Holandia gra lepiej niż pokazują wyniki? [OPINIA EKSPERTA]

Chociaż po raz ostatni Polska zmierzyła się z Holandią dwa miesiące temu, kadra Oranje nie jest tym samym zespołem, co wtedy. Frank de Boer stopniowo wprowadza swoje porządki, nie boi się eksperymentów. Selekcjoner musi również sprostać wyzwaniu, jakim niewątpliwie jest absencja Virgila van Dijka. O sytuacji holenderskiej kadry rozmawialiśmy z dziennikarzem “Voetbal International”, Sanderem Janssenem.

Nowe porządki

Wciąż mamy w pamięci mecz Polski z Holandią w Amsterdamie. Wówczas reprezentacja Oranje miała okres przejściowy – Ronald Koeman, który miał poprowadzić zespół do sukcesów, odszedł do Barcelony. Jego miejsce na moment zajął dotychczasowy asystent, Dwight Lodeweges, który praktycznie spełniał zadania taktyczne poprzednika.

Ostatecznie kadrę objął Frank de Boer, co było dość kontrowersyjną decyzją, patrząc na jego ostatnie wyniki. Były piłkarz Barcelony z ostatnich trzech klubów – Interu, Crystal Palace i Atlanty United został zwolniony po słabszych wynikach.

Było i nadal jest wiele wątpliwości co do jego umiejętności menedżerskich. Pod Koemanem wszystko potoczyło się dobrze po trudniejszym okresie dla drużyny narodowej. A jego miejsce zajął trener, który został wyrzucony z ostatnich trzech klubów, a jego Ajax nie prezentował najbardziej atrakcyjnej piłki nożnej. Fani wciąż mają wiele wątpliwości, ale dziennikarze dali mu szansę – przyznał Sander Janssen.

Zaskakujące rozwiązania de Boera

Nowy selekcjoner nie zamierza całkowicie odcinać się od tego, co wprowadził do zespołu Ronald Koeman. Frank de Boer szuka jednak nowych rozwiązań, które jednak przynoszą one na razie różne skutki.

Zaczął od zmiany z 4-2-3-1 na 4-3-3, a nawet grał z Włochami 5-3-2, ale teraz wrócił do 4-3-3 z dwoma defensywnymi pomocnikami i jednym atakującym. trochę jak styl gry Ronalda Koemana. Poza tym powołanie otrzymał Davy Klaassen, a nawet grał od początku przeciwko Bośni. Pod wodzą Koemana raczej by nie dostał swojej szansy. To tylko jeden przykład tego, że De Boer szuka swoich sposobów na kadrę.

Idee taktyczne Koemana wciąż są widoczne. Dwóch defensywnych pomocników, atakujących bocznych obrońców. Ale jak powiedziałem: Klaassen wrócił do reprezentacji, a De Boer wybrał Luuka de Jonga na napastnika w ostatnich meczach zamiast Memphisa Depaya, który grał z lewej strony. A przecież pod rządami Koemana Memphis zawsze był napastnikiem. Na lewej obronie szansę otrzymał Owen Wijndal. De Boer wciąż szuka idealnej formacji i zawodników, ale jeszcze na pewno jej nie znalazł – przyznał holenderski dziennikarz.

Wyniki nie odzwierciedlają postawy zespołu?

Początki de Boera z kadrą były nieudane. Selekcjoner nie wygrał żadnego z pierwszych czterech meczów. W ten sposób wróciły na moment demony przeszłości. Trenerowi przypominano wstydliwe serie w klubach, a reprezentacji okres, gdy nie kwalifikowała się na mistrzowskie turnieje. Holenderscy dziennikarze uważają jednak, że trener pierwsze mecze poświęcił na szukanie rozwiązań i gra zespołu wyglądała lepiej niż wskazywały na to wyniki.

