawet się pokusić o stwierdzenie, że większość jego celnych podań miała miejsce na połowie Lecha. Spotkanie zdecydowanie na jego minus.

Thomas Rogne 5/10 – zasłużył na szóstkę za swoją postawę na boisku. To jednak on odpowiadał za krycie Alfredo Morelosa i nie sprostał temu zadaniu w sytuacji bramkowej. Poza tym jednak nic nie zawalił, był skuteczny w defensywie i często wybijał piłkę, gdy zbliżała się w pole karne.

Lubomir Satka 6/10 – należy go pochwalić przede wszystkim za wyprowadzenie piłki. Wiele razy to właśnie od niego rozpoczynały się sytuacje “Kolejorza”. Słowak nie bał się w pierwszej połowie nawet wyjść na połowę przeciwnika, żeby stworzyć samemu akcję. Na pewno można ten występ uznać za pozytywny.

Alan Czerwiński 5/10 – w jego przypadku można osobno ocenić postawę z przodu i z tyłu. Były piłkarz Zagłębia zdecydowanie lepiej radził sobie w ofensywie, tworząc kilka sytuacji swoim kolegom. Tymczasem w defensywie Czerwiński miał problemy, szczególnie w drugiej połowie, kilka nie zdążał wrócić na swoją połowę, było widać zmęczenie. Dlatego można wyliczyć jego notę na “piątkę”.

Tymoteusz Puchacz 4/10 – w zasadzie podobna sytuacja, jak w przypadku Alana Czerwińskiego. Puchacz był aktywny w ataku, jednak w żaden sposób się to nie przełożyło na wynik. Na jego minus w tym meczu są na pewno liczne straty piłki, które kilka razy przeszkodziły w rozwinięciu akcji “Kolejorza”. Zaangażowania nie można mu odebrać, aczkolwiek zabrakło wykonania.

Każdemu kto planuje wejść do kasyna lub postawić zakład u bukmachera, radzimy mieć tę książkę pod ręką.

Filip Marchwiński 4/10 – młody piłkarz Lecha stanął przed trudnym zadaniem, musiał zastąpić nieobecnego w tym spotkaniu Pedro Tibę. Trzeba przyznać, że zawodnik lepiej spisuje się na pozycji ofensywnego pomocnika niż nieco niżej. Nie zaliczył zbyt wielu strat, jednak przegrał większość pojedynków z rywalami. Trudno szukać w jego grze pozytywnego wpływu na zespół, aczkolwiek spotkanie na pewno jest dla niego cennym doświadczeniem.

Jakub Moder 6/10 – mecz był dla niego wyzwaniem przede wszystkim z jednego powodu. Zazwyczaj liderem środka pola Lecha jest Pedro Tiba, którego tym razem zabrakło. Piłkarz musiał wziąć na siebie więcej zadań i ogólnie dobrze się sprawdził w nowej sytuacji. W środku pola radził sobie z przeciwnikami, wygrywał pojedynki, dlatego też Rangers starali się bardziej atakować skrzydłami. Poza tym kilka razy asekurował zarówno Filipa Marchwińskiego, jak i potrafił ustawić się na prawej obronie, gdy Alan Czerwiński nie zdążył wrócić.

Michał Skóraś 5/10 – należy pochwalić go za to, że na boisku zazwyczaj radził sobie z rywalami. Zdarzały się jednak momenty, gdy nagle się zatrzymywał i spowalniał akcje. W pierwszej połowie spisywał się nieźle, jednak po przerwie był już niewidoczny. Szkoda również, że nie wykorzystał sytuacji, którą wypracował mu Alan Czerwiński.

Dani Ramirez 6/10 – pozytywny występ Hiszpana, szczególnie patrząc na jego grę w pierwszej połowie. Piłkarz kilkakrotnie napędzał akcje ofensywne zespołu, szukał kolegów i z reguły podejmował dobre decyzje. Skuteczność jego podań w spotkaniu wyniosła 94%. Lepsi pod tym względem byli w meczu (licząc również Rangers) stoperzy Lecha, ale jak wiadomo, u środkowych obrońców łatwo o takie liczby.

Mikael Ishak 3/10 – szwedzki napastnik próbował szukać swojego miejsca, aczkolwiek nie mógł się przebić przez obronę. Z kolei, gdy koledzy z zespołu tworzyli mu okazje, zazwyczaj nawet nie podchodził do strzału. Krótko mówiąc, słaby mecz w jego wykonaniu

Jan Sykora 5/10 – czeski skrzydłowy wrócił do gry po ponad miesięcznej przerwie. Spisywał się nie najgorzej, po wejściu na boisku stworzył sytuację, której nie wykorzystał Mikael Ishak. Poza tym, nie wpłynął na losy spotkania.

Muhamad Awad, Nika Kaczarawa – grali zbyt krótko, by wystawić im noty.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO