II liga: Widzew – Resovia, czyli czujność i weryfikacja
25.08.2018
kurs 2.40
II liga
Widzew Łódź - Resovia (Widzew wygra do zera)
1

Kibice Widzewa na razie przeżywają w II lidze małą huśtawkę nastrojów. Po dwóch zwycięstwach na początek sezonu, w czterech kolejnych meczach łódzki klub tylko raz wygrał, a ostatnio w Rybniku stracił szansę na trzy punkty w końcówce spotkania.

Widzewiakom zabrakło koncentracji i mądrej gry w ostatnich minutach spotkania, bo najpierw niepotrzebnie wybili piłkę na rzut rożny, a potem po dośrodkowaniu z kornera źle ustawili się do krycia i jeden z piłkarzy ROW Rybnik nie miał problemów z trafieniem do bramki Patryka Wolańskiego.

– Na pewno nie odpowiedzialne zachowanie w środku powoduje konsekwencje – rzut rożny. To jeszcze nie jest bramka, ale trzeba być odpowiedzialnym przy tym. Na pewno końcówka meczu, emocje, koncentracja. Też dokonaliśmy tutaj wymuszonej zmiany, bo myślę, że to też spowodowało zamieszanie w ustawieniu i brak koncentracji zawodnika wchodzącego. Stało się. Straciliśmy przez to punkty – mówił po powrocie z Rybnika Radosław Mroczkowski, trener Widzewa.

Jak sam przyznał, na razie jego zespół nie jest w optymalnej dyspozycji, a ponadto cały czas “uczy się” gry w II lidze. – Zespół za jakiś czas ustabilizuje skład, ustabilizuje pewne rzeczy, wyeliminuje mankamenty i przełoży to na punkty. Musimy doczekać takiej sytuacji, gdzie ta seria dobrych wyników przyjdzie i będziemy mogli w tabeli więcej zrobić. Na razie musimy być czujni i skupieni, żeby nic nam nie uciekało – stwierdził Mroczkowski.

Mimo tego Widzew zgromadził już 11 punktów i traci tylko dwa do prowadzącej Siarki Tarnobrzeg. Teraz podejmie na własnym stadionie Resovię, która również jest beniaminkiem II ligi. Jednak ekipa z Rzeszowa nie zaliczyła dobrego startu w nowy sezon. Po sześciu kolejkach jest nadal bez zwycięstwa (0-3-3) i dopiero w ostatnim meczu z Elaną Toruń Resovia potrafiła zachować czyste konto i nie stracić bramki.

– Trzeba powiedzieć wprost, że mamy problemy kadrowe. To bolączka wynikająca z tego, że po sezonie nie wzmocniliśmy kadry. Chcieliśmy grać zawodnikami, którzy wywalczyli awans, ale urazy pomieszały nam szyki i musieliśmy pewne rzeczy pozmieniać – mówił przed przyjazdem do Łodzi trener rzeszowian, Szymon Grabowski.

Resovia największe problemy ma w defensywie, stąd m.in. niedawny transfer Sebastiana Zalepy, byłego widzewiaka, który w barwach łódzkiej drużyny zaliczył dwa mecze w Ekstraklasie. W kadrze gości jest też inny były zawodnik Widzewa – David Kwiek. On również swój epizod w najwyższej lidze (jedno spotkanie) zaliczył właśnie w barwach RTS-u.

Resovia ostatnio zaliczyła dwa remisy u siebie z mocnymi rywalami (Górnik Łęczna i Elana), i teraz sprawdzi swoją formę na tle kolejnego zespołu z drugoligowej czołówki. – Myślę, że spotkanie z Widzewem nas zweryfikuje i powie nam, czy jesteśmy na dobrej drodze – powiedział trener Grabowski.

Zdaniem bukmacherów z firmy Etoto Resovia sprawi już dużą niespodziankę, jeśli w Łodzi chociaż zremisuje. Kurs na wygraną Widzewa wynosi tylko 1.58. Za remis 3.70, a wygrana rzeszowskiej drużyny została wyceniona na 5.40. Według nas widzewiaków czeka kolejna trudna przeprawa z rywalem zmotywowanym przyjazdem na stadion pełen kibiców, którzy będą mieli również wsparcie własnej grupy fanów, co w Łodzi ostatnio było rzadkością.

Po ostatnich meczach widać, że Resovia notuje mały progres w swojej grze i nie spodziewamy się efektownej wygranej gospodarzy. Powinni wygrać 1:0 lub 2:0. Dlatego stawiamy na zakład Widzew wygra do zera po kursie 2.40 oferowanym przez firmę Etoto.

Komentarze