Mecze towarzyskie nie były przez niego traktowane zbyt poważnie, ponieważ De Boer trochę eksperymentował z zawodnikami. Patrząc na Ligę Narodów, zaczął od trudnego meczu z Bośnią, który Holandia powinna wygrać, ale tego nie zrobiła. Remis z Włochami był to całkiem niezły wynik i mieli nawet szansę na wygraną, ale w meczu wyjazdowym z tym krajem całkiem dobrze jest zdobyć jeden punkt. U siebie z Bośnią musieli wygrać i wygrali. Myślę, że wyniki wyglądają gorzej niż postawa na boisku – dodał redaktor “Voetbal International”.

Co wiadomo po meczu z Bośnią?

W niedzielnym meczu z Bośnią i Hercegowiną podopieczni de Boera po czterech spotkaniach bez zwycięstwa się przełamali. Kadra Oranje wygrała 3:1, zapewniając sobie zwycięstwo jeszcze w pierwszych minutach, dzięki dwóm bramkom Georginio Wijnalduma. Poza tym od początku do końca kontrolowali mecz. Czy duża w tym zasługa selekcjonera?

Myślę, że to zasługa zarówno trenera, jak i zawodników. Wydawało się, że Bośniaków wręcz nie obchodził mecz. Kilku piłkarzy, takich jak Wijnaldum i Memphis, grało naprawdę dobrze, ale wybór De Boera na Klaassena i Wijndala był odważny i dobrze się sprawdził – stwierdził Sander Janssen.

Problemy w obronie

Frank de Boer ma utrudnione zadanie z powodu absencji z powodu kontuzji Virgila van Dijka i Matthijsa de Ligta. Selekcjoner jednak szuka rozwiązań w obronie, które na razie nie zawsze zdają egzamin

Brakuje w tym zespole Virgila van Dijka i Matthijsa de Ligta, ale ze Stefanem de Vrij, Daleyem Blindem i Joëlem Veltmanem ma kilka innych opcji w defensywie.

Obrona nadal jest słabym punktem bez Van Dijka i De Ligta oraz z bocznymi obrońcami, takimi jak Dumfries i Wijndal, którzy mają tendencję do częstego ataku i zostawiają przestrzeń w tyle. Widać to było przeciwko Bośni, gdzie Dumfries czasami wciąż atakował, a Bośnia mogła wykonać kontratak w przestrzeni za nim. Dlatego De Boer wyznaczył Klaassena do bardziej defensywnych zadań – powiedział holenderski dziennikarz.

“Porażka z Polską to byłoby rozczarowanie”

Holendrzy już pogodzili się z tym, że nie awansują do fazy finałowej Ligi Narodów. Mimo to, ewentualna porażka z Polską zostałaby przyjęta jako duże rozczarowanie.

Byłoby to rozczarowanie, ale wszyscy tutaj myślą, że Włochy wygrają z Bośnią i zapewnią sobie pierwsze miejsce, więc wtedy porażka z Polską nie miałaby większego znaczenia, patrząc na tabelę Ligi Narodów – przyznał redaktor “Voetbal international”.

W Holandii przez meczem z Polską odbiło się szerokim echem zachowanie Roberta Lewandowskiego po pytaniu o taktykę kadry, jak i również jego cała pomeczowa wypowiedź.

Rozmawiano u nas o kilku rzeczach, które Lewandowski powiedział po meczu. Wcześniej stwierdził, że Polska nie dorównuje Włochom jako zespół i po tym, jak krytykował taktykę zespołu – zdradził Sander Janssen.

Dziennikarz “Voetbal International” uważa, że starcie z Polską nie będzie łatwe dla Holandii. W rozmowie z “Futbol News” stwierdził, że po meczu w Amsterdamie spodziewa się zaciętej walki, mimo niewielkich szans obu drużyn na pierwsze miejsce w grupie.

Myślę, że zakończy się remisem 1:1 – przyznał holenderski dziennikarz.

500PLN
GRAMGRUBO
GRAMGRUBO